Zgoda na obowiązkowe szczepienie, czyli „radosna twórczość” Jadwigi Maryckiej-Legeny z sanepidu w Jarosławiu

Pani Jadwiga Marycka-Legeny kieruje pracami powiatowego sanepidu w Jarosławiu:

Jadwidze Maryckiej-Legeny z racji pełnionego urzędu powierzono więc uprawnienia do decydowania, czy rodzice „uchylają się” od obowiązku „poddawania dzieci szczepieniom ochronnym” i czy należy tych rodziców zmusić do „poddania dzieci szczepieniom ochronnym” poprzez nałożenie na nich „grzywny w celu przymuszenia”.

Poniżej publikuję dwa fragmenty pism urzędowych skierowanych przez Panią Jadwigę Marycką-Legeny do rodziców, których Pani Jadwiga Marycka-Legeny uważa za „uchylających się” od poddania swoich dzieci szczepieniom, więc wystąpiła do organu egzekucyjnego o nałożenie na tych rodziców grzywien w wysokości po 1100zł na każde dziecko, na każdego z rodziców, aby tych rodziców zmusić do wykonania obowiązku „poddania dzieci szczepieniom”.

Co ciekawe, rodzice informowali dotychczas wielokrotnie Panią Jadwigę Marycką-Legeny, że póki co nie mogą wykonać obowiązku „poddania dzieci szczepieniom”, bo ich przychodnia rodzinna nie chce im wyznaczyć terminu badania kwalifikacyjnego, więc uniemożliwia im wykonywanie obowiązku, ale Pani Jadwiga Marycka-Legeny twardo stoi na stanowisku, że to jest problem rodziców, a nie Pani Jadwigi Maryckiej-Legeny, że przychodnia nie chce ich zaprosić na badanie kwalifikacyjne. I dlatego wystąpiła o nałożenie na nich grzywny „w celu przymuszenia” – pomimo że rodzice cały czas próbują wykonać ciążący na nich obowiązek, tyle że ich przychodnia rodzinna im to uniemożliwia.

No bo przecież rodzice powinni tak długo szukać po całej Polsce innej przychodni, aż wreszcie któraś przychodnia łaskawie zaszczepi ich dzieci – tak najwyraźniej uważa Pani Jadwiga Marycka-Legeny:

Oto pierwszy fragment pisma od Pani Jadwigi Maryckiej-Legeny, w którym wprowadza ona rodziców w błąd, jakoby rzekomo zgoda na szczepienie nie była potrzebna w przypadku szczepień obowiązkowych:

Powyższa informacja podkreślona na czerwono jest oczywistym kłamstwem, ponieważ wystarczy zajrzeć do paragrafu 10 w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych, aby się przekonać, że zgoda jest jednak niezbędna do wykonania obowiązku:

Pani Jadwiga Marycka-Legeny jednak najwyraźniej sama nie może się zdecydować, czy zgoda jest potrzebna, czy nie jest potrzebna do wykonania obowiązku „poddania dziecka szczepieniom”, ponieważ w jednym z kolejnych pism do tych samych rodziców napisała tak:

Więc tym razem okazuje się, że według Pani Jadwigi Maryckiej-Legeny zgoda na obowiązkowe szczepienie najwyraźniej jednak jest potrzebna i w sytuacji, gdy rodzice są obecni podczas obowiązkowego szczepienia, wystarczająca jest „zgoda konkludentna” (czyli zgoda dorozumiana).

Postanowiłem więc zapytać Panią Jadwigę Marycką-Legeny, czy uważa, że kłamała w piśmie z kwietnia 2025, gdy twierdziła, że zgoda nie jest potrzebna, czy może, że kłamie teraz w piśmie ze stycznia 2026, gdy twierdzi, że jednak zgoda jest potrzebna – bo „wystarczająca jest zgoda konkludentna”.

Moim skromnym zdaniem kłamstwem było twierdzenie z kwietnia 2025, że zgoda nie jest potrzebna do wykonania obowiązkowych szczepień ochronnych, na co najprostszym dowodem jest Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych, no ale sam jestem ciekawy, jak Pani Jadwiga Marycka-Legeny się do tego wszystkiego ustosunkuje.

Oczywiście stanowisko Pani Jadwigi Maryckiej-Legeny w sprawie tak zadziwiających rozbieżności w jej stanowisku odnośnie wyrażania zgody na obowiązkowe szczepienia ochronne opublikuję tutaj, jak tylko je od Pani Jadwigi Maryckiej-Legeny otrzymam.

Temat jest o tyle istotny, że zgoda na zabieg musi być udzielana dobrowolnie, aby była wiążąca, a zmuszanie za pomocą grzywny do wyrażenia zgody wyklucza dobrowolne udzielenie tej zgody, więc cały obowiązek poddania dziecka szczepieniu staje się wówczas niewykonalny.