Archiwum kategorii: minister_zdrowia

Czy ilość szczepień wynikająca z PSO nie wpływa niekorzystnie na zdrowie dzieci? – odpowiedź Ministerstwa Zdrowia

Niby banalnie proste pytanie:

Czy ilość szczepionek, którą obecnie dostają polskie dzieci, może wpływać niekorzystnie na ich stan zdrowia?

Niby banalne, a tyle problemów z odpowiedzią… 🙂

***

Ministerstwo Zdrowia
00-952 Śródmieście (dzielnica m.st. Warszawy)
ul. Miodowa 15

wniosek o informację publiczną

Na podstawie art. 2 ust. 1 i art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1764 z późn. zm.), zwracam się z prośbą o udostępnienie informacji w zakresie:
kopie dokumentów zawierających wyniki badań, które potwierdzają, że ilość szczepień wynikająca z obecnie obowiązującego kalendarza szczepień nie wpływa niekorzystnie na ogólną kondycję zdrowotną dzieci poddawanych szczepieniom ochronnym lub wskazanie organu/urzędu, w którego kompetencjach leży udostępnienie takiej informacji..

 

***

***

A oto pisma Ministerstwa Zdrowia z 27 kwietnia i 16 lutego, które rzekomo odpowiadają na pytanie, czy polskie dzieci są coraz zdrowsze… 🙂

***

Ministerstwo Zdrowia odrzuca petycję o informację o ryzyku przez zabiegiem szczepienia

Okazuje się, że Ministerstwo Zdrowia nie chce, aby lekarz był prawnie zmuszony do wyczerpującego informowania rodziców, przed zabiegiem szczepienia dziecka, o ryzykach związanych z tym zabiegiem.

Petycja o wprowadzenie do przepisów prawa obowiązku informowania rodziców przez lekarza o ryzyku związanym ze szczepieniem została przez Ministerstwo Zdrowia oczywiście odrzucona, bo „nie ma uzasadnienia tworzenie dodatkowych regulacji prawnych powielających przepisy już funkcjonujące”.

Jednocześnie Ministerstwo przyznaje, że rodzice mają prawo do takiej informacji, o którą wnosiliśmy w petycji i mają prawo uzależnić poddanie dziecka szczepieniu od uzyskania tych informacji od lekarza.

Korzystajmy więc z tego prawa i przed zabiegiem szczepienia poprośmy lekarza o udzielenie nam informacji:

  1. o przeciwwskazaniach do szczepienia i o metodach ich wykluczania;
  2. o możliwych niepożądanych reakcjach organizmu po podaniu szczepionki, których wystąpienia nie można wykluczyć i o ich możliwych skutkach dla zdrowia lub życia osoby poddawanej obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu, w tym także o ryzyku wystąpienia trwałego upośledzenia fizycznego bądź umysłowego oraz o ryzyku zgonu dziecka w wyniku zabiegu szczepienia;
  3. o wpływie Programu Szczepień Ochronnych (dalej: “PSO”), w ujęciu statystycznym, na ryzyko wystąpienia u osoby szczepionej chorób nowotworowych, metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych i psychicznych oraz potencjalnych problemów z płodnością i przedwczesnym przekwitaniem zarówno u płci męskiej i żeńskiej lub o braku badań dotyczących wpływu PSO na ryzyko wystąpienia u osoby szczepionej chorób nowotworowych, metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych i psychicznych oraz potencjalnych problemów z płodnością i przedwczesnym przekwitaniem zarówno u płci męskiej i żeńskiej;
  4. o wpływie PSO, w ujęciu statystycznym, na ogólną kondycję zdrowotną osób szczepionych lub o braku badań dotyczących wpływu PSO na ogólną kondycję zdrowotną osób szczepionych;
  5. o wpływie szczepienia, które ma zostać wykonane po zakończeniu lekarskiego badania kwalifikacyjnego, w ujęciu statystycznym, na ryzyko wystąpienia u osoby szczepionej chorób nowotworowych, metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych i psychicznych oraz potencjalnych problemów z płodnością i przedwczesnym przekwitaniem zarówno u płci męskiej i żeńskiej lub o braku badań dotyczących wpływu szczepienia, które ma zostać wykonane po zakończeniu lekarskiego badania kwalifikacyjnego, na ryzyko wystąpienia u osoby szczepionej chorób nowotworowych, metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych i psychicznych oraz potencjalnych problemów z płodnością i przedwczesnym przekwitaniem zarówno u płci męskiej i żeńskiej;
  6. o wpływie szczepienia, które ma zostać wykonane po zakończeniu lekarskiego badania kwalifikacyjnego, w ujęciu statystycznym, na ogólną kondycję zdrowotną osób szczepionych lub o braku badań dotyczących wpływu tego szczepienia na ogólną kondycję zdrowotną osób szczepionych;
  7. o prawidłowym sposobie podania preparatu oraz możliwym ryzyku wystąpienia powikłań wynikających ze złego podania produktu do organizmu.

I przynajmniej dopóki lekarz szczegółowo i wyczerpująco nie odpowie nam na każdy z tych 7 punktów, nie może być mowy o żadnym szczepieniu, ponieważ z treści poniższej odpowiedzi Ministerstwa na petycję wynika, że obowiązujące obecnie prawo zobowiązuje lekarza do udzielenia nam takich informacji, a ustawa o prawach pacjenta gwarantuje nam prawo do uzyskania takiej informacji „przed wyrażeniem zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego”.

https://www.gov.pl/zdrowie/petycja-dotyczaca-obowiazkach-lekarza-przeprowadzajacego-szczepienia-ochronne

Ministerstwo Zdrowia: „śmierć łóżeczkowa to nie NOP”

 

Ministerstwo Zdrowia napisało, że „śmierć łóżeczkowa” to nie NOP.

