Archiwum kategorii: bez kategorii

Dobrowolne szczepienia przymusowe

W skrócie o czym jest ten wpis:

Jeśli nie idziesz na szczepienie, to można Ci zarzucić, że nie chcesz się szczepić. Ale jeśli pójdziesz i się dowiesz, że nie można Cię zaszczepić, to stawia Cię w zupełnie innej sytuacji…


Czasem jest tak, że patrzymy, ale nie widzimy…

I właśnie chyba nikt do tej pory nie zauważył, że nie każde szczepienie przeciw kowidowi będzie dobrowolne.

Dla lepszego zrozumienia, o czym mowa, wyobraźcie sobie taką oto sytuację: w ciemnej uliczce na samotną kobietę napada bandyta, przystawia jej nóż do gardła i mówi tak:

“Tutaj masz takie oświadczenie, że dobrowolnie oddajesz mi swój portfel. Albo to podpiszesz, albo poderżnę Ci gardło”.

Co ma zrobić kobieta? Podpisuje i oddaje portfel.

I teraz pytanie:

Czy w tej sytuacji oddała bandycie swój portfel dobrowolnie, czy pod przymusem?

No bo przecież podpisała papier, że oddaje dobrowolnie. Więc nie doszło do przestępstwa – oświadczenie, którym dysponuje bandyta, zwalnia go z odpowiedzialności.

Zaczynacie już dostrzegać analogię?

Osoby, które boją się powikłań po szczepieniu przeciw COVID-19 żyją od wielu miesięcy pod coraz większą presją, że jeśli się nie zaszczepią, to spotkają się z sankcjami – może zwolnienie z pracy, może brak dostępu do lekarza, może nauka stacjonarna tylko dla dzieci szczepionych, 500+ też może tylko dla zaszczepionych i tak dalej. Zakaz wstępu do kina, restauracji, czy może nawet do sklepu spożywczego, jeśli się nie zaszczepisz.

Tego wszystkiego u nas jeszcze nie ma. Z naciskiem na „jeszcze”, bo w innych krajach to już codzienność:

U nas póki co jest za to powszechne szczucie ludzi przeciw osobom nieszczepionym.

Osoby nieszczepione są w mediach wyzywane od „antyszczepionkowców” i nazywa się je wprost „potencjalnymi seryjnymi mordercami”:

Osoby nieszczepione już są obwiniane za „czwartą falę”, pomimo że  jeszcze jej nawet nie ma:

Jaki macie wybór?

Możecie nadal twardo odmawiać szczepienia, znosząc cierpliwie szykany, być może tracąc pracę, ale możecie również… po prostu iść na szczepienie.

Brzmi abstrakcyjnie?

To przyjrzyjcie się oświadczeniu, jakie musicie podpisać zanim dostaniecie swój wymarzony zastrzyk ze szczepionki przeciw kowidowi, a dokładnie samej jego końcówce:

Po pierwsze, wyraźnie się tutaj od Was oczekuje, że nie macie wątpliwości „do zadanych pytań” oraz że potwierdzicie uzyskanie odpowiedzi „na zadane pytania”.

Oczywiście aby mieć wątpliwości lub uzyskać odpowiedzi, to najpierw trzeba te pytania lekarzowi zadać. 🙂

Jakie to mogą być pytania?

Spokojnie – lista przykładowych pytań znajduje się tutaj: https://szczepienie.info/lista-pytan-do-lekarza-przed-szczepieniem-przeciw-covid-19/

Można sobie wybrać kilka, można też po prostu wydrukować wszystkie i zabrać je ze sobą na szczepienie, zadając po kolei każde pytanie lekarzowi. I niech odpowiada. Od tego tam jest, aby wyjaśniać Wasze wątpliwości.

UWAGA: Nikt Wam nie może zabronić zadania wszystkich tych pytań lekarzowi przed szczepieniem przeciw kowidowi.

Pytanie o bezpieczeństwo szczepionki to Wasze prawo. Po prostu z niego korzystajcie.

Może się okazać, że lekarz albo w ogóle nie będzie chciał na te pytania odpowiadać, albo odpowie, że nie wie, bo nie posiada wiedzy, informacji itp.

Zachęcam tutaj do skorzystania z dyktafonu – po prostu kładziecie dyktafon na biurku przed lekarzem i włączacie nagrywanie. Przecież zamiast notować ręcznie, to o wiele łatwiej jest nagrać odpowiedzi, których Wam udzieli lekarz.

Macie prawo do nagrywania każdej rozmowy, w której uczestniczycie – po prostu korzystajcie z tego prawa.

