Wyszczepialność populacji – trochę statystyki

Według GUS, na koniec czerwca br. ludność Polski wynosiła 38.422.346 osób.

Polaków w wieku 35 lat i więcej było 22.577.893, co stanowi 59% ogółu populacji.

Czyli 59% procent obywateli Polski zostało zaszczepionych na gruźlicę, błonicę, krztusiec, polio i odrę 17 lat temu, lub jeszcze dawniej.

Przypomnijmy – jeśli szczepionka w ogóle działa, to odporność przy dużym szczęściu utrzymuje się najczęściej max kilkanaście lat.

Jeśli przesuniemy tę granicę wieku np. do lat 40, to mamy tutaj 19.444.356 osób co stanowi 51% ogółu populacji. Czyli ponad połowa z nas wszystkich otrzymała ostatnie szczepionki ponad 20 lat temu!

A taka na przykład szczepionka przeciw WZW B weszła do kalendarza szczepień dopiero w 1996 roku, co oznacza, że w praktyce rocznik 1995 i roczniki starsze są zaszczepione w nikłym stopniu – bo szczepią się jedynie osoby przed zabiegami typu operacja. Rocznik 1995 i roczniki starsze, to na dziś ponad 30mln. 300tys. ludzi, czyli prawie 79% naszej polskiej populacji! Ile osób spośród tych 30 milionów zaszczepiło się przeciw żółtaczce, bo musiało, bo akurat miało zabieg operacyjny?

Dlaczego więc nie chce wybuchnąć żadna epidemia WZW B?

Czyli, pomijając WZW B, albo nie ma epidemii, bo wszyscy są skutecznie do dziś zaszczepieni w dzieciństwie i te szczepienia nadal działają (odporność wyindukowana szczepionkami ponad 20 lat temu istnieje nadal tak, jakby te szczepienia odbyły się wczoraj), albo…

nie ma epidemii, bo… nie ma epidemii!

I nie byłoby ich tak czy inaczej, bez względu na szczepienie lub nieszczepienie dzieci.

Dzieci i młodzież do 19 roku życia to na dziś jedynie 7.691.000 osób, co stanowi zaledwie 20% populacji. Możemy więc mówić o tym, że „skutecznie zaszczepionych” mamy trochę ponad 1/5 wszystkich obywateli Polski – zakładając oczywiście, że szczepienia skutecznie chronią przed chorobami zakaźnymi przynajmniej kilka lat.

To poprosimy teraz o wyniki badań, które mówią, że wystarczy jeden raz (jednym cyklem) zaszczepić 20% populacji – (potem jedynie systematycznie doszczepiając wszystkie nowo narodzone dzieci), aby chroniło to skutecznie całą populację.

Skoro pod groźbą kary grzywny przymusowo szczepi się moje, Twoje, Nasze dzieci, bo to rzekomo chroni całą populację, to żądajmy albo badań potwierdzających, że rocznik 1970 i roczniki starsze są nadal odporne na takie choroby jak gruźlica, polio, błonica, krztusiec, odra i tężec – po szczepieniach z dzieciństwa, albo żądajmy obowiązkowego szczepienia wszystkich dorosłych, co 10 lat, dawkami przypominającymi!

Zakończmy wreszcie tę farsę ze szczepieniami obowiązkowymi wyłącznie samych dzieci: albo niech nam GIS i Konstanty R. udowodnią odpowiednimi, wiarygodnymi badaniami, że nasze szczepienia z dzieciństwa nadal nas chronią, albo znieśmy w ogóle przymus szczepień, albo obowiązkowo szczepmy wszystko, co się (jeszcze) rusza, od urodzenia do śmierci, co 10-15 lat, dawkami przypominającymi.

Bo przecież nie można twierdzić, że szczepienia dzieci chronią całą populację, dopóki nie istnieją badania potwierdzające, że dzisiejsi 40-latkowie, 50-latkowie i emeryci są nadal skutecznie chronieni szczepieniami, które zostały im zaaplikowane w dzieciństwie.

No to gdzie te badania, Panie Marku Posobkiewiczu? Panie Konstantu Radziwiłłu?… No gdzie?…

A jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć, jakie były powody wprowadzenia w roku 1996 obowiązkowego szczepienia noworodków przeciw WZW B, może Pana Ministra zapytać takim o to króciutkim wnioskiem.

I niech się chłopak tłumaczy. Co prawda to nie on wprowadzał, ale on przecież nadal podtrzymuje ten obowiązek…

***

Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł

Ministerstwo Zdrowia

ul. Miodowa 15

00-952 Warszawa

kancelaria@mz.gov.pl

Na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, zwracam się do Ministra Zdrowia z prośbą o udostępnienie mi przez Pana Ministra informacji publicznej w następującym zakresie:

Kopie wszystkich dokumentów będących w posiadaniu Ministerstwa Zdrowia (np. analizy, ekspertyzy, raporty wytworzone na zamówienie Ministerstwa Zdrowia lub korespondencja otrzymana przez Ministerstwo Zdrowia np. od GIS, PZH itp.), związanych z wprowadzeniem w roku 1996 do kalendarza szczepień obowiązkowych szczepionki przeciw WZW B, których treść uzasadniła wprowadzenie przez Ministra Zdrowia obowiązku poddawania dzieci szczepieniom przeciw WZW B poczynając od roku 1996.

Forma udostępnienia w/w informacji publicznej: kopie w/w dokumentów w formacie pdf przesłane na adres: ………………

…………………………..

[podpis]

***

Źródło: dane GUS z czerwca 2017:

Print Friendly, PDF & Email

2 myśli nt. „Wyszczepialność populacji – trochę statystyki

  1. jd

    Panie redaktorze przypominam ze statystycznie człowiek idąc z psem ma 3 nogi. Wiec proszę sie nie ośmieszać. A tak pozatym szczepienia nie chronią przed choroba, szczepienia maja za zadanie nauczyć układ odpornościowy jak rozpoznać patogen. To tak samo po co pan sie uczył w szkole jak teraz nie korzysta pan z wiedzy podstawowej z biologii.

    Odpowiedz
    1. ddd

      Statystycznie rzecz biorąc podaj jeszcze odchylenie standardowe dla tych dwóch nóg.Zrozum może statystykę choć troche

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *