Archiwum kategorii: lekarz_dawid_ciemięga

GIS wspiera lekarza Dawida

Nasz ulubieniec, lekarz Dawid, pochwalił się, że sam Główny Inspektor Sanitarny udziela mu wsparcia.

Lekarz Dawid niedawno pisał tak:

Jak widać, niestety nie wspomniał, czy taka „wygrzana” przez kilka miesięcy (wbrew zaleceniom producenta!) szczepionka jest nie tylko skuteczna, ale także i bezpieczna.

Bezpieczeństwo podania szczepionki – taki drobiazg…

I oto Pan Marek GIS Posobkiewicz również pisze, że „szczepienia są nowoczesną i skuteczną metodą ochrony przed chorobami zakaźnymi”.

A o bezpieczeństwie znowu ani słowa…

Ciekawe, prawda? 🙂

A szkoda, bo gdyby Pan Marek oświadczył publicznie, że szczepienia są bezpieczne, to moglibyśmy go zapytać, co on pod tym hasłem rozumie.

Lekarz Ciemięga pozywa i… wyzywa [od idiotów]…

Lekarz Dawid Ciemięga.

Jest taka postać, obecnie już dość publiczna i mocno aktywna na Facebooku oraz w innych mediach. Popularność Dawida Lekarza ostatnio wzrasta, choć niestety nie ze względu na jego sukcesy medyczne. Dawid Lekarz jest coraz bardziej znany z tego, że straszy użytkowników Facebooka pozwami za „hejt” jaki ponoć kierowany jest pod jego adresem.

„Mam duże i wyraźne poparcie środowiska medycznego, moich koleżanek i kolegów, farmaceutów, ratowników medycznych i innych grup zawodowych. Ale mam również ogromne poparcie ludzi niezwiązanych z branżą medyczną, po prostu Polaków którzy nie godzą się na bezkarność w internecie.” – napisał niedawno o sobie Lekarz Dawid.

Szkoda, że lekarz z rzekomym „ogromnym poparciem po prostu Polaków” wyzywa od idiotów osoby, które mają czelność mieć na temat szczepień i szczepionek zdanie odmienne od poglądów prezentowanych przez Lekarza Dawida.

„Ci idioci antyszczepionkowcy” – napisał niedawno, i to zupełnie publicznie, Lekarz Dawid (z „ogromnym poparciem po prostu Polaków”), obrażając w ten sposób każdą osobę, która nie jest fanatykiem bezrefleksyjnego kłucia dzieci igłami strzykawek zatankowanych „najdokładniej kontrolowanymi produktami leczniczymi obecnymi na rynku”…

Jeśli więc jesteś „idiotą antyszczepionkowcem”, czyli rodzicem, który zamiast pokornie wierzyć w każde słowo lekarza „z ogromnym poparciem po prostu Polaków”, woli go zapytać, czy szczepionka, którą on zaleca podać dziecku, została aby na pewno przebadana pod kątem podwyższania ryzyka choroby nowotworowej, i jeśli czujesz się obrażona/obrażony tym „hejtem”, którym na swoim publicznym profilu popisał się lekarz „z ogromnym poparciem po prostu Polaków”, to możesz do Lekarza Dawida wystosować pismo podobne do tego, jakie on ostatnio ponoć rozesłał do wielu osób.

***

Dawid Ciemięga
ul. Baziowa 3/2
43-100 Tychy
email: dawidciemiega@gmail.com

Szanowny Panie,

Z przykrością muszę stwierdzić, że należę do grona osób, które mogły się poczuć urażone nazwaniem ich przez Pana idiotami w Pana poście na Pana profilu na platformie społecznościowej Facebook (data publikacji 31 marca 2018, godz. 15:55), gdzie napisał Pan, cytuję: „ci idioci antyszczepionkowcy”.

W przedmiotowym poście, dokonując w mojej ocenie niedopuszczalnego uogólnienia zasugerował Pan, jakoby postawa sceptyczna wobec szczepień i szczepionek była równoznaczna z namawianiem rodziców, aby nie słuchać lekarzy twierdząc, że szczepionki to spisek” oraz aby nie słuchać lekarzy twierdząc, „że lepiej myć ręce, niż się zaszczepić”.

