Archiwum kategorii: odra

Zapalenie mózgu w wyniku odry czyli kompromitacja WIS, który „nie dysponuje weryfikowalną wiedzą”

Olsztyński Wojewódzki Inspektor Sanitarny donosi, że w województwie warmińsko-mazurskim odnotowano przypadek zapalenia mózgu u 14-letniego chłopca w wyniku zachorowania na odrę:


(kliknij w powyższą ilustrację, aby przejść do strony z komunikatem WIS)

Informacja, jak widać, jest wyjątkowo skromna w detale, tak jakby pisana na zasadzie „im mniej szczegółów, tym lepiej”. Nie wiadomo, czy chłopiec był szczepiony, od kogo się zaraził i od kogo zaraziła się osoba, która go zaraziła, oraz kiedy – o ile w ogóle – osoba ta była szczepiona przeciw odrze. Generalnie nic nie wiadomo. Zadziwiająca powściągliwość…

W tej sytuacji postanowiłem więc poprosić Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego o więcej szczegółów tej historii. Dobrze by było na przykład się dowiedzieć, od kogo ten chłopiec się zaraził i kiedy ostatnio osoba ta była szczepiona przeciw odrze – o ile w ogóle była szczepiona.


do: wsse.olsztyn@pis.gov.pl
data: 21 cze 2019, 13:58
temat: wniosek o informację publiczną

W związku z komunikatem opublikowanym pod adresem http://wsse.olsztyn.pl/post,904 niniejszym wnoszę o udostępnienie następującej informacji publicznej:

1. od kogo zaraził się odrą ten 14-letni chłopiec?
2. ile lat miała osoba, która zaraziła tego chłopca odrą?
3. kiedy ostatnio (o ile w ogóle) osoba ta była szczepiona przeciw odrze (bądź szczepionką MMR)?
4. jakie były przeciwwskazania do szczepień, z powodu których chłopiec nie został zaszczepiony?

Forma udostępnienia: na email…


Skąd w ogóle pomysł na pytanie o przeciwwskazania do szczepień, skoro nie ma o tym ani słowa w komunikacie WIS? Bo o wiele bardziej wylewny od WIS w informowaniu o tym przypadku okazał się portal Rynek Zdrowia… 🙂


(kliknij w powyższą ilustrację, aby przejść do źródła na portalu Rynek Zdrowia)

Dzięki Rynkowi Zdrowia wiemy więc trochę więcej: chłopiec zaraził się od siostry, a sam nie był szczepiony ze względu na jakieś przeciwwskazania. Tekst wydaje się sugerować, że chłopiec mógł brać leki immunosupresyjne, więc najwyraźniej nie był w pełni zdrowym dzieckiem i być może stąd niegroźne zazwyczaj zachorowanie na odrę zakończyło się niestety aż zapaleniem mózgu.

Nadal nie wiemy jednak, czy siostra była szczepiona przeciw odrze, a jeśli była szczepiona, to kiedy. Nie wiadomo też, kto zaraził odrą siostrę chłopca.

Po kilkunastu dniach WIS odpowiedział mi tak:

Zdumiewające, prawda? Organ odpowiedzialny za monitorowanie sytuacji epidemiologicznej informuje, że „nie dysponuje weryfikowalną wiedzą”, od kogo chłopiec zaraził się odrą.

Ale chwileczkę…

Rynek Zdrowia napisał przecież: „Dziecko nie było szczepione, bo miało przeciwskazania. 14-latek miał kontakt z osobą zakażoną, czyli z siostrą, doszło do zakażenia. Pojawiły się objawy, a potem komplikacje. Dziecko leży w szpitalu z podejrzeniem zapalenia mózgu – podkreślił w rozmowie z PAP dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie dr Janusz Dzisko

Jeszcze raz:

WARMIŃSKO-MAZURSKI PAŃSTWOWY WOJEWÓDZKI INSPEKTOR SANITARNY, Dyrektor WSSE Olsztyn Janusz Dzisko w dniu 19 czerwca 2019 wiedział, że chłopiec zaraził się odrą od swojej siostry (bo zwierzył się z tego Polskiej Agencji Prasowej), ale podległy mu urząd w dniu 4 lipca informuje, że nie posiada takiej wiedzy. 

Czyżby przez te kilkanaście dni, zapomnieli, co wiedzieli?

