Archiwum autora: szczepienie.info

Petycja do Ministra Zdrowia – obowiązek ustalania daty ostatniego szczepienia dziecka chorego poddawanego hospitalizacji

Podziękowania dla Marka.

Za co?

Za inspirację. 🙂

Petycję wysyłamy na maila kancelaria@mz.gov.pl


Minister Zdrowia
Miodowa 15
00-952 Warszawa
kancelaria@mz.gov.pl

Petycja do Ministra Zdrowia o utworzenie normy prawnej zobowiązującej lekarza do ustalenia daty ostatniego szczepienia dziecka chorego poddawanego hospitalizacji.

Na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997r., w trybie określonym w Ustawie z dnia 11 lipca 2014r. o petycjach (Dz.U. 2014 poz. 1195) korzystając z przysługującego mi, konstytucyjnego prawa do zgłaszania petycji do organów władzy publicznej, wnoszę w interesie publicznym petycję do Ministra Zdrowia o utworzenie normy prawnej zobowiązującej lekarza do ustalenia daty ostatniego szczepienia dziecka chorego wymagającego hospitalizacji.

Uzasadnienie

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich rozpoznawania, jako ciężki niepożądany odczyn poszczepienny kwalifikuje się niepożądany odczyn poszczepienny, który zagraża życiu i może wymagać hospitalizacji w celu ratowania zdrowia. 

Jednak w obecnym stanie prawnym nie istnieje żadna norma prawna, która zobowiązywałaby lekarza decydującego o przyjęciu dziecka chorego na oddział szpitalny do ustalenia daty jego ostatniego szczepienia. Z tej przyczyny nie można wykluczyć, że wiele ciężkich niepożądanych odczynów poszczepiennych nie zostaje w ogóle zgłoszonych, ponieważ jeśli lekarz sam z własnej inicjatywy nie ustali daty ostatniego szczepienia (a nie musi tego robić, ponieważ nie ma takiego obowiązku), a rodzice nie skojarzą, że pogorszenie stanu zdrowia dziecka wystąpiło w bezpośrednim następstwie czasowym szczepienia, to nikt nie będzie wiedział, że doszło do ciężkiego niepożądanego odczynu poszczepiennego, więc niepożądany odczyn poszczepienny – o którym nikt nie wie – z przyczyn oczywistych nie zostanie zgłoszony.

Stąd też w celu zapewnienia bezpieczeństwa “obowiązkowych szczepień ochronnych” poprzez skuteczniejsze monitorowanie częstości ciężkich niepożądanych odczynów poszczepiennych koniecznym jest, aby lekarze zawsze przy przyjmowaniu dziecka chorego na hospitalizację obowiązkowo ustalali datę ostatniego szczepienia tego dziecka. 

Z uwagi na powyższe, niniejsza petycja jest w pełni zasadna i wnoszę o jej pozytywne rozpatrzenie.

Oświadczam, że nie wyrażam zgody na ujawnienie moich danych osobowych.

……………………………………….
[imię, nazwisko, adres zamieszkania]

 

 

 


Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu tego bloga, to możesz skorzystać z poniższych metod płatności:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

Ile NOP potrzeba, aby szczepienia przestały być uważane za bezpieczne? Ministerstwo Zdrowia tego nie wie…

Pytanie: Ile ciężkich NOP w ciągu jednego roku oznaczałoby, że szczepienia przestały być bezpieczne?

Odpowiedź: Żądana informacja nie ma potwierdzenia w dokumentach, materiałach lub w wypracowanych stanowiskach.

Po co zbierać dane o niepożądanych odczynach poszczepiennych, skoro nie wiadomo, ile tych odczynów musiałoby wystąpić, żeby szczepienia przestały być uważane za bezpieczne?

W roku 2018 sanepidy zgłaszają ponad 1700 ciężkich NOP i cały czas „szczepienia są bezpieczne”. UWAGA: mówimy tylko o tych ciężkich NOP-ach, które ZOSTAŁY ZGŁOSZONE:

Czy przy dwóch tysiącach ciężkich NOP rocznie szczepienia nadal byłyby bezpieczne?

A przy trzech tysiącach?

A przy pięciu tysiącach też?…

To ile tysięcy ciężkich NOP lekarze musieliby zgłosić w ciągu jednego roku, aby Minister Zdrowia uznał, że szczepienia nie są bezpieczne, więc nie można do nich nikogo zmuszać?

Po co ten cały kabaret z „monitorowaniem” bezpieczeństwa szczepień, skoro nikt nie wie, ile dzieci musiałoby umrzeć po szczepieniu w ciągu jednego roku, aby przerwać akcję szczepień do wyjaśnienia, czy aby na pewno to nie szczepienia zabiły te dzieci?

Czy ktokolwiek z Was rozumie powyższą odpowiedź udzieloną przez Ministerstwo Zdrowia?

Czy ktokolwiek z Was wie, w jakim celu lekarze zgłaszają niepożądane odczyny poszczepienne?

 


Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu tego bloga, to możesz skorzystać z poniższych metod płatności:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

Jak straszyć odrą – podręczny poradnik

Jeśli chcesz nastraszyć rodziców odrą, żeby w ten sposób zachęcić ich do szczepienia, to postępuj tak, jak robi to mistrz manipulacji, czyli Państwowy Zakład Higieny:

Publikuj uśrednione dla całego świata dane o zachorowalności i śmiertelności.

Państwowy Zakład Higieny naucza i straszy, że z odrą jest coraz gorzej (w domyśle: przez „ruchy antyszczepionkowe”?) bo o ile w roku 2017 na świecie było 7,5 miliona zachorowań i 124 tysiące zgonów, to w roku 2018 zachorowań było już ponad 9,7 miliona, a ponad 142 tysiące osób zmarło.

I tu pojawia się problem, bo matematyka jest nieubłagana…

Otóż, jak łatwo policzyć, według danych WHO w roku 2017 na odrę umierała jedna osoba na każde 61 osób chorujących (dzielimy liczbę zachorowań przez liczbę zgonów).

Ale w roku 2018 odra zabijała średnio już tylko jedną osobę na każde 68 osób chorujących – oczywiście przy założeniu, że każde z tych zachorowań, to naprawdę była odra, a nie jedynie podejrzenie odry:

Czyli śmiertelność na odrę w ciągu jednego tylko roku dość wyraźnie spadła. Tak więc najwyraźniej im mniej szczepień na odrę, tym mniejsza umieralność… Ciekawe, prawda?

Więc czy aby na pewno zabija odra, czy może raczej bieda, bród, smród i niedożywienie? Bo różnica między rokiem 2017, a 2018 polega na tym, że w roku 2018 odnotowano zapewne więcej przypadków odry w krajach bogatych, gdzie dzieci dość rzadko śpią w krowich odchodach…

Jest dość istotna różnica między skrajnie wycieńczonym i niedożywionym dzieckiem z Afryki, które dodatkowo jeszcze zachorowało na odrę i zmarło, a polskim dzieckiem, które ma wysypkę i trochę kaszle, więc przez tydzień nie pójdzie do przedszkola.

Ale chwileczkę…

Przecież w tym roku w Polsce było już prawie 1,5 tysiąca zachorowań na odrę!!??


Źródło: http://wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/2019/INF_19_11B.pdf

I nikt nie zmarł!!!??

Ale jagto!

Przecież z danych WHO wynika, że powinniśmy mieć w tym roku w Polsce około 20 zgonów z powodu odry, skoro na świecie odra zabiła aż 142 tysiące osób przy prawie 10 milionach zachorowań…

Bo tyle właśnie warte są te dane od WHO – uśrednione dla całego świata… Ale tego to już Wam przecież PZH nie napisze… 🙂

Tak właśnie się manipuluje rodzicami i straszy, aby chętniej szczepili swoje dzieci…

I jedynie trochę szkoda, że statystyki zgonów dzieci w następstwie czasowym szczepienia nie są prowadzone tak dokładnie, jak statystyki zachorowań na odrę..

Oryginalny post PZH: https://www.facebook.com/Szczepienia.info/posts/801795393582277

 

 


Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu tego bloga, to możesz skorzystać z poniższych metod płatności:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

 
 
 

Czujnik, który „robi nic” czyli „monitorowanie” NOP w Polsce.

Czujnik czadu, to urządzenie, które MONITORUJE poziom (stężenie) tlenku węgla w pomieszczeniu.

Wyobraź sobie teraz, że do ogrzewanej kominkiem sypialni, w której będzie spać Twoje dziecko, chcesz koniecznie kupić czujnik czadu, pomimo że:

1. Nikt nie wie, przy jakim stężeniu tlenku węgla ten czujnik będzie się włączał.

2. Nikt nie wie, jakie stężenie tlenku węgla w powietrzu jest niebezpieczne – wiadomo jedynie, że czad od czasu do czasu kogoś zabija.