Jeśli lekarz powie, że nie zgadza się na nagrywanie, to już jego problem, bo to on wtedy nie udzieli Wam odpowiedzi na Wasze pytania. Nigdy nie kłóćcie się z lekarzem – nie chce odpowiadać, bo przeszkadza mu dyktafon, to nie. I koniec. Po prostu szczepienia nie będzie – z winy lekarza.

A wtedy Wasz kwestionariusz w części dotyczącej pytań do lekarza możecie już spokojnie wypełnić w taki sposób:

Czy w tej sytuacji lekarz odważy się zakwalifikować Was do tego szczepienia, skoro wyraźnie oznaczyliście, że nie wyjaśnił wszystkich Waszych wątpliwości? Jeśli tak, to po co jest ta tabelka, w której informujecie, czy Wasze wątpliwości zostały rozwiane, czy nie?

A co z samą sekcją oświadczenia o „dobrowolnym” poddaniu się szczepieniu?

Jeśli jesteś osobą, która nie przyszła się zaszczepić dobrowolnie, tylko czuje, że musi to zrobić pod presją – czyli pod przymusem, ze strachu przed szykanami albo na przykład przed zwolnieniem z pracy, to nie kłam i nie składaj fałszywych oświadczeń.

Napisz zgodnie z prawdą, że do szczepienia przystępujesz pod presją i pod przymusem, a nie dobrowolnie.

Więc po prostu skreśl to, co jest nieprawdą i napisz prawdę. Jeśli lekarz nie udzielił Ci odpowiedzi na Twoje pytania, to skreślasz cały proponowany Ci przez Rząd tekst oświadczenia. Jeśli zdarzył się cud i lekarz udzielił Ci wszystkich odpowiedzi na Twoje pytania i wyjaśnił wszystkie wątpliwości, to skreślasz tylko zdanie „Oświadczam, że dobrowolnie wyrażam zgodę na wykonanie szczepienia przeciw COVID-19.”

Pod spodem odręcznie dopisujesz ZGODNĄ Z PRAWDĄ treść Twojego oświadczenia:

Z tak wypełnionym oświadczeniem nikt Was nie dopuści do szczepienia, ponieważ w razie gdyby po szczepieniu coś się Wam stało, to oni muszą mieć na papierze wyrażoną Waszą DOBROWOLNĄ zgodę na to szczepienie, aby NIKT POZA WAMI nie poniósł konsekwencji ewentualnych szkód spowodowanych podaniem szczepionki.

Po to tam jest ta klauzula – ona wszystkich zwalnia od odpowiedzialności – oczywiście poza osobą, która się zaszczepi…

Nikt Was nie może zmusić do tego, żeby Wasza zgoda była dobrowolna, skoro nie jest dobrowolna, tylko jest przymusowa i udzielona pod presją.

Dobrowolna zgoda nie może być udzielona ani pod przymusem, ani pod presją, bo nie byłaby wtedy dobrowolna. To oczywisty absurd.

Nie jest Waszą winą, że Rząd prowadzi kampanię medialną w taki sposób, że zachęca to do agresji przeciw Wam ze strony osób, które się zaszczepiły.

Nie jest Waszą winą, że „eksperci” rządowi wręcz wprost mówią, że winę za „czwartą falę” poniosą osoby nieszczepione.

Nie jest Waszą winą, że jesteście wyrzucani z pracy, bo nie chcecie się zaszczepić.

To wszystko jest niezależne od Was.

Ale to wszystko może sprawić, że w akcie desperacji pójdziecie się zaszczepić, żeby nie być osobą szykanowaną – więc pójdziecie się zaszczepić pod przymusem, a nie dobrowolnie.

A że szczepienie z tak zmodyfikowanym oświadczeniem będzie niewykonalne, to już nie jest Wasz problem – trzeba było na Was nie wywierać presji i trzeba było Was nie szykanować…

Co więcej – może nawet dzięki temu będziecie mieć podstawy do ubiegania się w przyszłości o odszkodowanie w sądzie – jeśli chcieliście się zaszczepić pod przymusem i pod presją, ale tego szczepienia Wam odmówiono i zostaliście poddani represjom lub szykanom, ponieważ nie zostaliście zaszczepieni.

Stąd tak ważny jest ten dyktafon otwarcie położony na stole, żeby lekarz wiedział, że rozmowa jest nagrywana – jako dowód w sądzie, że chcieliście się zaszczepić, ale zostało to Wam uniemożliwione, ponieważ oczekiwano od Was, że skłamiecie, że Wasza zgoda na szczepienie jest wyrażona dobrowolnie, a nie pod presją i pod przymusem.