Przypomnijmy, co napisał kiedyś Minister Zdrowia w swoim własnym Rozporządzeniu w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryterium ich rozpoznawania:

1. Jako ciężki niepożądany odczyn poszczepienny kwalifikuje się niepożądany odczyn poszczepienny, który zagraża życiu i może:
  1)   wymagać hospitalizacji w celu ratowania zdrowia;

  2)   prowadzić do trwałego ubytku sprawności fizycznej lub umysłowej;
  3)   kończyć się śmiercią.
Jeśli nie podano inaczej i z wyjątkiem odczynów po szczepieniu BCG, za związane czasowo ze szczepieniem uznaje się zaburzenia stanu zdrowia, które wystąpiły w okresie 4  tygodni po podaniu szczepionki. Mogą one być wynikiem:
1)   indywidualnej reakcji organizmu człowieka szczepionego na podanie szczepionki;
2)   błędu wykonania szczepionki lub błędu podania szczepionki;
3)   zjawisk od szczepienia niezależnych, a tylko przypadkowo pojawiających się po szczepieniu.

Tak więc nawet jeśli przyjmiemy, że sama śmierć łóżeczkowa to nie NOP, to jeśli dziecko umiera z powodu „śmierci łóżeczkowej” do 4 tygodni od szczepienia, bez wątpienia miał miejsce ciężki niepożądany odczyn poszczepienny, który zakończył się śmiercią.

Poniżej odpowiedź na jakiś wniosek o informację publiczną. Niestety nie wiadomo, na jaki, ponieważ, jak widać, Ministerstwo Zdrowia nie ma w zwyczaju informować, na które pismo udziela odpowiedzi, bo i po co…

W związku z powyższym, do Ministra Zdrowia kierujemy kolejny wniosek o informację publiczną:

***

Minister Zdrowia
kancelaria@mz.gov.pl
serwis@mz.gov.pl

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej przez Ministra Zdrowia (na podstawie Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej).

Niniejszym wnoszę o udostępnienie następującej informacji publicznej:

Czy w przypadku śmierci łóżeczkowej dziecka, do której doszło przed upływem 4 tygodni od wykonania zabiegu szczepienia, lekarz stwierdzający zgon dziecka zobowiązany jest zgłosić ciężki niepożądany odczyn poszczepienny, który zakończył się śmiercią?

Ile przypadków śmierci łóżeczkowej miało miejsce w Polsce od 1 stycznia 2010 roku do dnia złożenia niniejszego wniosku i jaki odsetek z tych przypadków, to zdarzenia, które wystąpiły w okresie do 4 tygodni od podania dziecku szczepionki?

Jeśli Ministerstwo Zdrowia nie dysponuje danymi dotyczącymi ilości zgonów dzieci kwalifikowanych jako przypadki „śmierci łóżeczkowej”, to jaki urząd/organ gromadzi takie informacje?

Czy w przypadku śmierci łóżeczkowej dziecka, która miała miejsce do 4 tygodni po zabiegu szczepienia, występuje, czy nie występuje „związek czasowy” z zabiegiem szczepienia?

Czy w przypadku śmierci łóżeczkowej, która miała miejsce do 4 tygodni od zabiegu szczepienia, zawiesza się obrót szczepionką, która została podana dziecku w związku z podejrzeniem, że szczepionka mogła być przyczyną śmierci łóżeczkowej?

Jeśli Ministerstwo Zdrowia nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na powyższe pytania, to wnoszę o wskazanie urzędu/organu, który będzie władny i kompetentny na te pytania odpowiedzieć.

Forma udostępnienia informacji publicznej: na adres …………………

Z poważaniem,
………………………………

Ministerstwo Zdrowia nie potrafi wskazać szczepionek, które nie podwyższają ryzyka nowotworu

Po Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych teraz kolej na Ministerstwo Zdrowia. Okazuje się, że Ministerstwo Zdrowia „nie jest organem” właściwym do zapytania go o to, które szczepionki nie podwyższają ryzyka nowotworu.

Ministerstwo Zdrowia, czyli urząd, który zmusza rodziców do wstrzykiwania w dzieci kilkudziesięciu szczepionek, stwierdza, że „nie jest właściwym organem”, który mógłby udzielić odpowiedzi na pytanie, które ze szczepionek dopuszczonych do obrotu w Polsce nie podwyższają ryzyka nowotworu i odsyła do URPL, który z kolei udaje, że nie rozumie, o co się go pyta.

Tak więc w Polsce nie jest możliwe uzyskanie ani od Ministerstwa Zdrowia, ani od Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych informacji, które ze szczepionek wstrzykiwanych w nasze dzieci nie podwyższają ryzyka nowotworu.

Co ciekawe, żaden z tych urzędów nie skorzystał z okazji, aby zapewnić, że szczepionki są bezpieczne, czyli że nie podwyższają ryzyka ani nowotworu, ani żadnej innej choroby.

Dlaczego urzędy odpowiedzialne za to, jakie szczepionki można stosować w Polsce i jakie szczepienia są obowiązkowe, nie chcą nas zapewnić że to, co pod groźbą kar jest wstrzykiwane w nasze dzieci, jest naprawdę bezpieczne?…

Dziwne, prawda?