Napisał Pan „ci idioci antyszczepionkowcy (…) namawiają rodziców aby nie słuchać lekarzy”, a nie „którzy namawiają rodziców aby nie słuchać lekarzy”, co przynajmniej zawęziłoby grono osób uznawanych przez Pana za idiotów wyłącznie do osób, które po pierwsze są „antyszczepionkowcami”, a po drugie „namawiają aby nie słuchać lekarzy twierdząc, że lepiej myć ręce, niż się zaszczepić”.

Z Pana tekstu można jednak wnioskować, że w Pana ocenie każdy „antyszczepionkowiec” to „idiota namawiający, aby nie słuchać lekarzy”.

Nie wiem, czy zdaje Pan sobie sprawę z tego, że „antyszczepionkowiec” – czyli, o ile dobrze rozumiem, w Pana ocenie idiota – to na przykład rodzic dziecka ze zdrowiem zniszczonym w wyniku podania mu szczepionki (na przykład noworodek z wrodzonymi niedoborami odporności, który został poddany szczepieniu szczepionką BCG pomimo, że w praktyce nie ma możliwości jednoznacznego wykluczenia wrodzonych niedoborów odporności u dziecka urodzonego kilka godzin przed szczepieniem).

Pisząc o „idiotach antyszczepionkowcach” mógł więc Pan urazić wszystkich rodziców dzieci, które zachorowały na gruźlicę kości, ponieważ zaserwowano im szczepionkę BCG, pomimo że dzieci te miały wrodzoną upośledzoną odporność.

Osobami nazywanymi przez Pana „Idiotami antyszczepionkowcami” mogą się także poczuć rodzice dziecka, które zmarło „śmiercią łóżeczkową” w noc po szczepieniu. „Idiotą antyszczepionkowcem” w tej sytuacji może się również czuć matka, na oczach której dziecko dostało tuż po szczepieniu zapaści i musiało być reanimowane, aby szczepionka go nie zabiła.

Swoim wpisem o „idiotach antyszczepionkowcach” mógł Pan również urazić wszystkie te osoby, które nie są entuzjastami szczepienia swoich dzieci, bo żaden urząd w tym kraju, ani żaden producent szczepionek nie chce udzielić mu zapewnienia, że szczepionki podawane dzieciom pod groźbą kary grzywny nie podwyższają ryzyka choroby nowotworowej, lub immunologicznej, lub neurologicznej, lub metabolicznej, lub psychicznej.

Pana wpis (a może raczej „hejt”?) o „idiotach antyszczepionkowcach” może również dotknąć każdą osobę, która nie może uzyskać od nikogo w Polsce odpowiedzi na bardzo proste pytanie, czy dzieci szczepione są zdrowsze od dzieci nieszczepionych, lub czy generalnie osoby szczepione cieszą się lepszą kondycją zdrowotną od osób nieszczepionych.

A jako że jestem jedną z tych osób, które mogą się czuć urażone nazwaniem ich przez Pana „idiotami antyszczepionkowcami”, niniejszym wzywam Pana do:

  1. opublikowania na Pana profilu „Lekarz Dawid Ciemięga” na platformie Facebook, w terminie 7 dni od chwili otrzymania niniejszego wezwania, w formie publicznie dostępnego przez okres nie mniej niż kolejnych 12 miesięcy posta, przeprosin o następującej treści:Ja, Dawid Ciemięga, przepraszam wszystkie osoby, które mogły poczuć się urażone moim wpisem z dnia 31 marca 2018 roku o treści „ci idioci antyszczepionkowcy i uzdrowiciele naciągacze namawiają rodziców aby nie słuchać lekarzy twierdząc że szczepionki to spisek i ludobójstwo, twierdzą że lepiej myć ręce niż się zaszczepić”. W sposób szczególny przepraszam rodziców, których dzieci doznały jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu w wyniku poddania ich tak zwanym „szczepieniom ochronnym” i zapewniam, że nie było moją intencją wyzywanie takich osób od „idiotów antyszczepionkowców, którzy twierdzą, że lepiej myć ręce niż się szczepić”.
  2. dokonania wpłaty w kwocie minimum 200zł na konto dowolnego, wybranego przez Pana hospicjum, tytułem zadośćuczynienia za szkody moralne wyrządzone osobom, które mogły się poczuć urażone Pana wpisem o „idiotach antyszczepionkowcach”,
  3. opublikowania na Pana profilu „Lekarz Dawid Ciemięga” na platformie Facebook dowodu dokonania wpłaty opisanej w w/w punkcie 2.