3. Nikt nie wie, jaka jest wiarygodność tego czujnika.

Ale Ty i tak kupujesz ten czujnik, montujesz go w sypialni i stwierdzasz, że od teraz spanie przy kominku w tym pokoju jest bezpieczne, bo przecież…

JEST CZUJNIK!

Absurd, prawda? 🙂

No więc niby absurd, a przecież dokładnie na takiej samej zasadzie działa w Polsce „monitorowanie” niepożądanych odczynów poszczepiennych:

„Monitorowanie” NOP w Polsce polega na tym, że:

1. Nikt w Polsce nie wie, jakie „stężenie” ciężkich i poważnych NOP powinno uruchomić „alarm” i co należałoby zrobić, gdy pojawi się „alarm”.

2. Nikt w Polsce nie wie, jakie „stężenie” ciężkich i poważnych niepożądanych odczynów poszczepiennych jest niebezpieczne.

3. Nikt w Polsce nie wie, jaka jest wiarygodność systemu gromadzenia danych o NOP, bo nie wiadomo, co który NOP jest przez lekarzy zgłaszany, a co który nie jest.

Ale wszyscy twierdzą, że szczepienia są bezpieczne, bo przecież „monitorujemy” niepożądane odczyny poszczepienne…

No właśnie – monitorujemy, ale co z tego wynika?

Ile dzieci musiałoby umrzeć wkrótce po szczepieniu, aby „włączyć alarm”?

Ile ciężkich NOP muszą zgłosić lekarze w ciągu miesiąca, półrocza lub chociaż w ciągu roku, aby „włączyć alarm”?

Co powinno się stać po „włączeniu alarmu”?

Po co komu czujnik, który „robi nic”?

 

Na koniec „wisienka na torcie”.

W roku 2017 sanepidy przekazały do URPL 1688 zgłoszeń ciężkich NOP:


Źródło: http://www.urpl.gov.pl/sites/default/files/RAPORT%20ROCZNY%202017.pdf

Państwowy Zakład Higieny zredukował tę liczbę do… JEDENASTU (!!!) ciężkich NOP w swoim raporcie o szczepieniach ochronnych za rok 2017:


Źródło: http://wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/2017/Sz_2017.pdf

Można? Można! 🙂

 

To teraz zagadka…

Co Minister Zdrowia lub Główny Inspektor Sanitarny powie publicznie:

W roku 2017 zgłoszono w Polsce 1688 ciężkich NOP.

czy może raczej:

W roku 2017 było w Polsce 11 ciężkich NOP.

Ano właśnie. 🙂

Witamy w Polsce…

 

 


Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu tego bloga, to możesz skorzystać z poniższych metod płatności:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

 
 

UWAGA! Poszukiwany: „umocowany prawnie nadzór oceny bezpieczeństwa szczepionek”. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

Jak wiemy, na Samoa wystarczy, aby dwoje dzieci zmarło wkrótce po szczepieniu i program szczepień jest momentalnie wstrzymywany aż do wyjaśnienia, czy śmierć dzieci mogła być związana ze szczepieniem:

Źródło: https://www.wprost.pl/swiat/10138447/dzieci-zmarly-w-kilka-minut-po-szczepionce-mmr-wszczeto-dochodzenie.html

W Polsce życie jest o wiele prostsze.

Po pierwsze, u nas nikt nie ma ochoty na robienie dzieciom sekcji zwłok po każdym zgonie, do którego doszło wkrótce po szczepieniu, więc po prostu najlepiej jest nie wiedzieć, że dziecko, które zmarło, było szczepione kilka dni albo kilka godzin przed zgonem – i w ten sposób nie ma problemu zgonów „w następstwie czasowym szczepienia”.

W taki oto sposób Ministerstwo Zdrowia uzasadnia odmowę uzupełnienia karty zgonu o rubrykę o dacie ostatniego szczepienia, aby można było wykryć każdy zgon, do którego doszło dziwnie szybko po podaniu szczepionki:

Więcej na ten temat przeczytacie tutaj: https://szczepienie.info/mz-nie-chce-wiedziec-jak-czesto-dzieci-umieraja-po-szczepieniu/

Po drugie: u nas po prostu nikt nie wie, ile dzieci musiałoby umrzeć po podaniu szczepionki, aby szczepienia zostały wstrzymane do czasu wyjaśnienia, czy szczepienie mogło być przyczyną zgonu.

Potwierdziła to Pani Ewa Augustynowicz w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, w której szczególnie zaciekawiło mnie to zdanie:

„Dodatkowo pragnę podkreślić, że wszystkie dostępne na rynku szczepionki podlegają umocowanemu prawnie nadzorowi oceny ich bezpieczeństwa”.

Skoro Pani Ewa informuje, że „wszystkie dostępne na rynku szczepionki podlegają umocowanemu prawnie nadzorowi oceny ich bezpieczeństwa”, to postanowiłem sprawdzić, co ów „umocowany prawnie nadzór” jest warty.

Napisałem więc do Pani Ewy tak:

do: Informacja Publiczna <informacja.publiczna@pzh.gov.pl>,
dyrektor@pzh.gov.pl,
Augustynowicz Ewa <eaugustynowicz@pzh.gov.pl>
data: 13 lis 2019, 13:57
temat: wniosek o informację publiczną

Skoro rzekomo „wszystkie dostępne na rynku szczepionki podlegają umocowanemu prawnie nadzorowi oceny ich bezpieczeństwa.” to celem weryfikacji, co warty jest ten „umocowany prawnie nadzór” wnoszę o informację:

1. ile dzieci zmarło w Polsce do 4 tygodni od szczepienia w ciągu ostatnich 10 lat i jakie były przyczyny tych zgonów?

2. ile ciężkich NOP wystąpiło w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat (w sumie zgłoszonych przez lekarzy i niezgłoszonych pomimo obowiązku zgłaszania NOP, który na lekarzach ciąży)?

3. ile dzieci zmarło w Polsce w wyniku szczepienia w ciągu ostatnich 10 lat (nie pytam i liczbę zgonów zgłoszonych przez lekarzy jako NOP, ponieważ ta liczba jest dostępna w biuletynach rocznych PZH)?

4. ile razy w ciągu ostatnich 10 lat sepsa wystąpiła w Polsce u dziecka do 4 tygodni od szczepienia i każdorazowo po jakim szczepieniu doszło do sepsy?

5. ile razy w ciągu ostatnich 10 lat dziecko zmarło w Polsce „z nieznanych przyczyn” do 4 tygodni od szczepienia i każdorazowo po jakim szczepieniu wystąpił taki zgon?

Serdecznie pozdrawiam.


Skoro mamy „umocowany prawnie nadzór” oceny bezpieczeństwa szczepionek, to trudno sobie wyobrazić, aby w ramach tego nadzoru nikt nie wiedział, jak często w Polsce dzieci umierają wkrótce po szczepieniu, jakie są przyczyny tych zgonów, czy jaka jest skuteczność zgłaszania NOP przez lekarzy.

Ale jednak Polska to nie Samoa i u nas można nie wiedzieć, równocześnie opowiadając baśnie i legendy o „umocowanych prawnie nadzorach”…

Pani Ewa Augustynowicz na powyższy wniosek odpowiada tak:

Czyli mamy rzekomo jakiś „umocowany prawnie nadzór nad bezpieczeństwem szczepionek” i w ramach tego nadzoru na wszelki wypadek nikt nie wie jak często i z jakich przyczyn dzieci w Polsce umierają wkrótce po szczepieniu, jak często i z jakich przyczyn są hospitalizowane wkrótce po szczepieniu, oraz jaka jest skuteczność zgłaszania NOP przez lekarzy.

Dla porządku przypominam, kim jest Pani Ewa Augustynowicz:

Tak więc przewodnicząca zespołu do spraw szczepień ochronnych przy Ministrze Zdrowia nie potrafi odpowiedzieć na pytania:

1. ile dzieci zmarło w Polsce do 4 tygodni od szczepienia w ciągu ostatnich 10 lat i jakie były przyczyny tych zgonów?

2. ile ciężkich NOP wystąpiło w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat (w sumie zgłoszonych przez lekarzy i niezgłoszonych pomimo obowiązku zgłaszania NOP, który na lekarzach ciąży)?

3. ile dzieci zmarło w Polsce w wyniku szczepienia w ciągu ostatnich 10 lat (nie pytam i liczbę zgonów zgłoszonych przez lekarzy jako NOP, ponieważ ta liczba jest dostępna w biuletynach rocznych PZH)?