Urząd podległy Panu Dzisko twierdzi również, że nie wie, ile lat miała siostra chłopca oraz kiedy była szczepiona przeciw odrze, o ile w ogóle była szczepiona.

Ciekawe, czy sam Pan Dzisko wie, skoro urząd, którym kieruje, nie wie.

A co, jeśli siostra chłopca otrzymała szczepienie MMR na przykład kilkanaście dni przed tym, jak jej brat zachorował na odrę? Co, jeśli źródłem tej „odry” była sama szczepionka MMR, którą otrzymała siostra?

Jak można monitorować sytuację epidemiologiczną nie wiedząc, kiedy ostatnio szczepiona przeciw odrze była osoba, która zaraziła odrą osobę, która w wyniku zarażenia zachorowała na zapalenie mózgu? Kto to ma wiedzieć, jeśli nie wie tego państwowa inspekcja sanitarna?

A przy okazji, czy zwróciliście uwagę na to, co napisał Rynek Zdrowia, cytując Pana Dzisko?

„Potrzebą chwili jest badanie stanu uodpornienia personelu białego. Mamy pierwsze zachorowania wśród pielęgniarek i lekarzy. Monituje dyrektorów, by spojrzeli na to i osoby, które nie mają szczepień, powinny zostać zaszczepione ze względu na dobro pacjentów i swój stan zdrowia”

No to ilu pacjentów zaraził odrą „personel biały”, który sam nie był odporny na zachorowanie.

A co odpowiedział Minister Zdrowia na moją petycję o obowiązkowe zaszczepienie „personelu białego” przeciw odrze? Że niech się o to martwią pracodawcy personelu… 🙂

https://www.gov.pl/web/zdrowie/petycja-wielokrotna-ws-obowiazkowych-szczepien-ochronnych-personelu-medycznego-przeciw-odrze

 


Od Autora:

Jestem rodzicem, więc zdrowie oraz bezpieczeństwo mojego dziecka jest dla mnie najważniejsze. Chcę wiedzieć, na jakiej podstawie urzędnicy i lekarze twierdzą, że lepiej szczepić, niż nie szczepić. Chcę mieć dostęp do rzetelnej, sprawdzonej wiedzy na temat szczepień. Chcę te informacje wydobyć od tych, którzy zmuszają mnie do szczepienia mojego dziecka, nie biorąc przy tym żadnej odpowiedzialności za ryzyko ewentualnych powikłań.

Stworzyłem to miejsce, aby móc dzielić się z Wami informacjami, które udało mi się wydobyć od Ministra Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego, Państwowego Zakładu Higieny i innych urzędów zaangażowanych w system de facto przymusowych (bo wykonywanych pod karą grzywny) szczepień obowiązujący w Polsce.

Jeśli uważasz, że to, co tu publikuję, jest ważne także dla Ciebie – proszę, wesprzyj mnie w tym działaniu. Każda kwota się liczy, 10zł czy 15zł miesięcznie – Ty decydujesz. W ten sposób możemy działać wspólnie, aby zmieniać system szczepień w Polsce, aby stał się przejrzysty, a przede wszystkim aby był uczciwy. 

Możesz regularnie (czyli co miesiąc) wspierać mnie kwotą 10, 20 lub 50zł zostając Patronem strony szczepienie.info i korzystając z przywilejów Patrona: https://patronite.pl/szczepienie-info

Opcję „płatności cyklicznych” umożliwia także zrzutka.pl: https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Możesz także wpłacić jednorazową darowiznę:

na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ
na kwotę 20zł: kliknij TUTAJ
na kwotę 50zł: kliknij TUTAJ
na kwotę 100zł: kliknij TUTAJ

Za wszystkie wpłaty serdecznie dziękuję.

Nieszczepiony personel medyczny „Służby Zdrowia” zagrożeniem dla nieszczepionego dziecka?

Brawa dla Ministra Zdrowia, który najwyraźniej nie chcąc narażać pracowników „Służby Zdrowia” na niepotrzebne ryzyko powikłań poszczepiennych konsekwentnie odmawia wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciw odrze dla personelu medycznego. 👏👏👏

Dzięki tej wzruszającej trosce Ministra Zdrowia o bezpieczeństwo lekarzy i pielęgniarek, możemy aktualnie obserwować na przykład takie sytuacje, jak na załączonym obrazku, czyli „epidemię” odry wśród pracowników placówki medycznej:

A oto odpowiedź MZ na petycję o pilne obowiązkowe zaszczepienie lekarzy i pielęgniarek przeciw odrze, w której MZ informuje, że obowiązkowego doszczepiania personelu medycznego obecnie nie przewiduje.  👏👏👏

Całość, czyli petycja i odpowiedź, są dostępne TUTAJ.

