Archiwum kategorii: GIS

A GIS znowu nie wie… :)

Po raz kolejny Główny Inspektor Sanitarny musi pokornie przyznać, że nie posiada elementarnych informacji, które posiadać powinien, jeśli ponoć dba o nasze bezpieczeństwo epidemiologiczno-sanitarne.

Co ciekawe, GIS nie chciał w ogóle odpowiadać na część niewygodnych pytań pod pretekstem, że to nie są pytania o informację publiczną. A przecież nawet jeśli to nie były pytania o informację publiczną, to urząd zainteresowany udzieleniem odpowiedzi na pytania obywateli zaniepokojonych potencjalnymi zagrożeniami epidemiologicznymi, mógłby na nie odpowiedzieć.

Mógł, ale nie chciał…

No bo i po co odpowiadać na niewygodne pytania, jeśli nie ma takiego obowiązku, prawda? 🙂

Są dwie możliwości:

  1. GIS nie zna odpowiedzi na zadane pytania.
    lub
  2. GIS zna odpowiedzi, ale nie chce odpowiedzieć, bo nie musi.

W sumie to chyba nie wiadomo, która opcja gorzej świadczy o Głównym Inspektorze Sanitarnym… 🙂

Przypomnijmy, jak kończył się wniosek o informację publiczną:

„W związku z trwającą nagonką medialną na rodziców, którzy w trosce o swoje dziecko nie chcą ryzykować, że podanie mu serii kilkudziesięciu szczepionek przewidzianych Programem Szczepień Ochronnych doprowadzi do śmierci tego dziecka lub do trwałego uszkodzenia jego zdrowia, uprzejmie proszę o udzielenie mi odpowiedzi na wszystkie powyższe pytania, co pozwoli mi ocenić, czy słusznie należy się obawiać “epidemii odry” z powodu niezaszczepienia kilkunastu tysięcy dzieci szczepionką MMR.”

Po co jest Główny Inspektor Sanitarny?

Pora chyba zadać to pytanie – po co jest, albo jeszcze lepiej – do czego tak naprawdę służy Główny Inspektor Sanitarny, skoro nie wie:

  1. jaki odsetek spośród około dwóch milionów osób narodowości ukraińskiej, które w ostatnich kilkunastu miesiącach osiedliły się na terytorium Polski, to osoby, które nie były szczepione przeciw odrze,
  2. jaki odsetek spośród około dwóch milionów osób narodowości ukraińskiej, które w ostatnich kilkunastu miesiącach osiedliły się na terytorium Polski, to osoby, które pomimo szczepienia przeciw odrze utraciły już poszczepienną odporność,
  3. jaki odsetek spośród dorosłych Polaków to osoby, które nie były szczepione przeciw odrze,
  4. jaki odsetek spośród dorosłych Polaków to osoby, które utraciły poszczepienną odporność wynikającą ze szczepienia przeciw odrze wykonanego wiele lat temu, czyli w dzieciństwie.

Jak można dbać o bezpieczeństwo epidemiologiczne Polski nie posiadając tak elementarnych informacji?

Po co jest Główny Inspektor Sanitarny, skoro nigdy nie zlecał żadnych badań, których celem byłoby ustalenie szacunkowego odsetka osób dorosłych, szczepionych przeciw chorobom zakaźnym w dzieciństwie, u których już mogła wygasnąć poszczepienna odporność z dzieciństwa?

Główny Inspektor Sanitarny, odpowiadający za bezpieczeństwo epidemiologiczne Polski, nie interesuje się zagadnieniem skuteczności szczepionek i wygasania sztucznej, poszczepiennej odporności i nie zleca żadnych badań w tym kierunku, ale jednocześnie straszy „epidemią odry” bo kilkanaście tysięcy dzieciaków nie zostało zaszczepionych?

Główny Inspektor Sanitarny nie wie ilu spośród dwóch milionów Ukraińców, którzy ostatnio przybyli do Polski, to osoby nieszczepione przeciw odrze i innym chorobom zakaźnym?

Na co właściwie idą nasze pieniądze przeznaczane na utrzymanie Głównego Inspektora Sanitarnego, skoro on, jak widać poniżej, nie posiada elementarnych informacji z dziedziny, w której powinien być ekspertem?

Załącznik „stan zaszczepienia przeciwko odrze” można pobrać TUTAJ.