4. ile razy w ciągu ostatnich 10 lat sepsa wystąpiła w Polsce u dziecka do 4 tygodni od szczepienia i każdorazowo po jakim szczepieniu doszło do sepsy?

5. ile razy w ciągu ostatnich 10 lat dziecko zmarło w Polsce „z nieznanych przyczyn” do 4 tygodni od szczepienia i każdorazowo po jakim szczepieniu wystąpił taki zgon?

Kurtyna.

A więc powtarzajmy wszyscy razem:

Witamy w Polsce.

 


Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu tego bloga, to możesz skorzystać z poniższych metod płatności:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

Badanie kwalifikacyjne – stenogram rozmowy z lekarzem.

Pewna Mama złożyła w przychodni wniosek o termin szczepienia jej dziecka. Ku jej zaskoczeniu przychodnia nie przestraszyła się zapowiedzi nagrywania przez Mamę przebiegu badania kwalifikacyjnego (a może ktoś po prostu nie doczytał do końca jej pisma?) i zaprosiła ją na szczepienie dziecka.

Więc poszła – wraz z mężem, nagrała i spisała całą rozmowę. 🙂


L – lekarka
J – Ja
M – Mąż
P – Pielęgniarka

L: Jak się nazywacie?

J: Grażyna Kowalska. Rozbierać górę?

L: Jeszcze nie. Kowalska, tak?

J: Tak.

L: Dziewczynka ma ile teraz?

J: Półtora roku, 18 miesięcy.

L: Ona w ogóle nie była szczepiona?… Czy teraz jest zdrowa?

J: Wydaje mi się, że tak. Tydzień temu skończyła się jej bostonka.

L: Dobrze. Zdrowa.

J: Jeszcze jakby Pani doktor mogła, na pewno lepiej niż ja, czy w środku buzi wszystko jej zeszło.

L: Ja wszystko po kolei, spokojnie. Teraz tak, choroby przebyte…. Zapalenie oskrzeli?

J: Tak, zapalenie oskrzeli. Rotawirusa to Pani ostatnio mówiła, że jak nie było wpisane u lekarza to się nie liczy.

L: Nie że się nie liczy. Napisałam: „infekcja przewodu pokarmowego”. Rotawirus wykryty?

J: Na pewno złapała od siostrzeńca, który przyniósł z przedszkola, a oni mieli stwierdzone –  byli w szpitalu.

L: No to niekoniecznie tak można przypuszczać, że to był rotawirus, tak? Była infekcja przewodu pokarmowego.

J: Teraz jeszcze po tym jak Pani doktor zleciła wyniki to miała jeszcze jakąś bakterię na gardle, miała antybiotyk. Bo byliśmy od razu z tymi wynikami tego samego dnia

L: I jakie były wyniki?

J: Tak, miała CRP podwyższone, ale Pan doktor mówił właśnie. że to było od tej bakterii na gardle mogło być.

L: Tutaj w tych CRP miała podwyższone? Tu jest CRP 4,2 norma jest 4,5

M: A nie OB?

J: Może OB.

L: Ale OB… OB tu nie mogę znaleźć…

J: OB było 49 bodajże.

L: OB było 79, ale to OB w ogóle przestaniemy chyba wypisywać, bo to jest…

J: Niemiarodajne?

L: Niemiarodajne. Coś przekłamuje.

J: Bo już byłam przestraszona, lecieliśmy tego samego dnia na kontrolę.

L: Nieee, nie.

J: I tak się okazało że coś miała na gardle.

L: Teraz tak. Ona ma 18 miesięcy, 79 cm, kilogramów 9, nieduża szczupła po prostu.

J: Od małego, co je, to wybiega.

L: Tak, rozbieramy, dobra?

J: Od pasa w górę, nie?

L: Mhhm.

J: Dobrze.

L: A tą bostonkę jak długo miała? Jak się długo trzymała?

J: Coś ponad tydzień, ale ona ogólnie miała kilka plamek, plamki miała tylko przy pachwinkach, ale w buzi była tragedia.

M: Języczek.

J: No, języczek miała cały w pęcherzach no i gorączka trzymała.

L [do dziecka]: Halo halo robimy. No ja to nic, ale te baby co Ci zrobią, co one Ci narobią maleństwo, a ja to nic. Nie ma kataru, kaszlu, nie wymiotowała, stolce dobre?

J: Kupkę ma dziwną, bo ma ostatnio ciągle rzadką i zieloną.

L: Może dajecie jakiś soczek coś?

J: Malinowy, jabłkowy, ale to od teścia- swojskie.

L: Może jakiś owoc, co?

J: Ostatnio to jabłka.

L: Tutaj czyściutko, nic takiego złego nie ma. No jeszcze uszka. Będziecie wykupywać szczepienie? Tutaj w ogóle jak mamy ją zaszczepić? Idę do dziewczyn na chwilę. Wiecie Państwo co? Czy Wy byście chcieli się zdecydować na zakup szczepionki?

J: Nie, raczej jak już to na NFZ.

L: To tak, na NFZ, ona ma duże zaległości.

J: To do czego ona się dzisiaj kwalifikuje?

L: Ją szczepimy to co mamy szczepić w drugim miesiącu życia, a w drugim miesiącu życia dziecko dostaje 4 ukłucia. No chyba że by rodzice kupowali, to wtedy na przykład Hexe i Synflorix. A tak ona dostanie dzisiaj wzw, ditepe, hib i synflorix.

J: Okej, no to te na NFZ…

L: 4 ukłucia, chyba że mówię byście wykupili infanrix hexa, ale to jak chcecie.

J: Nie no, okej, my będziemy te na NFZ brać.

L: Też musicie wiedzieć, że przy czterech ona odreaguje.

J: Też byśmy prosili Charakterystyke produktu leczniczego, bo byśmy chcieli przeczytać przed…

L: O nie! Charakterystykę produktu to można sobie w internecie przeczytać, tak?

J: Po to właśnie przychodzimy do Pani Doktor…

L: Niee, zaczynacie, ja wiem, już zaczynacie. Charakterystykę produktu można sobie przeczytać w internecie, tak, za chwileczkę wam wydrukuję. Ja dziecko zakwalifikowałam, a wy sobie z tą charakterystyką róbcie co chcecie, tak? Natomiast ja nie jestem od czytania Wam ChPL.

J: No nie, to my chcieliśmy przeczytać.

L: Zaraz wam wydrukuję. Ale wszystkich 4 szczepionek?! Chyba przesada? Ulotki Wam nie wystarczą?

J: W ulotce nie ma tego co w charakterystyce.

L: I tak będzie mi Pani ten… A czy ona na pewno nie ma tej choroby. Mówię, jeśli nie jesteście przygotowani – ja nie jestem od podawania rodzicom Charakterystki produktu leczniczego.

J: Rozumiem.

L: Ma dostać dzisiaj cztery szczepionki i ja mam wam na cztery  szczepionki drukować,  informacje o tej szczepionce? No chyba sobie ze mnie żartujecie, czy mam włączyć dyktafon już?

M: Słucham?

L: Ma dostawać witaminę D3 dawka 800j.

J: Dostaje, Vigantol.

L: Vigantol jest po 500

J: Ale prócz tego dostaje tran z wit D

L: To wszystko gra wtedy. Niestety, jest obowiązek, ja jestem tutaj też urzędnikiem, yyy, jeżeli wam się nie podoba program szczepień – jesteście gdzieś tam na pewno, gdzieś współpracujecie porozumiewacie się – pod sejm, do ministra zdrowia, do sanepidu, ja wykonuję swoje obowiązki.

J: Ja rozumiem i tego nie podważam, my chcemy dziecko zaszczepić, z tym że tak jak jest według rozporządzenia Ministra Zdrowia.

L: Jeżeli tak się obawiacie, dziecko ma już rok, ChPL można było sobie w internecie przeczytać. A Wy weźcie od pań ulotki i sobie poczytajcie ulotki, ja nie będę wam drukować. No nie będę, to naprawdę są 4 szczepionki, zajmie mi to za dużo czasu.

M: Rozumiemy

L: Otwórzcie sobie – macie smartfony, otwórzcie sobie, znajdźcie. Tylko też nie za długo, dlatego że panie tutaj szczepią do tej i do tej godziny.

J: Ja to rozumiem.

L: No. Dziecko jest do zaszczepienia. Wreszcie. Trzeba tak, po zaszczepieniu robić okłady z altacetu, podać troszeczkę paracetamolu zgodnie z wagą, czyli jak ona waży 9kg to około 100mg paracetamolu np dzisiaj. okłady z altacetu. Ona może te szczepienia odreagować, może się źle czuć dziś.