***

Wniosek o informację publiczną

W nawiązaniu do pisma MDR.0629.28.2018.AWESZ z dnia 16-02-2018 niniejszym wnoszę o udzielenie mi następującej informacji publicznej:

  • nazwy handlowe wszystkich szczepionek dopuszczonych do obrotu w Polsce i wykorzystywanych w Programie Szczepień Ochronnych (PSO), które zostały przebadane pod kątem zwiększania ryzyka wystąpienia choroby nowotworowej, metabolicznej, neurologicznej, immunologicznej, psychicznej lub innej (np. choroby układu oddechowego itp.) i które według badań wykonanych przed rejestracją szczepionki w znaczący sposób nie zwiększają ryzyka wystąpienia w/w chorób w porównaniu do ryzyka wystąpienia w/w chorób występującego w populacji bez związku z szczepieniem.

Ewentualnie wnoszę o wskazanie kompetentnego organu, który wskaże mi nazwy handlowe wszystkich szczepionek dopuszczonych do obrotu w Polsce i wykorzystywanych w Programie Szczepień Ochronnych (PSO), które zostały przebadane pod kątem zwiększania ryzyka wystąpienia choroby nowotworowej, metabolicznej, neurologicznej, immunologicznej, psychicznej lub innej (np. choroby układu oddechowego itp.) i które według badań wykonanych przed rejestracją szczepionki w znaczący sposób nie zwiększają ryzyka wystąpienia w/w chorób w porównaniu do ryzyka wystąpienia w/w chorób występującego w populacji bez związku z szczepieniem.

Skoro zdaniem Ministra Zdrowia szczepionki dopuszczone do obrotu w Polsce są rzekomo „w pełni bezpieczne, a więc pozbawione wszelkich toksycznych lub działających niekorzystnie na organizm ludzki substancji”, to Minister Zdrowia nie powinien mieć żadnych problemów ze wskazaniem nazw szczepionek spełniających kryteria opisane w niniejszym wniosku.

***

Pielgrzymki przedstawicieli farmaceutycznych do gabinetów lekarskich – Ministerstwo Zdrowia umywa ręce.

Na początku stycznia składaliśmy do Ministra Zdrowia petycje o zatrzymanie pielgrzymek przedstawicieli handlowych firm farmaceutycznych do gabinetów lekarskich. Trudno mieć pewność, że lekarz stawia obiektywną diagnozę i obiektywnie przepisuje lekarstwa, jeśli przedstawiciel farmaceutyczny dosłownie minął się z nami w drzwiach gabinetu naszego lekarza.

Petycją wnosiliśmy o podjęcie przez Ministra Zdrowia odpowiednich działań, które:

  1. doprowadzą do określenia obecnej skali zjawiska współpracy lekarzy publicznej służby zdrowia z firmami farmaceutycznymi wynikającej z regularnych wizyt przedstawicieli handlowych firm farmaceutycznych w gabinetach lekarskich (ilość i częstość wizyt przedstawicieli firm farmaceutycznych w placówkach publicznej służby zdrowia mających na celu zaproponowanie lekarzowi współpracy na zasadzie “systemu motywacyjnego” polegającego na tym, że gratyfikacja finansowa lekarza od firmy farmaceutycznej jest zależna od poziomu sprzedaży produktów leczniczych produkowanych przez tę firmę),
  2. doprowadzą do ustalenia obecnego poziomu dodatkowych przychodów lekarzy wynikających z ich współpracy z firmami farmaceutycznymi opisanej w w/w punkcie 1.
  3. prawnie uniemożliwią lekarzom publicznej służby zdrowia czerpanie jakichkolwiek korzyści materialnych ze współpracy z firmami farmaceutycznymi w przypadku uznania przez Ministra Zdrowia, na podstawie informacji zebranych w wyniku działań opisanych w w/w punktach 1 i 2, że skala zjawiska, polegającego na czerpaniu przez lekarzy dodatkowych korzyści materialnych poprzez opartą na “systemie motywacyjnym” współpracę z firmami farmaceutycznymi, może zagrażać bezpieczeństwu pacjentów mogąc wywoływać wątpliwości co do obiektywizmu lekarzy przy podejmowaniu decyzji o sposobie leczenia.

Odpowiedź Ministerstwa, pomimo że zawarta na czterech stronach, tak naprawdę jest bardzo krótka: „Pytajcie o to kierownika przychodni, a nie nas”.

W odpowiedzi wskazano również, że lekarz podlega odpowiedzialności karnej za przyjęcie łapówki za wypisywanie recept, ale tylko w przypadku, gdy przepisuje (za łapówkę) leki refundowane.

A skąd wiadomo, że lekarz chętnie przepisuje (na receptę) wybrany lek, bo jest na umowie prowizyjnej z producentem? Nie wiadomo, a jak widać poniżej, Ministerstwo Zdrowia kompletnie nie interesuje, czy lekarze czerpią jakieś przychody z umów z firmami farmaceutycznymi. Bo nikt tego nie sprawdza i nie chce sprawdzać – czego dowodzi poniższa odpowiedź na petycję.

Czyli w ocenie Ministerstwa Zdrowia najwyraźniej żadnego problemu nie ma, bo lekarz musi przecież pracować etycznie, a poza tym grozi mu kara za prowizję od recept refundowanych.