Dlaczego wciąż nie ma epidemii odry? List do Głównego Inspektora Sanitarnego

email:
konsultacje.ep@gis.gov.pl

inspektorat@gis.gov.pl

temat maila:
wniosek o informację publiczną

Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz

Szanowny Panie Inspektorze,

W związku z prowadzoną obecnie w mediach, zakrojoną na szeroką skalę kampanią informującą o rzekomym zagrożeniu “epidemią odry”, za które winę rzekomo ponosi kilkanaście tysięcy rodziców, którzy nie poddali swoich dzieci szczepieniom ochronnym, niniejszym w trybie wniosku o udostępnienie informacji publicznej wnoszę o udostępnienie mi przez Pana następującej informacji publicznej, bądź o wskazanie, jaki organ/urząd może mi takiej informacji udzielić, jeśli nie jest nim Główny Inspektor Sanitarny.

Pytanie nr 1: Ilu obywateli Polski to osoby, które nigdy nie były szczepione przeciw odrze i nigdy na odrę nie chorowały?

Pytam o to, ponieważ, jak wiadomo, szczepienie przeciw odrze zostało wprowadzone do kalendarza szczepień w roku 1975.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z końca grudnia roku 2017, Polacy urodzeni przed rokiem 1975 to łącznie 17.761.069 osób.

Jeśli przyjmiemy, że przed rokiem 1975 na odrę chorowało co roku średnio 200tys. osób, to dziś takich osób – nie szczepionych, które przechorowały odrę, żyje mniej niż 9 milionów.

Przyjmując dla uproszczenia, że takich osób – urodzonych przed rokiem 1975, które przechorowały odrę, jest równe 9 milionów, można w prosty sposób wyliczyć, ilu Polaków dzisiaj to osoby, które nie były szczepione przeciw odrze i które nigdy na odrę nie chorowały: 17.761.069-9.000.000=8.761.069 osób, a więc co drugi dorosły Polak urodzony przed rokiem 1975 to osoba, która ani nie była szczepiona przeciw odrze, ani na nią nie chorowała. W rzeczywistości takich osób jest więcej, ponieważ im odleglejszy rok urodzenia, tym mniej osób – spośród żyjących dzisiaj, to osoby, które chorowały na odrę.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Główny Inspektor Sanitarny, odpowiadający za bezpieczeństwo sanitarno-epidemiologiczne Polski i Polaków, nie dysponuje tak elementarną wiedzą, jak odsetek Polaków, którzy nie są chronieni przed zachorowaniem na odrę ani przez szczepionkę, ani przez naturalne przechorowanie tej choroby.

Pytanie nr 2: Czy prawdą jest, że obecnie więcej niż 9 milionów Polaków to osoby, które ani nie były szczepione przeciw odrze, ani na nią nie chorowały?

Jeśli powyższe wyliczenia są poprawne, to czy wypada szczuć opinię publiczną przeciw zaledwie kilkunastu tysiącom polskich rodziców, którzy nie zaszczepili swoich dzieci szczepionką MMR, obwiniając ich o rzekomo zbliżającą się “epidemię odry”, skoro około 25% całej populacji Polski, dzisiaj,  to osoby, które nigdy na odrę nie chorowały (nie są więc odporne na zachorowanie) i nigdy nie zostały przeciw odrze zaszczepione?

Pytanie nr 3: Ilu obywateli Ukrainy spośród niemal dwóch milionów Ukraińców, którzy w ostatnich kilkunastu miesiącach osiedlili się w Polsce, to osoby, które nie były szczepione przeciw odrze?

Pytam o to, ponieważ nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Główny Inspektor Sanitarny, odpowiadający za bezpieczeństwo sanitarno-epidemiologiczne Polski i Polaków, nie dysponuje tak elementarną wiedzą o możliwych zagrożeniach epidemiologicznych związanych z nagłym napływem do Polski około 2 milionów obywateli kraju znanego z dość luźnego podejścia swoich obywateli do zagadnienia szczepień ochronnych. Czy wypada szczuć opinię publiczną przeciw kilkunastu tysiącom polskich rodziców, nie mając bladego pojęcia, ilu spośród dwóch milionów obywateli obcego państwa osiadłych nagle w Polsce, to osoby nie zaszczepione przeciw odrze?

Pytanie nr 4: U ilu obywateli Polski z roczników 1975 – 1990, szczepionych jedną dawką szczepionki przeciw odrze, obecnie wygasła już poszczepienna odporność przeciw zachorowaniu na odrę?

Pytam o to, ponieważ niekwestionowany autorytet w dziedzinie szczepień, niejaki doktor Grzesiowski Paweł, bardzo słusznie niedawno zauważył, że „Im dłuższy czas upłynął od szczepienia, tym ta odporność może być słabsza, a więc osoby dorosłe, czy w starszym wieku, mogą być nawet bardziej podatne [na zachorowanie] niż dzieci szczepione”.