– PO WYJŚCIU Z GABINETU –

J: Dzień dobry, mieliśmy zgłosić się do Pań po ulotki wszystkich 4 szczepionek.

P: Ulotki wszystkich czterech szczepionek to wyjmiemy z pudełeczek… A nie bierzecie skojarzonej?

M: Nie, nie.

P: Wszystkie cztery, cztery szczepienia. Teraz tak. Tutaj proszę o podpis.

Inna pielegniarka: To wy chcecie państwo te ulotki?

M: Tak

P: Państwo chcą, to będzie tak: wzw, dtp, hib, dobra i synflorix. Tutaj są 4 ulotki.

J: Dobrze, to usiądziemy na korytarzu, przeczytamy i wrócimy do Pani doktor.

P: Aha, to chcecie państwo przeczytać ulotki i dopiero dziecko zaszczepić?

J: Tak, dokładnie.

P: To sobie państwo przeczytajcie.

L: Szuka Pani, Pani Kasiu ulotek?

– POWRÓT DO GABINETU –

L: Proszę, proszę do gabinetu. A to Wy… Tylko że szybko, dwie minutki. Ja dziecko zakwalifikowałam, tak? Według mnie jest zdrowe. Może ja włączę dyktafon, co?

J: Może Pani włączyć, ale my nie mamy tutaj na zamiarze się z Panią kłócić.

L: Nie, że tak powiem ja znam tego typu ludzi, tak?… Potem będą pisma że źle dziecko zakwalifikowałam.

J: Po prostu w każdej ulotce jest napisane, tak, że „nie stosować gdy dziecko jest nadwrażliwe”. W jaki sposób Pani wykluczyła, że córka jest nadwrażliwa?

L: No tak… I już się zaczyna, więc to wie Pani, jeżeli się dziecko od urodzenia leczy, obserwuje, to wiemy które dziecko może ewentualnie mieć… Ja sama naprawdę jestem bardzo za szczepieniami. natomiast tutaj nie ma podstaw żeby kierować dziecko do poradni immunologicznej i alergologicznej żeby sprawdzać, czy ono jest nadwrażliwe, czy nie.

J: Ok, z tym że w artykule 17 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu…

L: Proszę Pani, mój czas dla Was się już skończył!

J: W takim razie ja nie jestem w stanie wyrazić świadomej zgody, skoro Pani Doktor nie wykluczy przeciwwskazań.

L: Mój czas dla Was się już skończył, ja dziecko zbadałam, wywiad zebrałam, zakwalifikowałam i dziecko ma być zaszczepione. Z mojej strony zrobiłam wszystko, natomiast na pogaduchy takie o szczepieniach, tak? To nie tym razem. Nie tym razem. Bo ja jeszcze mam 2 osoby, a o czternastej mam dzieci chore. Znam te klimaty. Kończy się na tym że i tak nie zechcecie i tak nie zechcecie szczepić.

M: My chcemy szczepić naszą córeczkę, tylko zgodnie…

J: Z prawem.

M: Z prawem i żeby obowiązek był wypełniony i…

L: Idźcie pod sejm.

M: Po to przychodzimy do lekarza.

J: Proszę w takim razie żeby mi Pani wystawiła..

L: Nie, ja wystawię…

J: Zaświadczenie według rozporządzenia Ministra…

L: Nie, nie nie. Ja wystawię zaświadczenie do sanepidu że dziecko zakwalifikowałam i dalsza dyskusja nie ma wcale sensu, nie ze mną…

J: Dobrze.

L: No. Poczytajcie sobie jeszcze w domu, żebyście następnym razem…

J: Dobrze, wrócimy następnym razem i wyrazimy świadomą zgodę po wykluczeniu przeciwwskazań.

L: To czytajcie przeciwwskazania, przeciwwskazań nie ma.

J i M: Dziękujemy, do widzenia.

– PO WYJŚCIU Z GABINETU –

J: Mogę naszą książeczkę?

P: A tam są nasze dokumenty

P: Bo Pani wraca do..

L: Nie, Pani już nie wraca. Oni nie wyrażają zgody

J: Zgodę wyrażamy, ale dzisiaj nie idzie wykluczyć przeciwwskazań.

P: Nigdy nie idzie, nie idzie nigdy… A możemy dać Państwu pismo do przeczytania jakie są… Z naszej strony mamy od radcy prawnego… To pismo, które Państwo nam przysłali, my wysłaliśmy do radcy prawnego i mamy odpowiedź.

J: No to poproszę

P: Dobrze, tylko zaszczepię dziecko.


Pielęgniarka na zakończenie wręczyła rodzicom wydruk dokumentu, który nie był żadną odpowiedzią radcy prawnego, bo była to po prostu dostępna publicznie opinia prawna kilku prawników wydrukowana z tej strony internetowej: https://www.ispoz.pl/wp-content/uploads/2019/10/wersja2Pytania-STOPNOP-szczepienia-obowi%C4%85zkowe.pdf

Aby zniechęcić przychodnię do wykonania donosu do sanepidu, rodzice złożą teraz w przychodni następujące pismo:


W związku z wypełnieniem przeze nas obowiązku stawienia się na badanie kwalifikacyjne celem poddania naszego dziecka …… szczepieniom ochronnym w dniu ….. niniejszym uprzejmie informujemy, że zgodnie z informacją zawartą w naszym piśmie z dnia …. w którym wnosiliśmy o wyznaczenie terminu poddania naszego dziecka szczepieniom ochronnym, jesteśmy w posiadaniu pełnego zapisu audio z przebiegu w/w badania kwalifikacyjnego.

Nagranie to w razie konieczności zostanie przez nas przedstawione w sądzie jako dowód, że lekarz przeprowadzający badanie kwalifikacyjne uczynił niewykonalnym poddanie naszego dziecka szczepieniom ochronnym (pomimo iż bardzo chcieliśmy poddać je wszystkim wymaganym szczepieniom ochronnym), ponieważ lekarz wykonujący w/w badanie kwalifikacyjne:

  1.  nie wykluczył przeciwwskazań do szczepienia opisanych w dokumentacji szczepionek, do czego zobowiązuje go art. 17 ust. 2 Ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi [Dz. U. 2008 Nr 234 poz. 1570 z późn. zmianami]

    oraz:
     
  2. odmówił nam wydania zaświadczenia o przeprowadzeniu lekarskiego badania kwalifikacyjnego, do czego Pani Doktor była niestety wbrew głoszonym przez nią twierdzeniom zobowiązana na podstawie art. 17 ust. 4 w/w Ustawy.

W razie gdyby Przychodnia ….. pomimo faktu niedopełnienia przez lekarza obowiązków wynikających z art. 17 w/w Ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi niezgodnie ze stanem faktycznym przekazała do Państwowej Inspekcji Sanitarnej niezgodną z prawdą informację, jakobyśmy rzekomo „uchylali się” od poddania naszego dziecka szczepieniom ochronnym informujemy, że będziemy zmuszeni wówczas podjąć wobec osób odpowiedzialnych za tego typu oczywiste poświadczenie nieprawdy przewidziane prawem kroki celem ochrony naszych dóbr osobistych.

Z poważaniem,


……………………………   …………………………….
[podpisy rodziców]

 

 

 


Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu tego bloga, to możesz skorzystać z poniższych metod płatności:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

PZH odmawia przeprowadzenia ankiety dotyczącej informacji, jakich rodzice oczekują przed szczepieniem ich dziecka.

Czy chcielibyście wziąć udział w ankiecie, w której moglibyście odpowiedzieć na pytanie:

„Czy przed poddaniem dziecka obowiązkowym szczepieniom ochronnym rodzice powinni mieć prawo do informacji, jak często i z jakich przyczyn umierają dzieci szczepione oraz jak często z takich samych przyczyn umierają dzieci nieszczepione?”

Otóż chcieć to Wy sobie możecie… 🙂

Ankiety nie będzie. Państwowy Zakład Higieny odmówił jej przeprowadzenia.

Ale po kolei…

W sierpniu wysłałem do Dyrektora Państwowego Zakładu Higieny następującego maila:

Państwowy Zakład Higieny nie raczył mnie nawet poinformować, że udzielił odpowiedzi na moją petycję i cichaczem zamieścił ją w takim miejscu, żeby trudno ją było znaleźć. No bo skoro już urząd ma obowiązek publikowania petycji, to można przecież opublikować to w taki sposób, aby nikt tego zbyt łatwo nie mógł znaleźć.

I tak właśnie robi Państwowy Zakład Higieny: aby odszukać odpowiedzi na petycje kierowane do PZH, trzeba wiedzieć, że link do strony z petycjami znajduje się na stronie internetowej PZH w sekcji „Instytut”, w dziale „Misja”. Logiczne, prawda? 🙂

Więc jak sobie przeklikamy pzh.gov.pl => Instytut => Misja to po prawej stronie zobaczymy link do strony z petycjami i odpowiedziami na petycje.