Petycję wraz z odpowiedzią znajdziecie także tutaj: https://www.gov.pl/zdrowie/petycja-w-sprawie-wykonywania-zawodu-lekarza-w-zakresie-wspolpracy-z-firmami-farmaceutycznymi

Dlaczego MZ nie monitoruje odsetka chorujących wśród szczepionych i nieszczepionych?

Pozornie wydawałoby się rzeczą oczywistą, że każdy przypadek choroby zakaźnej objętej kosztownym programem szczepień ochronnych jest analizowany pod kątem skuteczności szczepionki, na którą budżet państwa co roku przeznacza niebagatelne kwoty (obecnie program szczepień ochronnych kosztuje nas wszystkich niemal pół miliarda złotych rocznie).

Okazuje się jednak, że na przykład w przypadku gruźlicy kompletnie nikogo nie interesuje, czy wykryte zachorowanie dotyczy osoby szczepionej (jeśli tak, to jak dawno szczepionej) czy może nieszczepionej.

Wygląda więc na to, że nikogo nie interesuje monitorowanie skuteczności działania szczepień ochronnych.

O źródła takiego stanu rzeczy oczywiście można zapytać Ministerstwo Zdrowia:

***

od: […]@gmail.com
do: kancelaria@mz.gov.pl,
serwis@mz.gov.pl
data: 13 lutego 2018 22:30
temat: Wniosek o udostępnienie informacji publicznej
wysłana przez: gmail.com

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej przez Ministra Zdrowia (na podstawie Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, Dz.U. z 2016 r. poz. 1764, z 2017 r. poz. 933.)

Niniejszym wnoszę o udostępnienie mi informacji publicznej w następującym zakresie:

kopie dokumentów, które uzasadniają nieraportowanie danych dotyczących statusu zaszczepienia osób, u których stwierdzono zachorowanie na gruźlicę.

Z nieznanych mi przyczyn uprawnione do tego organy nie gromadzą bardzo ważnych informacji, czy osoba chorująca na gruźlicę została zaszczepiona, kiedy została zaszczepiona i jaką szczepionką została zaszczepiona. Niniejszym wniosek ma na celu uzyskanie informacji o przyczynach rezygnacji z gromadzenia tak istotnych danych dotyczących skuteczności stosowanych szczepionek.

Forma udostępnienia informacji: na adres […]@gmail.com

Z poważaniem,
[…]

***

A w odpowiedzi dowiemy się, że…

Co prawda nie zbieramy takich danych, ale przecież lekarz MOŻE ZAZNACZYĆ… Wzruszające… Ma ktoś pod ręką chusteczki?…

Szczepionki a bezpieczeństwo noworodka – pytania do Ministerstwa Zdrowia

Ministerstwu Zdrowia zadano następujące pytanie

***

Korzystając z prawa dostępu do informacji publicznej niniejszym wnoszę o udostępnienie informacji, gdzie mogę się zapoznać z wynikami badań, które świadczyłyby o tym, że podanie dziecku szczepionki BCG w pierwszej dobie życia nie doprowadzi do zaniku odruchu ssania oraz problemów z przełykaniem pokarmu w kolejnych tygodniach życia dziecka.

Proszę o przesłanie wyników takich badań lub o informację, gdzie w internecie można się z nimi zapoznać.

***

A oto niezwykle obszerna i jakże wyczerpująca odpowiedź Ministerstwa Zdrowia, które, jakby nie patrzeć, ponosi pełną odpowiedzialność za to, że niemal każdy polski noworodek w kilka godzin po urodzeniu otrzymuje domięśniowo zastrzyk ze szczepionki przeciw gruźlicy oraz ze szczepionki przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B:

Najbardziej rozbrajająca w tym wszystkim jest bez wątpienia uwaga, że zanik odruchu ssania nie jest wymieniony w CHPL jako NOP. Czyżby w myśl zasady, że jeśli producent szczepionki nie mówi głośno o jakimś niekorzystnym dla produktu zjawisku, to ono nie istnieje?

Skoro Ministerstwo Zdrowia – które zmusza batem (kara grzywny) wszystkich rodziców do kłucia noworodków – nie posiada takich informacji, to kto ma je posiadać?

 

Ministerialna promocja na szczepienie przeciw pneumokokom

Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że do 30 czerwca można ZA DARMO zaszczepić przeciw pneumokokom dzieci z roczników 2013-2016.

http://www.mz.gov.pl/aktualnosci/szczepienia-dzieci-z-rocznikow-2013-2016-przeciwko-pneumokokom-komunikat-do-rodzicow-i-opiekunow/

Dlaczego do 30 czerwca 2018? Ano dlatego, że promocja dotyczy szczepionki Synflorix z datą ważności… 30 czerwca 2018.

No i cały czar promocji nagle prysł…

Decydując się na skorzystanie z tej promocji trzeba mieć na uwadze kilka faktów:

  1. „Utylizacja” w ciałach dzieci szczepionki „prawie przeterminowanej” jest jakby na to nie patrzeć bezkosztowa, w przeciwieństwie do utylizacji szczepionek przeterminowanych i niewykorzystanych.
  2. Im starsza szczepionka (czyli im dłużej przechowywana), tym większe prawdopodobieństwo, że podczas przechowywania mogło dojść (być może nawet wielokrotnie?) do przerwania łańcucha chłodniczego, a więc szczepionka jest już bezwartościowa, a może nawet niebezpieczna. W końcu różne rzeczy się zdarzają… Wichury, przerwy w dostawie prądu, awarie chłodziarek… Skąd rodzic ma czerpać pewność, że ampułka ze szczepionką, która za chwilę będzie wstrzyknięta w jego dziecko, nie doświadczyła takich niespodziewanych zdarzeń w swojej historii życia po opuszczeniu linii produkcyjnej kilka lat temu?
  3. Szczepionka Synflorix ma zgodnie z ChPL okres ważności 4 lata, a graniczna data ważności serii ASPNA852AA to 30 czerwca 2018. Zadanie z matematyki – ile lat temu wyprodukowano tę serię? 🙂
  4. Nie są jeszcze dostępne dane dotyczące bezpieczeństwa stosowania i immunogenności szczepionki Synflorix u dzieci powyżej 5. roku życia. Zaryzykujesz, jeśli Twoje dziecko za miesiąc kończy 5 lat?
  5. Nie ma danych klinicznych dotyczących stosowania szczepionki Synflorix w okresie ciąży i laktacji, zaś badania dotyczące wpływu na procesy rozrodcze u zwierząt nie były prowadzone. Co to oznacza? Jeśli Twoje dziecko będzie mieć w przyszłości problemy z płodnością, to możesz producentowi „nagwizdać”, bo ostrzegał, że nie badał wpływu szczepionki na procesy rozrodcze nawet u zwierząt – trzeba było czytać dokumentację szczepionki.
  6. Szczepionka Synflorix może doprowadzić do bezdechu. Producent podaje co prawda, że dotyczy to wcześniaków, ale kto Ci zagwarantuje, że Twoje 18-miesięczne dziecko nie umrze „śmiercią łóżeczkową” kilkanaście godzin po szczepieniu?
  7. W ostatnich latach zanotowano następujące ilości zachorowań na inwazyjną chorobę pneumokokową:
    2012 – 441 zachorowań
    2013 – 548 zachorowań
    2014 – 705 zachorowań
    2015 – 978 zachorowań
    2016 – 966 zachorowań
    2017 – 1187 zachorowań
    Jednocześnie z każdym rokiem sukcesywnie rosła wyszczepialność szczepionkami przeciw pneumokokom. Rok 2017 był pierwszym rokiem obowiązkowego szczepienia przeciw pneumokokom wszystkich dzieci urodzonych w tym roku. Strach pomyśleć, ile zachorowań będzie w roku 2018…

Jakież to szczęście, że jeszcze tym razem ta promocja jest dobrowolna, a nie pod groźbą kary grzywny…

 

Pytania do Ministerstwa Zdrowia o szczepienie noworodków w pierwszych godzinach życia

Kto pyta, nie błądzi. Więc korzystajmy z prawa do zadawania pytań urzędnikom i pytajmy.

Gdy sanepid nas wezwie na szczepienie, „pomidorowa” odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia będzie jak znalazł.

***

kancelaria@mz.gov.pl
serwis@mz.gov.pl
temat maila: Pytania o bezpieczeństwo szczepień noworodków przeciw gruźlicy.

Szanowny Panie Ministrze

Na stronie internetowej http://szczepienia.pzh.gov.pl/faq/jak-ocenic-czy-szczepionke-bcg-mozna-bezpiecznie-podac-w-pierwszych-dniach-po-urodzeniu/ czytamy, że „Wrodzone niedobory odporności występują bardzo rzadko i zwykle trudno je rozpoznać w pierwszych tygodniach po urodzeniu”.

Czytamy tam również: „Wcześniaki, jeśli nie mają innych przeciwwskazań, są szczepione przeciw gruźlicy po osiągnięciu masy ciała powyżej 2000 g.”.

Jednocześnie PZH ostrzega: „Pamiętaj, że wrodzone zaburzenia odporności są bezwzględnym przeciwwskazaniem do szczepienia BCG!”.

W związku z powyższym, w trosce o zdrowie i życie dzieci poddawanych zabiegom szczepień przeciw gruźlicy w pierwszych godzinach życia, proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Czy osiągnięcie przez wcześniaka masy ciała 2000g jest równoznaczne z wykluczeniem występowania u niego wrodzonych niedoborów odporności? Odpowiedź proszę uzasadnić.
  2. Czy szczepienie noworodków w pierwszej dobie życia wykonuje się PO WYKLUCZENIU istnienia przeciwwskazania bezwzględnego, jakim są wrodzone niedobory odporności, czy jedynie przy założeniu, że Z PEWNYM PRAWDOPODOBIEŃSTWEM wrodzone niedobory odporności u dziecka PRAWDOPODOBNIE nie występują? Odpowiedź proszę uzasadnić.
  3. W jaki sposób (za pomocą jakich badań) można BEZWZGLĘDNIE WYKLUCZYĆ występowanie wrodzonych niedoborów odporności u noworodka (a zwłaszcza u wcześniaka) przed podaniem mu szczepionki BCG tuż po urodzeniu.?

W przypadku pozostawienia przez Ministerstwo Zdrowia mojego niniejszego zapytania bez odpowiedzi uznam, że poprzez brak odpowiedzi na moje pytania Ministerstwo Zdrowia milcząco potwierdza, że:

  1. Osiągnięcie przez wcześniaka masy ciała 2000g nie świadczy o tym, że u dziecka nie występują wrodzone niedobory odporności.
  2. Szczepienia przeciw gruźlicy w pierwszych godzinach życia dziecka są wykonywane przy założeniu, że dziecko BYĆ MOŻE nie cierpi na wrodzone niedobory odporności pomimo, że wrodzone niedobory odporności są bezwzględnym przeciwwskazaniem do szczepienia, co może oznaczać, że wobec dziecka dochodzi do popełnienia przestępstwa z Art. 160. § 1. kodeksu karnego.
  3. Nie jest możliwe przeprowadzenie badań, które z całą pewnością wykluczyłyby u noworodka występowanie wrodzonych niedoborów odporności, co może oznaczać, że poprzez poddanie noworodka zabiegowi szczepienia tuż po urodzeniu, dochodzi do popełnienia na szkodę dziecka przestępstwa z Art. 160. § 1. kodeksu karnego.