Osób z roczników 1975-1990 Polska liczy dziś 9.745.908. Jeśli przyjmiemy nawet, że u 5% z nich doszło do zaniku poszczepiennej odporności po jednej dawce szczepionki przeciw odrze, to mamy kolejne niemal pół miliona osób, które dziś są bezbronne wobec wirusa odry.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Główny Inspektor Sanitarny, odpowiadający za bezpieczeństwo sanitarno-epidemiologiczne Polski i Polaków, nie dysponuje tak elementarną wiedzą, jak odsetek Polaków, którzy pomimo szczepienia przeciw odrze dziś już nie są chronieni przed tą chorobą ze względu na naturalny zanik poszczepiennej odporności, potwierdzony przez niekwestionowany autorytet w dziedzinie szczepień, czyli przez niejakiego doktora Grzesiowskiego Pawła.

Pytanie nr 5: Czy osoba, która nigdy nie chorowała na odrę i która nigdy nie była przeciw odrze szczepiona, jest mniej/bardziej/tak samo podatna na zachorowanie na odrę jak dziecko, które nigdy nie chorowało na odrę i które nie otrzymało ani jednej dawki szczepionki MMR?

Pytanie nr 6: Czy wprowadzenie szczepienia przeciw odrze w roku 1975 (co oznacza, że dziś jedynie 54% Polaków to osoby, które otrzymały przynajmniej jedną dawkę szczepionki przeciw odrze) pozwoliło w ocenie Pana Inspektora osiągnąć już próg wyszczepialności gwarantujący uzyskanie efektu “odporności zbiorowiskowej”? Jeśli jeszcze do tego nie doszło, to za ile lat Pan Inspektor przewiduje osiągnięcie tego progu wyszczepialności gwarantującego “odporność zbiorowiskową”?

Pytanie nr 7: Jak to możliwe, że w Polsce nie doszło jeszcze do “epidemii odry”, skoro jedynie połowa spośród obecnie żyjących Polaków to osoby zaszczepione przynajmniej jedną dawką szczepionki przeciw odrze (bądź szczepionki MMR)?

W związku z trwającą nagonką medialną na rodziców, którzy w trosce o swoje dziecko nie chcą ryzykować, że podanie mu serii kilkudziesięciu szczepionek przewidzianych Programem Szczepień Ochronnych doprowadzi do śmierci tego dziecka lub do trwałego uszkodzenia jego zdrowia, uprzejmie proszę o udzielenie mi odpowiedzi na wszystkie powyższe pytania, co pozwoli mi ocenić, czy słusznie należy się obawiać “epidemii odry” z powodu niezaszczepienia kilkunastu tysięcy dzieci szczepionką MMR.

Forma udostępnienia informacji publicznej: na adres …………………….

Z poważaniem,
………………………………..

Czy GIS wie, ile jest w Polsce osób niezaszczepionych przeciw odrze?

Niejaki doktor Grzesiowski, „medialny autorytet” w dziedzinie szczepień i szczepionek, niedawno na antenie stacji TOK FM, strasząc odrą i szczując opinię publiczną przeciw niewielkiemu odsetkowi odpowiedzialnych rodziców obawiających się, że szczepienia mogą zabić albo trwale upośledzić ich dziecko, powiedział:

„Im dłuższy czas upłynął od szczepienia, tym ta odporność może być słabsza, a więc osoby dorosłe, czy w starszym wieku, mogą być nawet bardziej podatne [na zachorowanie] niż dzieci szczepione”.

Skoro rodzice, którzy boją się, że szczepionka zabije ich dziecko, są w ocenie szczepionkowego celebryty winni „zagrożenia epidemią odry”, to zapytajmy specjalistę od epidemii, czyli Głównego Inspektora Sanitarnego, ile osób w Polsce utraciło już poszczepienną odporność na zachorowanie na tę chorobę, oraz jaki odsetek obywateli Ukrainy, którzy w ilości około dwóch milionów osiedlili się ostatnio w Polsce, to osoby nieszczepione przeciw odrze.

Przy okazji dowiemy się, czy Główny Inspektor Sanitarny faktycznie panuje nad sytuacją, czy jedynie udaje, że panuje…

***

email:
konsultacje.ep@gis.gov.pl

inspektorat@gis.gov.pl

temat maila:
wniosek o informację publiczną

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej przez Głównego Inspektora Sanitarnego (na podstawie Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej).