A tam kolejna niespodzianka:

Odpowiedzi na petycje PZH zawsze udziela anonimowo!

Nie ma w PZH urzędnika, który miałby odwagę się pod tym podpisać, więc nie wiadomo, kto udziela odpowiedzi w imieniu PZH. Nie znam innego urzędu, który odpowiedzi na petycje udzielałby anonimowo.

Taką pogardę dla obywateli prezentuje jedynie Państwowy Zakład Higieny.

Odpowiedź na moją petycję na temat ankiety znajdziecie tutaj:

Nie można jej nawet „zlinkować” bo strona z odpowiedzią na tę petycję nie ma własnego adresu. Ot tak, żeby było łatwiej… 🙂

Znajdziecie ją tutaj: https://www.pzh.gov.pl/instytut/misja/petycje/

Wklejam tekst odpowiedzi w całości, najciekawsze fragmenty oznaczyłem na czerwono i od razu uprzedzam, że najciekawsze w tej odpowiedzi są dwa ostatnie zdania, bo cała reszta, to typowy urzędniczy bełkot o tym, że szczepienia są bezpieczne, bo są bezpieczne więc w ogóle w czym problem… 🙂


Odpowiedź na petycję o przeprowadzenie na stronie internetowej Szczepienia.info oraz na profilu Facebook Szczepienia.info ankiety.

W związku z opublikowaniem przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny w dniu 8 sierpnia 2019 r. petycji wielokrotnej  na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997r., w trybie określonym w Ustawie z dnia 11 lipca 2014r. o petycjach (Dz.U. 2014 poz. 1195) .

Główna treść petycji:

Na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997r., w trybie określonym w Ustawie z dnia 11 lipca 2014r. o petycjach (Dz.U. 2014 poz. 1195) korzystając z przysługującego mi, konstytucyjnego prawa do zgłaszania petycji do organów władzy publicznej, wnoszę w interesie publicznym petycję do Dyrektora Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny o przeprowadzenie na stronie internetowej szczepienia.info oraz na profilu szczepienia.info na platformie Facebook ankiety o następującej treści: “Czy przed poddaniem dziecka obowiązkowym szczepieniom ochronnym rodzice powinni mieć prawo do informacji, jak często i z jakich przyczyn umierają dzieci szczepione oraz jak często z takich samych przyczyn umierają dzieci nieszczepione?”. Opcje odpowiedzi: “TAK” lub “NIE”. 

Z uwagi na treści publikowane przez PZH na stronie i profilu szczepienia.info przeprowadzenie takiej ankiety jest w pełni uzasadnione, ponieważ pozwoli rodzicom na wyrażenie opinii w kwestii ich oczekiwań związanych z ich prawem do informacji przed zabiegiem obowiązkowego szczepienia ich dzieci. 

Wyjaśniam co następuje:

1/ Każda szczepionka jako produkt leczniczy immunologiczny, przed wprowadzeniem na rynek przechodzi proces rejestracji (inaczej dopuszczenia do obrotu). Pozwolenie na dopuszczenie do obrotu dla każdego produktu jest wydawane po ocenie stosunku korzyści do ryzyka na podstawie dokumentacji, zawierającej dane zebrane w czasie prac rozwojowych nad produktem i badań klinicznych. Ocena ryzyka odnosi się do takich właściwości produktu, jak jakość, bezpieczeństwo i skuteczność. Szczegółowe informacje na temat tego procesu dostępne są na stronie Urzędu Rejestracji produktów Leczniczy Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych pod adresem: http://www.urpl.gov.pl/pl/informacja-prezesa-urz%C4%99du-z-dnia-9-pa%C5%BAdziernika-2018-r-w-sprawie-dopuszczenia-do-obrotu-0.

2/ Dodatkowo wszystkie szczepionki po wprowadzeniu do obrotu są monitorowane pod względem bezpieczeństwa, natomiast te, które zawierają nowe substancje czynne podlegają dodatkowemu monitorowaniu i ich druki informacyjne oznaczane są czarnym trójkątem.

3/ System monitorowania niepożądanych odczynów poszczepiennych jest prowadzony dwutorowo:

Jeśli w którymś z krajów występują niepokojące działania niepożądane leku, to informacje o nich są przekazywane do Komitetu do Spraw Oceny Ryzyka w ramach Nadzoru nad Bezpieczeństwem Farmakoterapii, działającego w ramach Europejskiej Agencji Leków, gdzie dany przypadek jest omawiany. Może to skutkować między innymi wprowadzeniem zmian w drukach informacyjnych albo ograniczeniem dostępności rynkowej szczepionki. Wszystkie te działania mają na celu stworzenie jak najlepszego systemu tak aby otrzymywane informacje mogły się przyczynić do poprawy bezpieczeństwa farmakoterapii i poprawić bezpieczeństwo pacjentów.

4/ Każda seria szczepionki, oprócz tego, że jest kontrolowana i zwalniana przez wytwórcę, podlega również kontroli i zwolnieniu na dany rynek przez niezależne laboratorium działające w ramach sieci Państwowych Laboratoriów Kontroli Produktów Leczniczych (OMCL), koordynowanej przez Europejski Dyrektoriat Jakości Leków (EDQM), agendę Rady Europy. Dodatkowo prowadzona jest kontrola jakości szczepionek dostępnych na rynku przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny.

5/ Szczegółowe informacje dotyczące badań bezpieczeństwa szczepionek przedstawiono w czasie konferencji „Szczepienia to nasze zdrowie i bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo szczepionek – badania, kontrola i nadzór”, która odbyła się 16 kwietnia 2019 r. w  NIZP-PZH i której zapis dostępny jest na stronie NIZP-PZH Szczepeinia.info pod adresem: http://szczepienia.pzh.gov.pl/konferencja-szczepienia-to-nasze-zdrowie-i-bezpieczenstwo-bezpieczenstwo-szczepionek-badania-kontrola-i-nadzor-streaming/

Mając powyższe na uwadze, wskazuję iż prowadzone są szerokie, zgodne z regulacjami prawa działania, które potwierdzają bezpieczeństwo dostępnych na rynku szczepionek.

Uwaga: sugerowana w proponowanej ankiecie informacja jakoby szczepienia były przyczyną zgonów jest interpretacją własną autora.

Wobec powyższego, proponowana ankieta nie ma żadnego uzasadnienia.


I tyle. Nie wiemy, kto z imienia i nazwiska jest autorem tej odpowiedzi. No bo i po co się wstydzić personalnie?

Wystarczy, że wstydził się będzie cały Państwowy Zakład Higieny.

Bo oto nieznany nam anonim pracujący w PZH stwierdził, że pytanie:

„Czy przed poddaniem dziecka obowiązkowym szczepieniom ochronnym rodzice powinni mieć prawo do informacji, jak często i z jakich przyczyn umierają dzieci szczepione oraz jak często z takich samych przyczyn umierają dzieci nieszczepione?”

sugeruje informację „jakoby szczepienia były przyczyną zgonów”!

Trudno więc się dziwić, że nie było odważnego, aby się pod tym podpisał.

Czyli jeśli pytasz Jak często dzieci szczepione umierają wkrótce po szczepieniu oraz jak często z tych samych przyczyn umierają dzieci nieszczepione?, to zdaniem anonima z PZH sugerujesz, jakoby szczepienia były przyczyną zgonów! I ktoś w PZH miał odwagę, aby coś takiego napisać.

Czyżby miał odwagę, bo zrobił to anonimowo?

Anonim stwierdził, że nie ma żadnego uzasadnienia w pozwoleniu rodzicom, aby się wypowiedzieli, czy przed szczepieniem dziecka chcieliby się dowiedzieć, jak często dzieci umierają w Polsce wkrótce po szczepieniu i jak często z tych samych przyczyn umierają dzieci nieszczepione.

Wiecie, dlaczego taka ankieta „nie ma żadnego uzasadnienia”?

Bo My, rodzice, jesteśmy zwykłym „bydłem”, a bydło się HODUJE oraz się je SZCZEPI.

Szczepienie jest jednym z elementów hodowli.

Bydło nie zadaje pytań.

Tym bardziej bydło nie powinno mieć możliwości, aby się wypowiedzieć, czego chciałoby się przed szczepieniem dowiedzieć.

Bydło ma podstawiać swoje dzieci pod strzykawki, skoro urzędnik bydłu tłumaczy, że „szczepienia są bezpieczne”!

Więc żadnych ankiet nie będzie.