Z poważaniem,
,…………………….

 

Petycja do Ministra Zdrowia o obowiązkową informację o ryzyku związanym z zabiegiem szczepienia

Jest leniwe, lipcowe popołudnie. Przez uchylone okno do gabinetu lekarskiego wpada niesiony podmuchami ciepłego wiatru śmiech dzieci z placu zabaw. Na gałęzi pobliskiej brzozy awanturuje się kilka wróbli. To jedyna przychodnia rejonowa w tym małym miasteczku.

Za chwilę mały, uśmiechnięty chłopczyk, siedzący na kolanach swojej mamy i bawiący się jej naszyjnikiem, otrzyma kolejną obowiązkową szczepionkę. Pediatra z entuzjazmem opowiada matce, że szczepionki to oczywiście „zbawienie dla ludzkości” i jedynie krótko, szybko, z konieczności, informuje, że po szczepieniu dziecko może lekko gorączkować, a miejsce wkłucia może być przez jakiś czas zaczerwienione. No i oczywiście pada sakramentalne „Ale to jest absolutnie normalne”.

Matka, przekonana o tym, że jedyne, co „grozi” jej dziecku po szczepieniu, to lekka temperatura lub ewentualnie zaczerwienienie w miejscu wkłucia, oczywiście z radością wyraża zgodę na szczepienie, które przecież uchroni chłopczyka przed śmiercią w wyniku powikłań po zachorowaniu na krztusiec. Pediatra prosi pielęgniarkę o wykonanie szczepienia.

Kilkadziesiąt godzin później, w upalną, lipcową noc, chłopczyk po cichu umiera. Lekarz stwierdzi „śmiercią łóżeczkową”.

A gdyby tak…

Jest leniwe, lipcowe popołudnie. Przez uchylone okno do gabinetu lekarskiego wpada niesiony podmuchami ciepłego wiatru śmiech dzieci z placu zabaw. Na gałęzi pobliskiej brzozy awanturuje się kilka wróbli. To jedyna przychodnia rejonowa w tym małym miasteczku.

Od tygodnia obowiązuje nowelizacja ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nakładająca na lekarzy przed szczepieniem ochronnym obowiązek obszernego informowania rodziców o potencjalnych zagrożeniach związanych z podaniem ich dziecku obowiązkowej szczepionki.

Za chwilę mały, uśmiechnięty chłopczyk, siedzący na kolanach swojej mamy i bawiący się jej naszyjnikiem, otrzyma kolejną obowiązkową szczepionkę. Pediatra z entuzjazmem opowiada matce, że szczepionki to oczywiście „zbawienie dla ludzkości”.

Jednocześnie, choć wcale go to nie cieszy, zmuszony jest poinformować matkę, że negatywne następstwa podania dziecku szczepionki są w praktyce nieprzewidywalne. Choć bardzo tego nie chce, musi również poinformować, że w Polsce nie prowadzi się badań, które monitorowałyby wpływ Programu Szczepień Ochronnych na ogólną kondycję zdrowotną dzieci. Nie wiadomo więc, czy dzieci szczepione są zdrowsze, niż nieszczepione, czy odwrotnie. Nie prowadzi się również badań wpływu szczepień ochronnych na ryzyko występowania u dzieci różnych chorób, na przykład nowotworowych.

Matka chłopczyka patrzy na lekarza z coraz większym zdziwieniem.
– Chwileczkę… Co Pan do mnie mówi? Dlaczego nikt mnie wcześniej nie informował o tym braku badań, jak szczepienia wpływają na zdrowie dzieci? Dlaczego do tej pory nie mówiliście, że możliwe powikłania po szczepieniu są w praktyce nieprzewidywalne?
Lekarz wzrusza ramionami i ciężko wzdycha.
– Bo dopiero kilka dni temu weszło w życie to nowe prawo, proszę Pani, które nakazuje mi przekazać Pani taką informację.
– Czy więc dobrze rozumiem, że nie można wykluczyć, że po podaniu tej szczepionki moje dziecko może umrzeć?
– Niestety nie można tego wykluczyć. Jest to bardzo mało prawdopodobne, ale nie mogę Pani powiedzieć, że takie zdarzenie jest absolutnie wykluczone.

Matka prosi o ulotkę szczepionki. Po jej otrzymaniu informuje lekarza, że wróci za kilka dni z dodatkowymi pytaniami, gdy zapozna się z zawartością ulotki. Chłopczyk dziś nie zostanie zaszczepiony.

***

Ilu tragedii dałoby się uniknąć, gdyby przed podaniem dziecku szczepionki rodzice zostali przez lekarza poinformowani, że szczepienie to także ryzyko? Ryzyko trwałego kalectwa lub nawet śmierci…

Oto petycja do Ministra Zdrowia o niewielką modyfikację treści ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Jeśli Minister Zdrowia rozpatrzy ją pozytywnie, to wreszcie rodzice będą wyrażali zgodę na szczepienie w pełni świadomie – wiedząc, co ryzykują.