Zgodnie z art. 5 Ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, do zakresu działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej należy „dokonywanie analiz i ocen epidemiologicznych”.

W związku z powyższym, zakładając, że Główny Inspektor Sanitarny w pełni panuje nad bezpieczeństwem sanitarno-epidemiologicznym Polski, a więc dzięki wyżej wspomnianym „analizom i ocenom epidemiologicznym” posiada pełną wiedzę o możliwych zagrożeniach epidemiologicznych związanych z napływem do Polski około dwóch milionów osób narodowości ukraińskiej, lub związanych ze zjawiskiem wygaszania poszczepiennej odporności u dorosłych Polaków, szczepionych przeciw chorobom zakaźnym wiele lat temu (czyli w dzieciństwie), niniejszym wnoszę o udostępnienie mi następującej informacji publicznej:

  1. jaki odsetek spośród około dwóch milionów osób narodowości ukraińskiej, które w ostatnich kilkunastu miesiącach osiedliły się na terytorium Polski, to osoby, które nie były szczepione przeciw odrze?
  2. jaki odsetek spośród około dwóch milionów osób narodowości ukraińskiej, które w ostatnich kilkunastu miesiącach osiedliły się na terytorium Polski, to osoby, które pomimo szczepienia przeciw odrze utraciły już poszczepienną odporność?
  3. jaki odsetek spośród dorosłych Polaków to osoby, które nie były szczepione przeciw odrze?
  4. jaki odsetek spośród dorosłych Polaków to osoby, które utraciły poszczepienną odporność wynikającą ze szczepienia przeciw odrze wykonanego wiele lat temu, czyli w dzieciństwie?
  5. czy osoba dorosła, u której wygasła poszczepienna odporność na zachorowanie przeciw odrze, może zachorować na odrę, a więc potencjalnie stanowi zagrożenie epidemiologiczne?
  6. jaki odsetek osób dorosłych spośród osób, u których wygasła poszczepienna odporność na zachorowanie przeciw odrze, to osoby świadome tego, że mogą zachorować na odrę?
  7. kiedy ostatnio Główny Inspektor Sanitarny zlecał przeprowadzenie badań, których celem było ustalenie szacunkowego odsetka osób dorosłych, szczepionych przeciw chorobom zakaźnym w dzieciństwie, u których już mogła wygasnąć poszczepienna odporność z dzieciństwa? Jakie były wyniki tych badań?
  8. wnoszę o udostępnienie mi kopii wyników badań opisanych w punkcie 7.

Forma udostępnienia informacji publicznej: na mój adres …………………….

Z poważaniem,
…………………………………..

GIS: „Zgonów z powodu szczepionek w Polsce nie ma”. Wniosek o informację publiczną.

Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny, twierdzi publicznie, że „zgonów z powodu szczepionek w Polsce nie ma”.

Całej rozmowy można posłuchać tutaj: http://wpolsce.pl/magazyn/3358-wieczor-wpolscepl-cz1-czy-obowiazkowe-szczepienia-to-koniecznosc a cytowane zdanie pada pod koniec czternastej minuty programu.

Skoro Pan Marek twierdzi, że w Polsce zgonów powodowanych szczepionkami nie ma, to z pewnością musi mieć ku temu podstawy i z pewnością musi dysponować stosownymi dokumentami, które to potwierdzają.

Zwróćmy się więc do Pana Marka o udostępnienie tych dokumentów, aby zyskać pewność, że Pan Marek aby na pewno wie, co mówi.

***

email:
konsultacje.ep@gis.gov.pl

inspektorat@gis.gov.pl

temat maila:
wniosek o informację publiczną

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej przez Głównego Inspektora Sanitarnego (na podstawie Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej).

Szanowny Panie Główny Inspektorze Sanitarny,

W wypowiedzi dla telewizji internetowej wpolsce.pl (audycja opublikowana w dniu 9 maja 2018) powiedział Pan, że „zgonów z powodu szczepionek w Polsce nie ma”, co oznacza, że musi Pan dysponować dokumentami, które świadczą o tym, że w Polsce nie dochodzi do zgonów dzieci w krótkim czasie od zabiegu szczepienia.

W związku z powyższym wnoszę o udostępnienie mi kopii dokumentów, które zawierają informacje uprawniające Głównego Inspektora Sanitarnego do twierdzenia, że „zgonów z powodu szczepionek w Polsce nie ma”.