Co było do udowodnienia. 🙂

 


Nie namawiam nikogo ani do szczepienia, ani do nieszczepienia.

Jeśli chcesz, aby  projekt szczepienie.info nadal istniał i nadal publikował tego typu informacje pomagające w podejmowaniu decyzji dotyczących szczepienia naszych dzieci, to możesz wesprzeć moją pracę:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

UWAGA!
Profil https://patronite.pl/szczepienie-info został zablokowany przez Państwowy Zakład Higieny, który uważa, że profil patronite/szczepienie.info narusza jakieś prawa autorskie PZH. Niestety Patronite nie chce wyjaśnić, w jaki sposób profil szczepienie-info naruszał wskazane przez PZH punkty regulaminu Patronite.

Wnioski wyciągnijcie sobie sami. 🙂 

„Jeden na milion” czyli etapy fałszowania statystyk NOP w Polsce

Polski system zgłaszania i rejestracji niepożądanych odczynów poszczepiennych wygląda jakby był wręcz stworzony do tego, aby „zamiatać pod dywan” ciężkie niepożądane odczyny poszczepienne. Bo przecież im mniej ciężkich NOP-ów, to tym bezpieczniejsze są szczepienia.

Oto etapy fałszowania statystyk NOP:

Etap pierwszy: LEKARZ.

Lekarze mają bardzo szerokie możliwości działania, aby nie zgłosić niepożądanego odczynu poszczepiennego. Przede wszystkim lekarz może po prostu nie sprawdzać, czy dziecko, które właśnie nagle zmarło, nie było szczepione na przykład 5 dni wcześniej. Jeśli będący w szoku po śmierci dziecka rodzice nie skojarzą faktów, to „jesteśmy w domu” – nie ma NOP-a, a „szczepienia są bezpieczne”.

I to jest chyba dla lekarza najbardziej komfortowa sytuacja. bo przecież nie można odpowiadać karnie za niezgłoszenie NOP-a, jeśli się nie wiedziało, że to był NOP.

A jak zrobić, żeby się nie wiedziało?

Po prostu nie pytać rodziców, kiedy dziecko było ostatnio szczepione. 🙂


UWAGA: w polskim prawie nie istnieje żaden przepis, który zobowiązywałby lekarza badającego chore dziecko, lub stwierdzającego zgon dziecka, do każdorazowego ustalania daty ostatniego szczepienia, aby lekarz zawsze mógł wychwycić wszystkie te zgony lub wszystkie te objawy chorobowe, do których doszło w następstwie czasowym szczepienia.


Tak więc lekarz, do którego trafia dziecko z sepsą, wcale nie musi dopytywać rodziców „A kiedy wasze dziecko było ostatnio szczepione?”. Więc nie dopytuje. 🙂

Jeśli dziecko z sepsą było szczepione 10 dni wcześniej, a przerażeni stanem jego zdrowia rodzice nie kojarzą faktów, to „jesteśmy w domu” – nie ma NOP-a, a „szczepienia są bezpieczne”.

Lekarz może również uważać, że NOP to pogorszenie stanu zdrowia „związane ze szczepieniem”. Państwowy Zakład Higieny bardzo się stara, żeby lekarze tak uważali, bo w swoim poradniku dla lekarzy PZH wprowadza ich w błąd, że NOP to „każde zaburzenie stanu zdrowia związane ze szczepieniem„.

Więc nawet jeśli rodzice skojarzą, że sepsa u ich dziecka wystąpiła 5 dni po szczepieniu, to lekarz może im – i to w absolutnie dobrej wierze – wyjaśnić, że to nie jest NOP, bo „to na pewno nie od szczepionki”. Jeśli rodzice dadzą się przekonać,  że to nie NOP,  to „jesteśmy w domu” – nie ma NOP-a, a „szczepienia są bezpieczne”.

Lekarz może również świadomie wprowadzać w błąd rodziców, że „to na pewno nie od szczepionki, więc to nie NOP”.

Jak często dochodzi do takiej karygodnej patologii?

Tego oczywiście nikt w Polsce nie wie, bo nikt nie chce tego wiedzieć, więc nikt tego nie sprawdza.

Ale nawet jeśli lekarz rozumie definicję NOP i jeśli w poczuciu odpowiedzialności zgłosi ten NOP do sanepidu, to wtedy mamy…

Etap drugi: SANEPID.

Otóż pracownik sanepidu może „wiedzieć lepiej” od lekarza, który zgłosił ciężki NOP.

Jeśli pracownik sanepidu „wie lepiej” (od lekarza, który stwierdził ciężki NOP), to zmienia kwalifikację zgłoszenia ciężkiego NOP na przykład na NOP łagodny lub najlepiej na nie-NOP – i „jesteśmy w domu” – nie ma NOP-a, a „szczepienia są bezpieczne”

Pracownik sanepidu jest tutaj „bogiem”. To on decyduje, czy lekarz zgłosił NOP poprawnie, czy niepoprawnie. Jeśli lekarz zgłosił ciężki NOP, to jeszcze nie oznacza, że NOP będzie w statystykach ujęty jako ciężki. Wszystko zależy od pracownika sanepidu, który „weryfikuje poprawność zgłoszenia”.

Ale nawet jeśli pracownik sanepidu uszanuje wiedzę i doświadczenie lekarza, podtrzymując kwalifikację zgłoszenia lekarza jako ciężki NOP, to wtedy mamy…

Etap trzeci: PAŃSTWOWY ZAKŁAD HIGIENY.

To PZH publikuje ostateczne raporty o NOP-ach i to PZH ostatecznie decyduje, czy NOP zgłoszony przez lekarza to NOP, czy nie NOP.

Więc nawet jeśli lekarz zgłosił ciężki NOP zakończony zgonem (bo dziecko zmarło „z nieznanych przyczyn” kilka dni po szczepieniu) i nawet jeśli nikt w sanepidzie nie odważy się zmienić kwalifikacji tego zgłoszenia na nie-NOP, to Państwowy Zakład Higieny zadba oto, żeby takie zgłoszenie nie było w statystyce ujęte jako NOP:

Jeszcze się nie zdarzyło, aby Państwowy Zakład Higieny uznał jakiekolwiek zgłoszenie ciężkiego NOP zakończonego zgonem, jako NOP. Zawsze po przejściu przez ręce pracowników PZH każde takie zgłoszenie ląduje w raporcie PZH w kategorii „Inne zgłoszenia”, czyli nie-NOP.

I dlatego właśnie Pinkas Jarosław może sobie zupełnie spokojnie twierdzić, że w Polsce od 20 lat żadne dziecko nie zmarło na skutek szczepienia, powołując się właśnie na raporty Państwowego Zakładu Higieny.

Czy teraz już rozumiecie, dlaczego w Polsce szczepienia są tak bardzo bezpieczne i dlaczego ciężki NOP to „jeden na milion”?

 

 


Nie namawiam nikogo ani do szczepienia, ani do nieszczepienia.

Jeśli chcesz, aby  projekt szczepienie.info nadal istniał i nadal publikował tego typu informacje pomagające w podejmowaniu decyzji dotyczących szczepienia naszych dzieci, to możesz wesprzeć moją pracę:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

UWAGA!
Profil https://patronite.pl/szczepienie-info został zablokowany przez Państwowy Zakład Higieny, który uważa, że profil patronite/szczepienie.info narusza jakieś prawa autorskie PZH. Niestety Patronite nie chce wyjaśnić, w jaki sposób profil szczepienie-info naruszał wskazane przez PZH punkty regulaminu Patronite.

Wnioski wyciągnijcie sobie sami. 🙂 

 

GIS Pinkas nie wie, ile dzieci umiera do 4 tygodni od szczepienia, ale „wie”, że w Polsce od 20 lat żadne dziecko nie zmarło w wyniku szczepienia.

Portal rynekzdrowia.pl donosi:

„Jarosław Pinkas wskazywał, że zbliżający się 1 listopada to dobry moment by wszyscy wątpiący w potrzebę takiej profilaktyki pochylili się nad grobami dzieci, które są na cmentarzach.  – Te groby są sprzed ery powszechnych szczepień. Dziś pochówek dziecka jest rzadkością i to dowodzi jak ważne są szczepienia. W ciągu ostatnich 20 lat w kraju nie zmarło żadne dziecko na skutek tego rodzaju profilaktyki – komentował.”

Tyle teoria.

A praktyka wygląda tak:

Czyli Pinkas twierdzi, że od 20 lat żadne dziecko w Polsce nie zmarło w wyniku szczepienia, ponieważ…

Państwowy Zakład Higieny nigdy dotąd nie uznał jako NOP żadnego zgonu zgłoszonego jako NOP.

Witamy w Polsce.

Kurtyna.