Pragnę zaznaczyć, iż niniejsze wezwanie stanowi próbę polubownego zakończenia sprawy i zapłata w/w kwoty minimum 200zł na rzecz wybranego przez Pana hospicjum oraz publikacja przeprosin zgodnie z żądaniem opisanym w w/w punkcie 1 wyczerpie moje roszczenia względem Pana dotyczące Pana w/w publicznej wypowiedzi o „idiotach antyszczepionkowcach”.

Jednocześnie, w związku z tym, że napisał Pan także, cytuję „Ja myślę że tych ludzi [antyszczepionkowców] trzeba zacząć za to karać bo komuś dziecko zabiją” uprzejmie Pana zapytuję, kto powinien być ukarany za doprowadzenie do gruźlicy kości u dziecka, które zostało zaszczepione szczepionką BCG pomimo wrodzonego niedoboru odporności, oraz kto w Pana ocenie powinien być ukarany, jeśli dziecko umiera „śmiercią łóżeczkową” kilkanaście godzin po szczepieniu na skutek zatrzymania oddechu (opisanego w dokumentacji szczepionki jako jedno z możliwych powikłań).

Obserwując Pana niezwykłą aktywność w mediach społecznościowych i innych, pozwolę sobie również Pana zapytać, czy nadal jeszcze znajduje Pan czas na leczenie pacjentów.

Pozostaję z wyrazami szacunku,
……………………………………..

 

Jak zwolennik szczepień rozumie zalecenia producenta szczepionki

To może i byłoby zabawne, gdyby nie było prawdziwe.

Oto jak zwolennik szczepień rozumie zapis w dokumentacji szczepionki, który wygląda np. tak dla szczepionki Boostrix:

zalecenia producenta boostrix

I jak to czyta zwolennik szczepień?

Czyli specjalne środki ostrożności nie są konieczne, bo to nie to samo, co konieczne. Więc wcale nie ma potrzeby, aby szczepionkę trzymać w lodówce w temperaturze od 2 do 8 stopni. I ta Pani naprawdę to napisała. I to publicznie, na profilu lekarza Dawida…

Ciekawe, co na to producent szczepionki…

ps. „antywacek” to inaczej przeciwnik szczepień obowiązkowych.

Gdyby ktoś chciał zapytać Panią Ewelinę, czy podałaby swojemu dziecku szczepionkę, która była przechowywana przez miesiąc poza lodówką, czyli niezgodnie ze „specjalnymi środkami ostrożności podczas przechowywania„, to można to zrobić na jej profilu:

https://www.facebook.com/profile.php?id=100003823750828

O tym, jak lekarz Dawid powiedział, co wiedział (o szczepionkach) :)

Lekarz Dawid to zjawisko fejsbukowe, które dość często zabiera głos w sprawie szczepionek i które ma ponoć coraz więcej pacjentów.

Czy warto się leczyć u pana lekarza Dawida?

Oceńcie sami.

Pan lekarz poczuł potrzebę skomentowania afery ze szczepionkami, którym przerwano tzw. „zimny łańcuch” uznając, że musi uspokoić pacjentów.

Pan lekarz napisał, że „Szczepionki np. na tężec i WZW B mogą być przechowywane przez kilka miesięcy poza lodówką i wciąż są skuteczne„.

Tymczasem gdy zapoznamy się z treścią charakterystyk produktów leczniczych szczepionek przeciw tężcowi oraz wzw B, to dowiemy się z nich, że szczepionki te powinny być przechowywane w temperaturach 2-8 stopni C.

No ale pan lekarz widocznie wie lepiej…

A tak oto u lekarza Dawida działa cenzura, pomimo zapewnień, że „Nie będę tolerować ludzi którzy nie potrafią toczyć sensownej dyskusji.  Będę takie osoby blokować, ponieważ nie będę tracić czasu na prostowanie tych fałszywych oskarżeń.

Komentarza zaczynającego się od słów „No to podyskutujmy sensownie…” już nie ma. Najwyraźniej ten komentarz w ocenie pana lekarza nie należał do kategorii „sensownej dyskusji” pomimo że pan lekarz niby zapewnia, że „Na moim profilu każdy może wyrazić swoją opinie, czy się zgadza czy nie ze mną , każdy może mi zarzucić co tylko chce, ale musi to być merytoryczne i zgodne z prawdą.„.

Sprawdźcie sami 🙂

https://www.facebook.com/tyskipediatra/posts/146403882709349