Wnoszę również o udostępnienie mi następującej informacji publicznej:

  1. ile zgonów dzieci i młodzieży do 18-go roku życia miało miejsce w Polsce od 1go maja 2008r. do 1go maja 2018r?
  2. jaki odsetek spośród całkowitej liczby zgonów dzieci i młodzieży do 18-go roku życia, które miały miejsce od 1go maja 2008r. do 1go maja 2018r. stanowiły zgony, do których doszło w przeciągu najdalej kilku tygodni od poddania dziecka zabiegowi szczepienia?
  3. ile dzieci zmarło w Polsce w wyniku tak zwanej „śmierci łóżeczkowej” od 1 maja 2008r. do 1 maja 2018r?
  4. jaki odsetek spośród całkowitej liczby zgonów dzieci w wyniku „śmierci łóżeczkowej” od 1go maja 2008r. do 1go maja 2018r.  stanowiły zgony, które miały miejsce w przeciągu najdalej kilku tygodni od poddania dziecka zabiegowi szczepienia?
  5. Czy „zgonów z powodu szczepionek” nie ma wyłącznie w Polsce, czy także nigdzie na świecie nie notuje się zgonów „z powodu szczepionek”?
  6. Czy, a jeśli tak, to który urząd w Polsce prowadzi rejestr zgonów, co do których może zachodzić podejrzenie, że mogą one mieć związek z zabiegiem szczepienia?
  7. Czy w przypadku zgonu dziecka zawsze dokonuje się rutynowego sprawdzenia, kiedy dziecko zostało ostatnio poddane zabiegowi szczepienia i czy w przypadku stwierdzenia, że zgon dziecka nastąpił najdalej w przeciągu kilku tygodni od zabiegu szczepienia wstrzymuje się obrót szczepionką, która była podana temu dziecku, do czasu wykluczenia tej szczepionki jako bezpośredniej lub potencjalnie możliwej przyczyny zgonu dziecka?

Forma udostępnienia informacji publicznej: na mój adres ……………………….

Z poważaniem,
…………………………………

GIS wspiera lekarza Dawida

Nasz ulubieniec, lekarz Dawid, pochwalił się, że sam Główny Inspektor Sanitarny udziela mu wsparcia.

Lekarz Dawid niedawno pisał tak:

Jak widać, niestety nie wspomniał, czy taka „wygrzana” przez kilka miesięcy (wbrew zaleceniom producenta!) szczepionka jest nie tylko skuteczna, ale także i bezpieczna.

Bezpieczeństwo podania szczepionki – taki drobiazg…

I oto Pan Marek GIS Posobkiewicz również pisze, że „szczepienia są nowoczesną i skuteczną metodą ochrony przed chorobami zakaźnymi”.

A o bezpieczeństwie znowu ani słowa…

Ciekawe, prawda? 🙂

A szkoda, bo gdyby Pan Marek oświadczył publicznie, że szczepienia są bezpieczne, to moglibyśmy go zapytać, co on pod tym hasłem rozumie.

„Szczepionka bezpieczna” – czyli jaka? Pytania do GIS

„Równocześnie należy stanowczo podkreślić, że szczepionki są najlepiej sprawdzonymi pod względem bezpieczeństwa preparatami farmaceutycznymi”

Taka informacja znajduje się niemal w każdym piśmie, jakie od „sanepidu” otrzymują rodzice wzywani przez Państwową Powiatową Inspekcję Sanitarną do poddania dziecka „szczepieniom ochronnym”.

Więc co to właściwie oznacza, że szczepionki są najlepiej sprawdzonymi pod względem bezpieczeństwa preparatami?

Jako że taka formułka powielana jest z uwielbieniem, niczym jakaś mantra, przez „sanepidy” w całym kraju, wezwiemy sobie teraz Głównego Inspektora Sanitarnego do wytłumaczenia nam, co dokładnie jego podwładni mają na myśli pisząc do nas, że szczepionka jest najlepiej sprawdzonym pod względem bezpieczeństwa preparatem.

***

konsultacje.ep@gis.gov.pl
inspektorat@gis.gov.pl

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej do Głównego Inspektora Sanitarnego.

Szanowny Panie Główny Inspektorze Sanitarny,

Podległe Panu, Państwowe Powiatowe Inspektoraty Sanitarne oraz Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne w wezwaniach na szczepienie kierowanych do rodziców dzieci podlegających „obowiązkowym szczepieniom ochronnym” zgodnie informują, że „szczepionki są najlepiej sprawdzonymi pod względem bezpieczeństwa preparatami farmaceutycznymi” (np. PPIS w Chojnicach, PSSE w Gdańsku, PPIS w Kościerzynie).