Jeśli więc idziesz do lekarza na szczepienie Twojego dziecka, bo sanepid przysłał Ci pogróżki, że nałoży grzywnę, to może zacznij po prostu od poproszenia lekarza i pielęgniarki o okazanie książeczek szczepień, aby oboje udowodnili Ci, że mają aktualne szczepienia przeciw odrze (przynajmniej dwie dawki), a więc że nie stanowią dla Twojego nieszczepionego (czyli nieodpornego) dziecka zagrożenia zarażeniem odrą.

Jeśli odmówią, to rozważ natychmiastowe opuszczenie gabinetu w trosce o bezpieczeństwo Twojego niezaszczepionego dziecka.

Jeśli uciekniesz wraz z dzieckiem z gabinetu wypełnionego lekarzem i pielęgniarką o nieznanej odporności przeciw odrze, to niezwłocznie poinformuj sanepid, że pomimo stawienia się z dzieckiem zgodnie z wezwaniem na szczepienie ochronne, do szczepienia jednak nie doszło, ponieważ ani lekarz, ani pielęgniarka nie chcieli Ci okazać swoich książeczek szczepień aby poświadczyć, że nie stanowią dla Twojego nieodpornego dziecka zagrożenia zarażeniem odrą. Koniecznie poproś sanepid – oczywiście w trosce o dobro Twojego dziecka – o wskazanie miejsca, w którym możesz poddać dziecko szczepieniom ochronnym bezpiecznie, czyli z udziałem personelu medycznego odpornego na zachorowanie na odrę (odpornego, a nie jedynie szczepionego, ponieważ samo szczepienie nie oznacza przecież jeszcze odporności).

Przecież nieodporny lekarz, który dziennie ma do czynienia z kilkudziesięcioma CHORYMI pacjentami, jest dla Twojego dziecka o wiele większym zagrożeniem epidemicznym, niż statystyczny „Kowalski”, którego spotykasz w tramwaju, autobusie, czy w sklepie.

Ile jeszcze lekarzy i pielęgniarek musi zachorować na odrę, rozwlekając ją po całym szpitalu, aby Minister Zdrowia zarządził obowiązkowe doszczepienie przeciw odrze całego personelu medycznego polskiej „Służby Zdrowia”?

No bo skoro zdrowe, nieszczepione dziecko, jest rzekomo takim potwornym zagrożeniem w żłobku lub przedszkolu, to tym bardziej zagrożeniem będzie lekarz, który być może wczoraj złapał odrę od pacjenta, którego badał, bo sam nie jest odporny, bo się nie doszczepił drugą dawką MMR.

A jeśli się doszczepił, to niech pokaże książeczkę szczepień….Po prostu. 🙂

Dlaczego masz wierzyć na słowo honoru lekarzowi, że jest odporny przeciw odrze? Przecież tu chodzi o bezpieczeństwo Twojego dziecka – a odra to przecież ponoć taka przeraźliwa choroba…

 

 


Strona szczepienie.info istnieje wyłącznie dzięki Waszemu wsparciu.
Jeśli uważasz, że to, co robię, jest potrzebne i chcesz pomóc mi w utrzymaniu tej strony, to możesz:
Zrobić darowiznę na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ.
Zrobić darowiznę na kwotę 20zł: kliknij TUTAJ.
Comiesięczne wspierać mnie kwotą 10, 20 lub 50zł zostając Patronem strony szczepienie.info i korzystając z przywilejów Patrona: https://patronite.pl/szczepienie-info

Ministerstwo Zdrowia nie chce znać stanu uodpornienia Polaków przeciw odrze!

Odra króluje w ostatnich tygodniach we wszystkich mediach (nie rzeka, tylko choroba), a tymczasem Ministerstwo Zdrowia nie chce wiedzieć, ilu Polaków to osoby odporne na zachorowanie na tę chorobę po kilkudziesięciu latach „szczepień ochronnych”, czyli tym samym, ilu Polaków to osoby nieodporne, zagrożone zachorowaniem.