Możesz tę petycję wysłać do Ministra Zdrowia mailem. Pobierz plik docx z treścią petycji klikając TUTAJ 

Możesz również wysłać ją tradycyjną pocztą. Pobierz pdf z treścią petycji TUTAJ, wydrukuj, uzupełnij odręcznie, włóż do koperty i wyślij Ministrowi Zdrowia. Kilka tysięcy listów z petycjami w skrzynce pocztowej Ministerstwa Zdrowia to by naprawdę było coś…

***

…………………………………………
[miejscowość, dnia]

Minister Zdrowia
ul. Miodowa 15
00-952 Warszawa
kancelaria@mz.gov.pl
serwis@mz.gov.pl

Petycja do Ministra Zdrowia o zobowiązanie lekarza przeprowadzającego lekarskie badanie kwalifikacyjne do szczegółowego poinformowania rodziców lub opiekunów dziecka podlegającego obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu o ryzyku i zagrożeniach związanych z obowiązkowym zabiegiem szczepienia.

Na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997r., w trybie określonym w Ustawie z dnia 11 lipca 2014r. o petycjach (Dz.U. 2014 poz. 1195) korzystając z przysługującego mi, konstytucyjnego prawa do zgłaszania petycji do organów władzy publicznej, wnoszę w interesie publicznym petycję do Ministra Zdrowia o uzupełnienie art. 17 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi o ustęp 2a w proponowanym brzmieniu:

2a. Lekarskie badanie kwalifikacyjne, o którym mowa w ust. 2, jest poprzedzone poinformowaniem osoby obowiązanej do poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym lub osoby sprawującej prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną albo opiekuna faktycznego w rozumieniu art. 3 ust. 1. pkt 1. ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, przez przeprowadzającego to badanie lekarza, o zagrożeniach związanych z przeprowadzeniem szczepienia ochronnego zgodnie z CHPL produktu, a w szczególności:

  1. o przeciwwskazaniach do szczepienia i o metodach ich wykluczania;
  2. o możliwych niepożądanych reakcjach organizmu po podaniu szczepionki, których wystąpienia nie można wykluczyć i o ich możliwych skutkach dla zdrowia lub życia osoby poddawanej obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu, w tym także o ryzyku wystąpienia trwałego upośledzenia fizycznego bądź umysłowego oraz o ryzyku zgonu dziecka w wyniku zabiegu szczepienia;
  3. o wpływie Programu Szczepień Ochronnych (dalej: “PSO”), w ujęciu statystycznym, na ryzyko wystąpienia u osoby szczepionej chorób nowotworowych, metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych i psychicznych oraz potencjalnych problemów z płodnością i przedwczesnym przekwitaniem zarówno u płci męskiej i żeńskiej lub o braku badań dotyczących wpływu PSO na ryzyko wystąpienia u osoby szczepionej chorób nowotworowych, metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych i psychicznych oraz potencjalnych problemów z płodnością i przedwczesnym przekwitaniem zarówno u płci męskiej i żeńskiej;
  4. o wpływie PSO, w ujęciu statystycznym, na ogólną kondycję zdrowotną osób szczepionych lub o braku badań dotyczących wpływu PSO na ogólną kondycję zdrowotną osób szczepionych;
  5. o wpływie szczepienia, które ma zostać wykonane po zakończeniu lekarskiego badania kwalifikacyjnego, w ujęciu statystycznym, na ryzyko wystąpienia u osoby szczepionej chorób nowotworowych, metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych i psychicznych oraz potencjalnych problemów z płodnością i przedwczesnym przekwitaniem zarówno u płci męskiej i żeńskiej lub o braku badań dotyczących wpływu szczepienia, które ma zostać wykonane po zakończeniu lekarskiego badania kwalifikacyjnego, na ryzyko wystąpienia u osoby szczepionej chorób nowotworowych, metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych i psychicznych oraz potencjalnych problemów z płodnością i przedwczesnym przekwitaniem zarówno u płci męskiej i żeńskiej;
  6. o wpływie szczepienia, które ma zostać wykonane po zakończeniu lekarskiego badania kwalifikacyjnego, w ujęciu statystycznym, na ogólną kondycję zdrowotną osób szczepionych lub o braku badań dotyczących wpływu tego szczepienia na ogólną kondycję zdrowotną osób szczepionych;
  7. o prawidłowym sposobie podania preparatu oraz możliwym ryzyku wystąpienia powikłań wynikających ze złego podania produktu do organizmu.

UZASADNIENIE

Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (zwana dalej “Ustawą”) nakłada na osoby określone na podstawie ust. 10. pkt 2. Ustawy obowiązek poddawania się szczepieniom ochronnym przeciw chorobom zakaźnym określonym na podstawie ust. 10. pkt 1. Ustawy. Jednocześnie przepisy Ustawy nakładają na lekarza obowiązek przeprowadzenia przed szczepieniem lekarskiego badania kwalifikacyjnego w celu wykluczenia przeciwwskazań do wykonania obowiązkowego szczepienia ochronnego. Ustawa nakłada również na lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną obowiązek poinformowania  osoby obowiązanej do poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym lub osoby sprawującej prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną albo opiekuna faktycznego w rozumieniu art. 3 ust. 1. pkt 1. ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, o obowiązku poddania się tym szczepieniom, a także poinformowanie o szczepieniach zalecanych.