W związku z powyższym, niniejszym wnoszę o udostępnienie mi informacji publicznej w następującym zakresie:

  1. Kopie dokumentów źródłowych, na podstawie których Państwowe Powiatowe Inspektoraty Sanitarne oraz Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne na terenie całego kraju zgodnie informują rodziców dzieci podlegających „obowiązkowym szczepieniom ochronnym”, że „szczepionki są najlepiej sprawdzonymi pod względem bezpieczeństwa preparatami farmaceutycznymi„.
  2. Kopie dokumentów, które opisują, na czym polega proces sprawdzania szczepionki „pod względem bezpieczeństwa” lub wskazanie kompetentnego urzędu, od którego otrzymam takie informacje/dokumenty.

Zwracam się do Głównego Inspektora Sanitarnego z niniejszym wnioskiem o udostępnienie powyższych dokumentów, ponieważ jako rodzic dziecka podlegającego obowiązkowym „szczepieniom ochronnym” próbuję zrozumieć, co dla mnie, jako rodzica, oznacza informacja, że szczepionka jest „najlepiej sprawdzona pod względem bezpieczeństwa„.

Proszę więc o potwierdzenie, lub zaprzeczenie, że szczepionka „najlepiej sprawdzona pod względem bezpieczeństwa” to taka, której podanie nie zwiększy u dziecka ryzyka wystąpienia chorób metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych, nowotworowych, psychicznych lub innych (np. choroby układu oddechowego takie jak zapalenie oskrzeli lub zapalenie płuc).

Proszę mi komunikatywnie wyjaśnić, czym, w rozumieniu Państwowej Inspekcji Sanitarnej, jest szczepionka „najlepiej sprawdzona pod względem bezpieczeństwa„.

Czy w ocenie Państwowej Inspekcji Sanitarnej szczepionki wykorzystywane w Programie Szczepień Ochronnych są bezpieczne, ponieważ są „najlepiej sprawdzone pod względem bezpieczeństwa„?

Czy należy rozumieć, że szczepionka „najlepiej sprawdzona pod względem bezpieczeństwa” to inaczej szczepionka bezpieczna?

Co oznacza, że szczepionka jest dla mojego dziecka bezpieczna?

Proszę zdefiniować, co Główny Inspektor Sanitarny rozumie pod pojęciem szczepionki bezpiecznej.

W moim rozumieniu szczepionka bezpieczna to taka, która równocześnie spełnia poniższe warunki:

  1. nie doprowadzi do zgonu dziecka,
  2. nie doprowadzi do żadnego uszczerbku (ciężkiego, lekkiego, permanetnego lub krótkotrwałego) na zdrowiu dziecka,
  3. nie zwiększy u dziecka ryzyka wystąpienia chorób metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych, nowotworowych, psychicznych lub innych (np. choroby układu oddechowego takie jak zapalenie oskrzeli lub zapalenie płuc, problemy z płodnością itp.).
  4. nie wywoła u dziecka choroby, przed którą powinna chronić,
  5. nie spowoduje, że po szczepieniu dziecko stanie się źródłem zakażenia chorobą zakaźną, przeciwko której szczepionka powinna chronić,
  6. w razie zachorowania na chorobę zakaźną, przeciwko której szczepionka powinna chronić, pozwoli przejść takie zachorowanie bez powikłań.
  7. nie wpływa negatywnie na ogólną kondycję zdrowotną dziecka.

Czy więc szczepionki wykorzystywane w PSO są bezpieczne w powyższym rozumieniu terminu „bezpieczna szczepionka”?

Jednocześnie uprzejmie proszę o wskazanie niezależnych ośrodków badawczych zajmujących się kontrolowaniem bezpieczeństwa szczepionek PRZED ICH DOPUSZCZENIEM DO OBROTU, które badają bezpieczeństwo szczepionek pod kątem potencjalnego zwiększania przez szczepionkę ryzyka wystąpienia u dziecka w wyniku podania szczepionki chorób metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych, nowotworowych, psychicznych lub innych (np. choroby układu oddechowego takie jak zapalenie oskrzeli lub zapalenie płuc, problemy z płodnością itp.) oraz które badają jaki jest wpływ szczepionki na ogólną kondycję zdrowotną dziecka. lub proszę o wskazanie kompetentnego urzędu, który udzieli mi takiej informacji.

Uprzejmie proszę o odpowiedź na wszystkie zadane powyżej pytania.

Forma udostępnienia informacji publicznej: na adres …………………….

Z poważaniem,
………………………………………..

Główny Inspektor Sanitarny wie lepiej, niż producent szczepionki?