Jak to sprawdzić? Bardzo prosto. Jeśli przyjmiemy, że poziom przeciwciał jest miernikiem odporności (a tak przyjmuje oficjalna medycyna), to badając poziom przeciwciał w wytypowanej, reprezentatywnej dla całej populacji grupie Polaków liczącej kilka lub kilkanaście tysięcy osób ustalimy z dużym przybliżeniem procentowy odsetek osób odpornych w całej populacji.

No ale Ministerstwo Zdrowia nie widzi potrzeby, aby dowiedzieć się, ilu Polaków to osoby zagrożone zachorowaniem na odrę (czyli nieodporne lub już prawie nieodporne po szczepieniu z dzieciństwa).

Czyż nie zastanawiająca jest ta niechęć do wiedzy, jeśli co roku wydajemy na szczepienia obecnie już prawie pół miliarda złotych, a nie chcemy jeden raz przeznaczyć około kilku milionów złotych na jednorazowe, ogólnopolskie badanie, które zweryfikowałoby rzeczywisty stan odporności Polaków na zachorowanie na odrę, czyli chorobę zakaźną objętą szczepieniami obowiązkowymi od ponad 40 lat?…

Koszt jednego laboratoryjnego badania poziomu przeciwciał to około 60zł. Przy badanej grupie liczącej 10tys. osób mamy koszt samego badania wynoszący zaledwie około 600tys. zł. Cóż to jest wobec kilkuset milionów złotych wydawanych rocznie na „szczepienia ochronne”?

W uzasadnieniu petycji o zlecenie Państwowemu Zakładowi Higieny przeprowadzenia badań celem oszacowania odsetka osób odpornych na zachorowanie na odrę pisaliśmy:

Szczepienie obowiązkowe przeciw odrze wykonywane było (jedną dawką) poczynając od roku 1975, co oznacza, że obecnie około 17,5 miliona Polaków to osoby, które nie były szczepione przeciw odrze (roczniki starsze niż 1975). Poczynając od roku 1991, ze względu na uznanie jednej dawki szczepionki za nieskuteczną, szczepienie przeciw odrze wykonywane jest dwiema dawkami szczepionki, co oznacza, że około 9,5 miliona Polaków (roczniki 1975 do 1990) to obecnie osoby, które zostały zaszczepione tylko jedną (mało skuteczną) dawką szczepionki przeciw odrze.

Jednocześnie Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny nie jest w posiadaniu informacji, jaki odsetek osób (Polaków i obcokrajowców przebywających obecnie na terytorium Polski) to osoby odporne na zachorowanie na odrę, podczas gdy taka informacja wydaje się być kluczową do oceny ryzyka zagrożenia epidemią odry – do której rzekomo mogą Polskę doprowadzić osoby „uchylające się od szczepień ochronnych”, o czym nieustannie informuje Państwowy Zakład Higieny poprzez swój profil na platformie Facebook oraz za pośrednictwem strony internetowej szczepienia.info

W związku z powyższym zasadne jest zlecenie Państwowemu Zakładowi Higieny przez Ministra Zdrowia wykonania badania, celem którego będzie oszacowanie odsetka osób odpornych na zachorowanie na odrę poprzez przeprowadzenie przeglądu serologicznego wśród reprezentatywnej próby populacji oraz prawidłowo metodologicznie zaplanowanego badania epidemiologicznego.

Dopiero wyniki takiego badania pozwoliłyby jednoznacznie ocenić, czy w ogóle, a jeśli tak, to w jakim stopniu kilka tysięcy „osób uchylających się od szczepień ochronnych” stwarza zagrożenie epidemiologiczne, a więc czy kampania zastraszania opinii publiczną epidemią odry, do której rzekomo miałyby doprowadzić „osoby uchylające się od szczepień ochronnych” jest w jakikolwiek sposób uzasadniona.

Jednocześnie wyniki takiego badania bez wątpienia zweryfikują skuteczność prowadzonego od kilkudziesięciu lat obowiązkowego szczepienia przeciw odrze – co wydaje się być wiedzą niezwykle użyteczną, zwłaszcza biorąc pod uwagę olbrzymie nakłady finansowe (kilkaset milionów złotych) przeznaczane co roku z publicznych środków na „szczepienia ochronne”.

I oto okazuje się, że Ministerstwo Zdrowia nie chce wiedzieć, ilu Polaków to osoby odporne na zachorowanie na odrę.