 

 


Nie namawiam nikogo ani do szczepienia, ani do nieszczepienia.

Jeśli chcesz, aby  projekt szczepienie.info nadal istniał i nadal publikował tego typu informacje pomagające w podejmowaniu decyzji dotyczących szczepienia naszych dzieci, to możesz wesprzeć moją pracę:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

UWAGA!
Profil https://patronite.pl/szczepienie-info został zablokowany przez Państwowy Zakład Higieny, który uważa, że profil patronite/szczepienie.info narusza jakieś prawa autorskie PZH. Niestety Patronite nie chce wyjaśnić, w jaki sposób profil szczepienie-info naruszał wskazane przez PZH punkty regulaminu Patronite.

Wnioski wyciągnijcie sobie sami. 🙂 

Czy w Polsce wolno zadawać pytania o bezpieczeństwo szczepień?

Gdy fanatyka szczepień zapytasz „Jak często w Polsce dzieci szczepione i nieszczepione chorują na raka?” to on Ci nie odpowie uczciwie, że nie wie, ale zamiast uczciwie przyznać, że nie zna odpowiedzi na to pytanie, skieruje na Ciebie całą swoją agresję, próbując Ci wmówić, że Twoje pytanie… „zawiera tezę”. 🙂

Tak właśnie zrobił jakiś bliżej nieznany anonim, który założył sobie na Facebooku profil „Pseudonauki i altmedu bajki dla dorosłych” i po przeczytaniu TEGO wpisu z bloga szczepienie.info popełnił taki oto płaczliwy tekst, w którym za wszelką cenę próbuje przekonać fanatyków bezwzględnego obowiązku szczepienia dzieci, że pytania o bezpieczeństwo szczepień są po pierwsze manipulacją, a po drugie „zawierają tezę”:


https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=655732455248778&id=164590604362968

Poniżej cytuję to coś w całości. Wyróżnienia na czerwono są moje.

„METODA ZADAWANIA PYTAŃ” JAKO METODA MANIPULACJI PSEUDONAUKI I ANTYSZCZEPIONKIZMU

1. WSTĘP
Na stronach i fanpage’ach prowadzonych przez propagatorów pseudonauki i ideologii antyszczepionkowej, pośród wielu metod manipulacyjnych oraz erystycznych, zauważyć można pewien ich rodzaj który (przyznaję, z braku lepszego określenia) nazwałem „metodą zadawania pytań”.
Metoda ta zwróciła moją uwagę ponieważ jest:
– nieoczywista (na pierwszy rzut oka),
– nie można jej zaliczyć do metod prymitywnych, jak np. argumentum ad personam,
– stosowanie jej wymaga jednak pewnego poziomu intelektualnego i wyrobienia osoby manipulatora,
– nie można, a przynajmniej nieopłacalne jest, z punktu widzenia skuteczności, stosowanie jej w połączeniu z metodami prymitywnymi, z których przykładową wymieniłem wyżej.
I z tych względów wzbudziła moje analityczne zaciekawienie; postanowiłem się nad nią nieco pochylić.

2. WYSTĘPOWANIE
Metoda zadawania pytań najczęściej jest stosowana przez propagatorów antyszczepionkizmu i pseudonauki którzy starają się uchodzić za autorów poważnych, stonowanych i budzących zaufanie. W ich wypowiedziach, nie znajdzie się na ogół, typowych dla grup pseudonaukowych, histerycznych pokrzykiwań, wyzwisk pod adresem przeciwników czy też życzeń im „wszystkiego najgorszego”; te raczej można trafić w komentarzach wyznawców danej pseudonauki pod wypowiedzią autora „zadającego pytania”.

3. ZDEFINIOWANIE, CECHY SZCZEGÓLNE
Jak już wcześniej napisałem, oszustwo intelektualne tej metody polega na „zadawaniu pytań”.
Tu, drogi Czytelniku/Czytelniczko możesz się żachnąć: „A cóż jest złego w zadawaniu pytań? Toć przecież jest to jeden z podstawowych sposobów analizy rzeczywistości i dochodzenia do prawdy!”
Zgadza się. Rzecz jednak w cechach szczególnych które odróżniają pytanie zadane w celu dążenia do prawdy poprzez bezstronne ustalenie stanu faktycznego, a pytanie zadane w celu manipulowania czytającym i wdrukowania mu propagowanej przez siebie ideologii. A są to:
a) brak oczekiwania odpowiedzi. Pytanie nie jest zadawane po to by otrzymać odpowiedź tylko po to by zwrócić uwagę czytającego, często charakteryzują się wysokim stopniem ogólności. Przykład: „Ile dzieci musiałoby umrzeć w ciągu jednego roku wkrótce po szczepieniu, aby znalazł się ktoś chętny i sprawdził, czy szczepienia są na pewno bezpieczne?”
Autor pytania nie zwraca się w nim konkretnie do kogoś tylko „rzuca je w tłum” jednocześnie okraszając je erystyką ad misericordiam (wzbudzenia litości i współczucia dla „dzieci które musiałyby umrzeć” oraz niechęci->nienawiści do tych którzy to, poprzez swe działania lub ich brak, do tego się przyczyniają),
b) zawarcie w pytaniu tezy. Właśnie powyższy przykład świetnie to ilustruje. Tutaj mamy wbudowaną tezę która poprzez zestawienie W JEDNYM PYTANIU dwóch kwestii czyli śmierci dzieci i bezpieczeństwa szczepień plus czynnik zwątpienia „czy na pewno” SUGERUJE czytającemu odpowiedź. Jeśli czytający jest rodzicem który taki tekst po prostu czyta to jest duża szansa, że zawarcie tezy plus, wspomniana wyżej erystyka ad misericordiam, pewien skutek odniesie. Może nawet nie od razu ale propagatorzy fałszywych ideologii bywają bardzo cierpliwi,
c) kierowanie pytania pod niewłaściwy adres. Rzecz tyczy się pytań kierowanych do instytucji i agend państwowych przy wykorzystaniu prawa do informacji publicznej.
Dla pewności wywołania oczekiwanego przez propagatora antyszczepionkizmu efektu pytanie musi być sformułowane tak by mieć pewność, że adresat odpowie w stylu: „Nie mamy/nie gromadzimy takich informacji/danych”. Przykład: „Ile dzieci szczepionych na odrę (grypę, HPV – konkretne zagrożenie jest tu nieistotne, chodzi o zasadę) doznało ciężkiego NOPa lub zachorowało na choroby autoimmunologiczne (lub np. nowotwór, ważne by było to coś ciężkiego, pamiętajmy o zasadzie ad misericordiam – wszak czytają to rodzice!) w porównaniu z dziećmi nieszczepionymi?” I tak sformułowane pytanie wysyła się np. do Ministerstwa Zdrowia. Urzędnik do którego to trafi odpowie zgodnie z prawdą, że takich statystyk jego instytucja nie prowadzi. Manipulator zamieszcza u siebie skan takiej odpowiedzi. Często z komentarzem/przedmową w stylu: „Spójrzcie! Oto oficjalna agenda rządowa tego nie wie – zatem szczepienia nie są bezpieczne, a groźne skutki władz nie interesują.” Z tego wszystkiego wynika kolejna sugestia: nas interesują, my pytamy, władze i urzędy mają cię gdzieś, my się o ciebie i twoje dzieci troszczymy. Czyli bezduszna „szczepionkowa” instytucja vs. czuła i opiekuńcza „organizacja nieformalna”. Taka odmiana typowego dla zachowań sekciarskich „love bombingu”.
d) (podpunkt wydzielony dla podkreślenia ważności) pytanie o takie kwestie by mieć pewność, że dana instytucja nie będzie w stanie udzielić konkretnej odpowiedzi – patrz: przykładowe pytanie w podpunkcie c). Haczyk w tym, że dana instytucja (MZ, PZH itp.) nie ma takich danych, bo leżą one w gestii instytutów naukowo-badawczych! A nie agend rządowych. Ośrodki naukowe zbierają takie dane wg ściśle określonych ramami metody naukowej i statystyki procedur. Procedury te zaś sa po to, by dane w ten sposób zgromadzone miały naukową wartość i na ich podstawie dało się wyciągnąć obiektywne wnioski i wskazania. A nie takie które pasowałyby pod z góry założoną tezę (vide: niedawne, mocno okrzyczane „badania” szczepionek prowadzone na zlecenie StopNOP),
e) komentarze wyznawców ideologicznych pod postem zawierającym takie pytanie. Będą one typowe dla wyznawców ideologii antyszczepionkizmu: agresywne i napastliwe, przeładowane negatywnymi emocjami i nienawiścią. Niby nic szczególnego – dla fanatycznych wyznawców danej ideologii jest to zachowanie typowe.
Ciekawym jawi się fakt, że autor takiej „manipulacji przez pytania” w żaden sposób nie stara się ich tonować, milczy lub delikatnie stara się je podgrzewać: „Sami widzicie jak ONI nas traktują”. Mimo, że jedyne co wyznawcy wtedy widzą i słyszą to swoje krzyki i nienawiść.