W wypowiedzi dla stacji TVN w dniu 7 lutego 2018 Główny Inspektor Sanitarny Posobkiewicz Marek oświadczył, że:

Zgodnie z tym raportem WHO, nawet jeżeli byśmy te szczepionki trzymali przez miesiąc w temperaturze 20-25 stopni, one nie tracą swojej jakości czyli skuteczności i są całkowicie bezpieczne„.

Jeśli ktoś nie wierzy, to niech kliknie TUTAJ i przewinie na sam początek szóstej minuty.

A tymczasem np. Sanofi Pasteur informuje, że:

Czyli sam producent szczepionki bardzo wyraźnie stwierdza, że gwarantuje jakość szczepionki, która zamiast w 2-8 stopniach była przez 72 godziny przechowywana w temperaturze pokojowej.

A jeśli doszło do przerwania „zimnego łańcucha” wytwórca w każdym przypadku musi dokonać indywidualnej oceny sytuacji po to, aby zdecydować, czy dawki szczepionek, którym przerwano „zimny łańcuch”, nadają się do wykorzystania.

I najważniejsze:

W przypadku narażenia szczepionek na temperaturę wykraczającą poza wskazane warunki przechowywania [od +2°C do +8°C] zdecydowanie zaleca się, aby zawsze kontaktować się z firmą Sanofi Pasteur w celu przeprowadzenia analizy dotyczącej konkretnej serii szczepionek których to przekroczenie dotyczy,  z  uwzględnieniem wszystkich  okoliczności  przerwania  „zimnego łańcucha”, i  uzyskania opinii na temat możliwości użycia tych dawek (określenia, czy nadają się one do użycia, czy nie).

Tymczasem Posobkiewicz Marek najwyraźniej uważa, że nikogo nie musi o nic pytać, bo w raporcie WHO coś sobie poczytał i wie lepiej, niż producent szczepionki, że szczepionka, która przez miesiąc leżała w temperaturze pokojowej, jest tak samo bezpieczna, jak przechowywana zgodnie z zaleceniami producenta, czyli w temperaturze 2-8 stopni C.

Skoro więc pan Marek jest taki pewny, że szczepionkę można przez miesiąc trzymać w temperaturze pokojowej i będzie ona nadal w pełni bezpieczna, to musimy pana Marka poprosić o kilka informacji (publicznych).

***

Główny Inspektorat Sanitarny
konsultacje.ep@gis.gov.pl
inspektorat@gis.gov.pl

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej (na podstawie Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, Dz.U. z 2016 r. poz. 1764, z 2017 r. poz. 933.)

W związku z wypowiedzią Marka Posobkiewicza dla stacji TVN w dniu 7 lutego 2018 roku, cytuję: „Zgodnie z tym raportem WHO, nawet jeżeli byśmy te szczepionki trzymali przez miesiąc w temperaturze 20-25 stopni, one nie tracą swojej jakości czyli skuteczności i są całkowicie bezpieczne„, proszę o udostępnienie mi informacji publicznej w następującym zakresie:

  • kopie będących w posiadaniu Głównej Inspekcji Sanitarnej dokumentów pochodzących od producentów szczepionek, które potwierdzają, że szczepionki przechowywane przez miesiąc w temperaturze pokojowej zamiast temperatury (zgodnie z zaleceniem producenta) w zakresie 2-8 st. C. są nadal w pełni bezpieczne i nie tracą swojej skuteczności.
  • kopie dokumentów opisujących obowiązującą w punktach szczepień przeprowadzających szczepienia w ramach Programu Szczepień Ochronnych procedurę postępowania ze szczepionką, dla której doszło do przerwania „zimnego łańcucha”.

Jednocześnie wnoszę o informację, czy w ramach Programu Szczepień Ochronnych istnieje ryzyko, że dziecko może otrzymać szczepionkę, która przez miesiąc była przechowywana w temperaturze pokojowej, zamiast w temperaturze 2-8 st. c. zgodnie z zaleceniami producenta, skoro w ocenie pana Posobkiewicza nawet szczepionka wystawiona przez miesiąc na oddziaływanie temperatury pokojowej jest w pełni bezpieczna i skuteczna.

Pozwolę sobie również zapytać, o okazanie jakich dokumentów powinni poprosić rodzice dziecka w punkcie szczepień, aby zyskać pewność, że nie doszło do przerwania „zimnego łańcucha” dla szczepionki,  która ma zostać za chwilę podana dziecku w ramach PSO.

Forma udostępnienia informacji publicznej: na adres ……………………………………..