W sumie może i racja – bezpieczniej jest nie wiedzieć, bo się nie trzeba tłumaczyć…

Powyższa treść odpowiedzi MZ na petycję dostępna jest tutaj: https://www.gov.pl/web/zdrowie/petycja-wielokrotna-oszacowanie-osob-odpornych-na-zachorowanie-na-odre

Epidemia odry czy epidemia naiwności?

Co poczytniejsze media, do spółki z Państwowym Zakładem Higieny oraz Głównym Inspektorem Sanitarnym zgodnie wieszczą nam niechybną „epidemię odry”, bo kilkanaście tysięcy dzieci nie zostało w ostatnich latach zaszczepionych przez tych przebrzydłych „antyszczepionkowych” rodziców, którzy boją się, że szczepienie może zabić ich dziecko lub że dziecko w wyniku szczepienia może doznać trwałego uszczerbku na zdrowiu.

A o czym w mediach nie przeczytasz?

Że obowiązkową szczepionkę przeciw odrze wprowadzono do kalendarza szczepień dopiero w roku 1975.

Że dopiero rocznik 1975 i wszystkie roczniki młodsze, to szczęśliwi obywatele Polski chronieni przed zachorowaniem na odrę – przyjmując oczywiście, że szczepionka przeciw odrze chroni przed zachorowaniem na odrę. 🙂

Że dopiero od roku 1991 dzieci dostają dwie dawki szczepionki najpierw tylko przeciw odrze, a później (od roku 2004 do dziś) dwie dawki szczepionki MMR, bo ktoś kiedyś uznał, że jedna dawka szczepionki chroni zbyt słabo. Więc od 2004 roku przeciw odrze chronią dwie dawki.

Czy wiesz, że osób urodzonych przed rokiem 1975 żyje obecnie w Polsce ponad 17 milionów?

No naprawdę! Około 17 milionów dorosłych Polaków to osoby, które NIGDY nie zostały zaszczepione przeciw odrze!

Oczywiście część z tych 17 milionów to osoby naturalnie odporne, bo przechorowały odrę w dzieciństwie. Jeśli nawet przyjmiemy, z bardzo dużym zapasem, że przed rokiem 1975 średnio, co roku, chorowało na odrę 150 tysięcy ludzi, to poczynając od roku 1920 do roku 1975 zachorowało w sumie 8.250.000 osób. To oznacza, że nadal wśród nas żyje obecnie 17.000.000-8.250.000=8.750.000 osób, które ani nie chorowały na odrę, ani nie były szczepione przeciw odrze.

Czyli co drugi dorosły Polak urodzony przed rokiem 1975 nie był szczepiony i nie chorował na odrę!

Kolejne 15 milionów Polaków to osoby z roczników 1975-2003, zaszczepione tylko jedną dawką szczepionki przeciw odrze, czyli chronione – jak należy rozumieć – słabiej, niż osoby szczepione dwiema dawkami od roku 2004. Te osoby nie chorowały na odrę, ale z każdym rokiem ich odporność poszczepienna jest coraz słabsza, o ile w ogóle jakakolwiek faktycznie jest, co zresztą potwierdza sam guru fanatyków szczepienia dzieci, czyli niejaki doktor Grzesiowski:

„Im dłuższy czas upłynął od szczepienia, tym ta odporność może być słabsza, a więc osoby dorosłe, czy w starszym wieku, mogą być nawet bardziej podatne [na zachorowanie] niż dzieci szczepione”.

A przecież nikt nie kontroluje poziomu tej poszczepiennej odporności w poszczególnych rocznikach, bo i po co? Ani GIS ani PZH się tym nie interesują, bo przecież lepiej nie wiedzieć… Bo jeszcze okazałoby się, że trzeba by się było tłumaczyć, dlaczego kilkanaście milionów Polaków nie jest odpornych na zachorowanie na odrę, a epidemii jak nie ma, tak nie ma – oczywiście poza medialną epidemią straszenia epidemią odry….

Czy więc nadal uważasz, że kilkadziesiąt tysięcy „antyszcepionkowców”, których dzieci nie zostały zaszczepione, doprowadzi do „epidemii odry”?

A kilka milionów Polaków, którzy nigdy nie byli szczepieni przeciw odrze i nigdy na nią nie chorowali? Oni nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego? A kilkanaście milionów Polaków, których poszczepienna odporność z każdym kolejnym rokiem zanika, bo otrzymali tylko jedną dawkę szczepionki?