Z kolei art. 31. ust. 1. ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (dalej “uzld”) nakłada na lekarza przeprowadzającego lekarskie badanie kwalifikacyjne obowiązek poinformowania osoby zakwalifikowanej do szczepienia (lub jej prawnych opiekunów) o “stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu”. Jest to jednak przepis o charakterze bardzo ogólnym, pozostawiający lekarzowi w praktyce pełną swobodę decydowania, jakie informacje zostaną przekazane osobie zakwalifikowanej do szczepienia (lub jej prawnym opiekunom). I tak na przykład jeśli w ocenie lekarza przeprowadzającego lekarskie badanie kwalifikacyjne jedynym “dającym się przewidzieć następstwem” zabiegu szczepienia może być podwyższona temperatura lub podrażnienie w miejscu wkłucia, to realizując obowiązek opisany w art. 31. ust. 1 uzld lekarz poinformuje rodziców dziecka podlegającego szczepieniu, że po szczepieniu można się spodziewać zaczerwienienia w miejscu wkłucia lub lekkiej gorączki. Rodzice mogą tę informację odczytać w taki sposób, że gorączka lub zaczerwienienie w miejscu wkłucia, to są JEDYNE niepożądane, potencjalne następstwa zabiegu szczepienia ich dziecka. W tej sytuacji rodzice dziecka wyrażą zgodę na jego szczepienie działając w błędnym przekonaniu, że zabieg szczepienia nie zagraża ich dziecku niczym innym poza ewentualnie gorączką lub zaczerwienieniem w miejscu wkłucia. Jednocześnie, marginalizując możliwe działania niepożądane, lekarz może rodzicom udzielić obszernej informacji o korzyściach mogących się wiązać ze szczepieniem ochronnym ich dziecka.

W ten sposób zgoda na wykonanie zabiegu szczepienia może być przez rodziców dziecka (często po prostu zupełnie nieświadomych, o co powinni lekarza zapytać przed OBOWIĄZKOWYM szczepieniem) wyrażona w stanie zupełnie błędnego przekonania, że obowiązkowe szczepienie to wręcz same korzyści przy niemal braku jakiegokolwiek ryzyka.

Tymczasem zabieg szczepienia w ramach obowiązkowego Programu Szczepień Ochronnych jest – jako zabieg obowiązkowy – zabiegiem o wyjątkowym charakterze. Odmowa poddania dziecka szczepieniom ochronnym może prowadzić do nałożenia przez Aparat Urzędniczy Państwa Polskiego na rodziców dziecka dotkliwych kar finansowych w celu nakłonienia ich do podjęcia ustawowego obowiązku szczepień ochronnych.

Skoro więc osoba podlegająca obowiązkowym szczepieniom ochronnym jest zobowiązana poddać się szczepieniu, to prawo powinno jej umożliwić wyrażenie dobrowolnej zgody na obowiązkowy zabieg szczepienia dopiero po uzyskaniu wyczerpujących informacji nie tylko o możliwych korzyściach płynących z obowiązkowych szczepień ochronnych, ale także o możliwych negatywnych następstwach obowiązkowego zabiegu szczepienia.

Celem niniejszej petycji jest więc wprowadzenie stanu równowagi między obowiązkiem szczepienia, a obowiązkiem informacyjnym związanym z zabiegiem szczepienia, poprzez nałożenie na lekarza przeprowadzającego lekarskie badanie kwalifikacyjne prawnego obowiązku poinformowania osoby podlegającej obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu (lub jej prawnych opiekunów) o potencjalnych zagrożeniach związanych z obowiązkowym zabiegiem szczepienia ochronnego, w tym także – o ile zachodzi taka sytuacja – o braku badań, które wykluczałyby negatywny wpływ Programu Szczepień Ochronnych, oraz samych szczepionek wykorzystywanych w PSO, na ogólną kondycję zdrowotną osób szczepionych, w tym także na ryzyko wystąpienia u osoby szczepionej chorób nowotworowych, metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych, psychicznych i innych.

Niniejsza petycja jest składana w interesie publicznym, albowiem bez wątpienia w interesie każdego, kto podlega obowiązkowym szczepieniom ochronnym, leży, aby jego dobrowolna zgoda na wykonanie zabiegu obowiązkowego szczepienia była wyrażana nie tylko przy świadomości korzyści płynących ze szczepienia, ale także przy pełnej świadomości wszelkich zagrożeń, jakie mogą się wiązać z tym zabiegiem. Wydaje się bowiem być niedopuszczalnym, aby rodzice dziecka wyrażali dobrowolną zgodę na obowiązkowe szczepienie ochronne ich dziecka nie mając świadomości, że poddając dziecko obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu biorą na siebie pełne ryzyko utraty przez dziecko zdrowia lub w skrajnym przypadku nawet życia w wyniku zabiegu szczepienia, zwłaszcza że w razie prawidłowego wykonania obowiązku informacyjnego wobec pacjenta, lekarz nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek niekorzystne następstwa zabiegu szczepienia, bo ryzyko tych następstw ponosi wyłącznie osoba szczepiona, lub – gdy jest nieletnia – ponoszą je w całości rodzice, lub prawni opiekunowie.

Z uwagi na powyższe, niniejsza petycja jest w pełni zasadna i wnoszę o jej pozytywne rozpatrzenie.

Uprzejmie przypominam, iż zgodnie z art. 8. ust. 1. ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach, niniejsza petycja podlega niezwłocznie opublikowaniu na stronie internetowej http://www.bip.mz.gov.pl/petycje/

Niniejszym oświadczam, iż nie wyrażam zgody na publikację moich danych osobowych.

……………………………………….
[imię nazwisko, adres zamieszkania]