Z poważaniem,

..........................................................
[imię nazwisko]

 

Pytamy GIS i MZ o dokumenty, które poświadczą, że szczepienia nie zwiększają ryzyka wystąpienia nowotworów i innych chorób

Skoro nie kto inny, jak pani krajowa konsultantka w dziedzinie pediatrii twierdzi, że „Szczepionki rekomendowane w Programie Szczepień Ochronnych są bezpieczne i skuteczne.” oraz że „Nie ma naukowych dowodów, że którakolwiek z nich mogłaby wywołać choroby metaboliczne, neurologiczne czy immunologiczne”, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy poprosili urzędy odpowiedzialne za Program Szczepień Ochronnych (np. GIS) o dokumenty, które świadczą o tym, że szczepienie naszych dzieci zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych nie zwiększa ryzyka wystąpienia u naszych dzieci chorób metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych, nowotworowych i psychicznych.

Niech ktoś da nam to wreszcie na piśmie, że szczepionki nie powodują raka, lub innych chorób. Żeby było w razie czego wiadomo, kogo pozywać za kłamstwo…

Jeśli GIS nie dysponuje takimi dokumentami, to znaczy, że nie potrafi nas zapewnić, że szczepionki nie zwiększają ryzyka zachorowania na choroby metaboliczne, neurologiczne, immunologiczne, nowotworowe i psychiczne.

A skoro GIS nie potrafi nas o tym zapewnić, to na jakiej podstawie może twierdzić, że szczepienia są w pełni bezpieczne?

Czy ktokolwiek zaryzykuje zdrowie swojego dziecka, jeśli będzie świadom faktu, że Główny Inspektor Sanitarny nie posiada żadnych dokumentów, z których wynikałoby, że szczepionki nie zwiększają ryzyka wystąpienia chorób metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych, nowotworowych i psychicznych?

Pamiętajmy – wolno nam ich pytać, dosłownie o wszystko. Pytanie nie boli. Odpowiedź na nasze pytania może (ich) zaboleć – ale to już ich problem, a nie nasz. 🙂

***

Główny Inspektorat Sanitarny
konsultacje.ep@gis.gov.pl
inspektorat@gis.gov.pl

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej (na podstawie Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, Dz.U. z 2016 r. poz. 1764, z 2017 r. poz. 933.).

Korzystając z prawa dostępu do informacji publicznej niniejszym wnoszę o udostępnienie mi kopii dokumentów poświadczających, że poddanie mojego dziecka szczepieniom ochronnym zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych nie zwiększy u mojego dziecka ryzyka wystąpienia chorób  metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych, nowotworowych i psychicznych.

Ewentualnie wnoszę o wskazanie, do którego urzędu należy się zwrócić z wnioskiem o udzielenie przedmiotowej informacji publicznej, jeśli Główny Inspektor Sanitarny nie jest właściwym adresatem niniejszego wniosku.

Forma udostępnienia informacji publicznej: na adres …………………..

Z poważaniem.
………………………………………

***

Bardzo podobny wniosek można równolegle wysłać do Ministra Zdrowia:

***

Minister Zdrowia
kancelaria@mz.gov.pl
serwis@mz.gov.pl

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej (na podstawie Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, Dz.U. z 2016 r. poz. 1764, z 2017 r. poz. 933.).

W związku z wypowiedzią krajowego konsultanta w dziedzinie pediatrii o treści „Szczepionki rekomendowane w Programie Szczepień Ochronnych są bezpieczne i skuteczne. Nie ma naukowych dowodów, że którakolwiek z nich mogłaby wywołać choroby metaboliczne, neurologiczne czy immunologiczne”., opublikowaną na stronie internetowej http://gazetalekarska.pl/?p=38507 niniejszym, korzystając z przysługującego mi prawa dostępu do informacji publicznej wnoszę o udostępnienie mi przez Ministra Zdrowia informacji publicznej w następującym zakresie:

  • kopie dokumentów poświadczających, że poddanie mojego dziecka szczepieniom ochronnym zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych nie zwiększy u mojego dziecka – w związku z kilkudziesięcioma zabiegami iniekcji różnych preparatów szczepionkowych zawierających określone substancje chemiczne – ryzyka wystąpienia w przyszłości chorób metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych, nowotworowych, lub psychicznych.

Ewentualnie wnoszę o wskazanie, do którego urzędu należy się zwrócić z wnioskiem o udzielenie przedmiotowej informacji publicznej, jeśli w ocenie Ministra Zdrowia Minister Zdrowia nie jest właściwym adresatem niniejszego wniosku.

Forma udostępnienia informacji publicznej: na adres………………………..

Z poważaniem,
……………………………….