To gdzie ta epidemia?… 🙂

Odra w szpitalu w Wieruszowie – Dyrekcja odpowiada na pytania o szczepienia personelu szpitala

Czy personel szpitali jest dodatkowo szczepiony, aby nie stanowić zagrożenia epidemiologicznego dla pacjentów? Jak to możliwe, że lekarz zachorował na odrę? Czy był szczepiony?

Poniżej kopia korespondencji ze szpitalem w Wieruszowie, który musiał niedawno zamknąć oddział pediatryczny z powodu odry. Wyróżnienie wybranych fragmentów czerwonym kolorem czcionki pochodzi od szczepienie.info

***

od: @gmail.com
do: prezes@pcm-nzoz-wieruszow.pl
data: 23 kwietnia 2018 16:49
temat: odra w szpitalu – wniosek o informację publiczną

Dzień dobry.

Media podają, że personel Szpitala uległ zarażeniu odrą. http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/wieruszow/a/szpital-w-wieruszowie-personel-zakazony-odra-oddzial-pediatryczny-zamkniety-do-odwolania,13092709/

Czy personel zarażony odrą był szczepiony przeciw odrze?

Jakie szczepienia musi mieć obowiązkowo wykonane personel medyczny Państwa Szpitala?

Uprzejmie proszę o udostępnienie informacji publicznej:

dokument opisujący zasady szczepień personelu medycznego Szpitala w Wieruszowie: jakimi szczepieniami musi się legitymować personel medyczny Szpitala w zależności od zajmowanego stanowiska i wykonywanej pracy?

Czy Szpital co kilka lat kontroluje poziom przeciwciał aby mieć pewność, że szczepienia personelu medycznego są skuteczne?

Forma udostępnienia informacji publicznej: na adres […]

Z poważaniem,
[…]

***

od: Pełnomocnik PCM NZOZ Wieruszów pelnomocnik@pcm-nzoz-wieruszow.pl
do: […]@gmail.com
data: 25 kwietnia 2018 14:54
temat: odp. na wniosek o informację publiczną

Witam,

W załączeniu przesyłam odpowiedź na Pana pytania.

Pozdrawiam
[…]
Pełnomocnik Dyrektora ds. jakości

tel. […]
tel. […]
____________________________________________
Powiatowe Centrum Medyczne Sp. z o.o. NZOZ Szpital Powiatowy w Wieruszowie, 98-400 Wieruszów, ul. Warszawska 104.
Numer KRS 0000309670 Sądu Rejonowego dla Łodzi Śródmieście w Łodzi, XX Wydział Krajowego Rejestru Sądowego.
NIP 9970128656. Regon 100540800.
Wysokość kapitału zakładowego 3. 596. 200, 00 PLN – wniesiony.

Witam,
Zarząd PCM Sp. z o.o. NZOZ Szpital Powiatowy w odpowiedzi na Pana pytania oświadcza co następuje:

1. Zarażeniu odrą uległa jedna osoba z personelu lekarskiego, która była szczepiona p/odrze w dzieciństwie.

2. Obowiązujące przepisy nie przewidują szczególnych obowiązkowych szczepień dla personelu medycznego zatrudnionego w placówkach ochrony zdrowia. Personel medyczny był szczepiony w okresie dzieciństwa zgodnie z obowiązującym kalendarzem szczepień ustalonym przepisami prawa. Należy dodać, że personel naszego szpitala jest w takim wieku, w którym nie istniały jeszcze ruchy antyszczepionkowe i obowiązkowo został zaszczepiony.

3. Prawo nie przewiduje legitymowania personelu medycznego odnośnie do przebytych
szczepień bez względu na zajmowane stanowisko i rodzaj wykonywanej pracy. Działając
ponadstandardowo w szpitalu w Wieruszowie u wszystkich zatrudnionych pracowników
medycznych i gospodarczych w 2014 r. wykonano badania krwi w celu określenia stężenia
anty-HBs (przeciwciał). Jeśli była taka konieczność personel otrzymał dawkę przypominającą
szczepionki. Obecnie u wszystkich nowozatrudnionych przeprowadza się badania krwi celu
określenia stężenia anty-HBs. Ponadto wszystkim pracownikom corocznie proponujemy
zaszczepienie się przeciwko grypie na koszt pracodawcy.

Z poważaniem
[…]
Prezes Zarządu