Dlatego też we wstępie do niniejszej notki zwracałem uwagę na nieopłacalność stosowania najprymitywniejszych metod erystycznych w zestawieniu z omawianą. Odzierałoby to manipulanta z mgiełki „intelektualisty” którą usilnie stara się on wokół siebie wytworzyć. A w razie jakichkolwiek problemów rzucić hasłem pt. „Ja tylko pytam”.
Od takiej „brudnej roboty” to są fanatyczni wyznawcy w komentarzach. Choć zdarza się, że taki antyszczepionkowy „intelektualista” nie wytrzyma i też coś warknie w stylu komentujących.

Z powyższych przyczyn uważam, że metoda manipulacji „zadawaniem pytań” jest, poprzez swą nieoczywistość, jedną z bardziej niebezpiecznych dla wątpiących i straszonych przez antyszczepionkowców rodziców. Jest metodą może wolniejszą, ale mogącą skutecznie wepchnąć takich ludzi w sidła antyszczepionkowych sekt; jak mawiają Niemcy: „Langsam, langsam aber sicher”.

Jak widać powyżej, strach przed zadawaniem pytań o bezpieczeństwo szczepień jest wręcz paniczny.

I sami teraz widzicie: nawet oni przyznają, że najlepszą metodą uświadamiania rodziców jest po prostu zadawanie im pytań o bezpieczeństwo szczepień.

Autorowi powyższego należałoby chyba wyjaśnić (bo on najwyraźniej tego jeszcze nie wie), jak wygląda „pytanie zawierające tezę”.

„Czy dzieci szczepione nadal umierają z nieznanych przyczyn częściej, niż nieszczepione?” – to byłoby pytanie z tezą, że szczepienia – przynajmniej do momentu zadania tego pytania – podwyższają ryzyko zgonu z nieznanych przyczyn. I nikt takich pytań nie zadaje, bo nikt w Polsce nie potrafi udowodnić, że szczepienia w ramach PSO podwyższają, albo że nie podwyższają u dzieci ryzyka zgonu z nieznanych przyczyn. I to jest #FaktNieMit.

Nikt tego nie bada, więc nikt nie wie, czy PSO ma jakiś wpływ na ryzyko zgonu z nieznanych przyczyn, a jeśli ma, to jaki – pozytywny czy negatywny.

Minister Zdrowia nie chce wiedzieć, jak często dzieci w Polsce umierają wkrótce po szczepieniu. I to jest też fakt. Bo gdyby chciał, to do karty zgonu dopisałby rubrykę z datą ostatniego szczepienia.

Co ciekawe, już sam fakt zadania pytania „Jak często w Polsce z nieznanych przyczyn umierają dzieci szczepione i nieszczepione?” najwyraźniej wzbudza w fanatykach szczepień silną agresję, a wręcz nienawiść wobec osób, które takie pytania zadają.

Fanatycy bezwzględnego obowiązku szczepienia bezbronnych dzieci po prostu dostają przysłowiowej „piany na ustach”, gdy zadasz im proste pytanie, na które nie znają odpowiedzi, choć twierdzą, że „szczepienia są bezpieczne”.

Czy można mówić, że „szczepienia są bezpieczne” jeśli nie wiadomo, jak często na raka chorują dzieci szczepione zgodnie z PSO i dzieci nieszczepione?

Czy można twierdzić, że „szczepienia są bezpieczne”, jeśli nikt w Polsce nie wie, ile dzieci co roku umiera wkrótce po szczepieniu i jakie są przyczyny tych zgonów?

Zamiast swoją frustrację kierować w stronę instytucji takich jak PZH, które powinny znać odpowiedzi na takie pytania, aby udowodnić, że szczepienia naprawdę są bezpieczne, fanatycy bezwzględnego przymusu mają pretensje do osób, które o to pytają.

Gdzie tu sens, gdzie logika?

„Jak często z nieznanych przyczyn umierają dzieci szczepione zgodnie z PSO i dzieci nieszczepione?” – to jest pytanie.

Bez żadnej tezy.

Po prostu pytanie, o częstość zgonów z nieznanych przyczyn w populacji szczepionej zgodnie z PSO i w populacji nieszczepionej.

I albo odpowiedź na to pytanie jest możliwa, albo nie jest możliwa, bo nikt nie gromadzi takich danych.

Wystarczy na to pytanie odpowiedzieć „Dzieci szczepione umierają z nieznanych przyczyn raz na …. zgonów, a nieszczepione raz na …. zgonów” – wszystko byłoby jasne. Ale nikt w Polsce tak nie odpowie, bo nikt nie ma takich danych. Bo nikt nie chce takich danych zbierać, pomimo że byłoby to banalnie proste.

Na pytanie „Czy przestał Pan już bić swoje dzieci?” nie ma dobrej odpowiedzi, bo to jest właśnie pytanie z tezą.

Ale już na pytanie „Czy bije Pan swoje dzieci?” odpowiedź będzie bardzo prosta: „Nie biję i nigdy nie biłem”. Bo to jest jedynie pytanie. Bez żadnej tezy.

I na tym polega różnica między pytaniem z tezą, a pytaniem bez tezy. Na pytanie z tezą każda odpowiedź byłaby zła. Na pytanie bez tezy po prostu udziela się odpowiedzi. O ile oczywiście się ją zna. A jeśli się nie zna, to się reaguje agresją, absurdalnie sugerując, że „pytanie zawiera tezę”.

Na pytanie „Ile dzieci w ciągu ostatnich 10 lat zmarło w Polsce z nieznanych przyczyn do 4 tygodni od szczepienia?” odpowiedź jest bardzo prosta, bo to jest pytanie bez tezy. Albo ta liczba zgonów jest znana, albo jest nieznana. Po prostu. Jeśli jest nieznana, to nie znaczy, że szczepienia podwyższają ryzyko zgonu z nieznanych przyczyn. To jedynie oznacza, że NIE WIADOMO! A skoro nie wiadomo, to jak można twierdzić, że „szczepienia są bezpieczne”?

Na pytanie „Ile dzieci musiałoby umrzeć w ciągu roku wkrótce po szczepieniu, aby Minister Zdrowia uznał, że trzeba zweryfikować bezpieczeństwo szczepień w ramach PSO?” odpowiedź będzie bardzo prosta, bo to jest pytanie bez tezy. Trzeba jedynie mieć odwagę cywilną, aby na to pytanie odpowiedzieć. No ale przecież nikogo w Polsce nie interesuje, jak często dzieci umierają wkrótce po szczepieniu, więc jak tu na to pytanie odpowiedzieć? Więc lepiej zamiast odpowiedzi zasugerować, że pytanie zawiera tezę. Nawet jeśli ta sugestia jest absurdalna.

Na pytanie „Jak często na raka chorują dzieci szczepione zgodnie z PSO i dzieci nieszczepione?” odpowiedź też byłaby bardzo prosta, bo to jest pytanie bez tezy. Trzeba mieć jedynie odpowiednie dane, których nikt w Polsce nie ma.

Czyżby więc w rozumieniu cytowanego powyżej autora pytaniem „zawierającym tezę” było po prostu każde pytanie dotyczące bezpieczeństwa szczepień, na które nikt w Polsce nie umie odpowiedzieć?

Czy zamiast reagować agresją na pytania o częstość chorób nowotworowych, lub o częstość zgonów z nieznanych przyczyn w populacji szczepionej zgodnie z PSO i w populacji nieszczepionej nie lepiej byłoby po prostu domagać się odpowiedzi na te pytania od instytucji i urzędów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo „szczepień ochronnych”?

 


Nie namawiam nikogo ani do szczepienia, ani do nieszczepienia.

Jeśli chcesz, aby  projekt szczepienie.info nadal istniał i nadal publikował tego typu informacje pomagające w podejmowaniu decyzji dotyczących szczepienia naszych dzieci, to możesz wesprzeć moją pracę:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

UWAGA!
Profil https://patronite.pl/szczepienie-info został zablokowany przez Państwowy Zakład Higieny, który uważa, że profil patronite/szczepienie.info narusza jakieś prawa autorskie PZH. Niestety Patronite nie chce wyjaśnić, w jaki sposób profil szczepienie-info naruszał wskazane przez PZH punkty regulaminu Patronite.

Wnioski wyciągnijcie sobie sami. 🙂