Jeśli będziecie nagrywać z ukrycia, to sąd może takiego dowodu nie dopuścić, więc nie warto ryzykować.

Kończąc to krótkie opracowanie, proszę i apeluję – nie dajmy sobą manipulować. Szczepmy się na kowid, ale po wyjaśnieniu wszystkich naszych wątpliwości (lista pytań do lekarza) i przede wszystkim uczciwie, czyli bez kłamania, że nasza zgoda na szczepienie jest dobrowolna – jeśli jest wyrażona pod presją i pod przymusem.

Jeśli nie zostaniecie dopuszczeni do szczepienia, bo uczciwie przyznajecie, że Wasza zgoda na szczepienie nie jest dobrowolna, ale jest wyrażona pod presją i pod przymusem, to wtedy już nie jest Wasz problem, że do szczepienia nie doszło.

Wtedy to już jest wyłącznie problem tych, którzy doprowadzili do presji i do szykan wobec Was.

Trzeba było nie szykanować i nie szantażować. Po prostu…

 

Do pobrania i wydruku:  zmodyfikowana wersja kwestionariusza z oświadczeniem woli o przymusowym szczepieniu

 

 


Jeśli uważasz, że to, co piszę, jest użyteczne i pomocne, to pomóż mi w utrzymaniu bloga szczepienie.info – szczegóły TUTAJ.

Cenzura na Facebooku – ban za wyrażanie niewłaściwych poglądów

Facebook ocenzurował profil https://www.facebook.com/czyszczepieniasabezpieczne  kasując post, który odsyłał do tego artykułu w prasie:

Cały post wyglądał tak:

Post rzekomo naruszył jakieś „standardy społeczności”.

„Standardy społeczności” dotyczące kowida wyglądają tak:

Oczywiście Facebook nigdy się nie tłumaczy i nigdy nie wyjaśnia, które to konkretnie
„standardy” zostały naruszone.

Wszystkie „standardy” znajdziecie szczegółowo opisane tutaj: https://www.facebook.com/communitystandards/introduction więc sami możecie ocenić, czy ten post naruszył którykolwiek z tych „standardów”.

Najprawdopodobniej chodzi o zdanie „A może wreszcie zrozumieli, że biorą udział w eksperymencie medycznym…” ponieważ nie wolno uważać, że szczepienia na kowid są eksperymentem medycznym.

Nie wolno Wam wyrażać takich poglądów, ponieważ zostaniecie za to ukarani.

Dziś karą jest jedynie kilkudniowy ban na Facebooku, ale za jakiś czas kary za wyrażanie niewłaściwych poglądów mogą być o wiele bardziej brutalne. A w tym kierunku niestety bardzo szybko zmierzamy.

 


Chcesz mi pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

Ministerstwo Zdrowia nie planuje wprowadzenia obowiązku szczepienia przeciw COVID-19

Możecie odetchnąć z ulgą, ponieważ…

Ministerstwo Zdrowia nie planuje wprowadzenia obowiązku szczepień przeciw COVID-19.

Przecież to logiczne, że potworna choroba, która w szczycie kolejnej fali zabija prawie tysiąc Polaków dziennie, nie potrzebuje obowiązku szczepień, ale za to szczepienie dzieci przeciw śwince musi być obowiązkowe, bo inaczej świnka by nas wszystkich zabiła. 🙂

Oto odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na petycję, w której wnoszono o wprowadzenie obowiązku szczepienia osób dorosłych przeciw COVID-19, skoro to taka potworna choroba, że trzeba zamykać cały kraj i zabraniać ludziom pracować, a szczepienia są podobno dla nas jedynym ratunkiem:

Petycję wraz z odpowiedzią znajdziecie tu: https://www.gov.pl/web/zdrowie/petycja-w-sprawie-wprowadzenia-obowiazku-szczepien-przeciw-covid-19

 


Chcesz mi pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

Czy szczepienie przeciw COVID-19 to eksperyment medyczny? Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia.

Zacznijmy od definicji eksperymentu medycznego w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty:

Art. 21. 1. Eksperyment medyczny przeprowadzany na ludziach może być eksperymentem leczniczym albo eksperymentem badawczym.

2. Eksperymentem leczniczym jest wprowadzenie nowych albo tylko częściowo wypróbowanych metod diagnostycznych, leczniczych lub profilaktycznych w celu osiągnięcia bezpośredniej korzyści dla zdrowia osoby chorej. Może on być przeprowadzony, jeżeli dotychczas stosowane metody nie są skuteczne albo jeżeli ich skuteczność nie jest wystarczająca. Udział w eksperymencie leczniczym kobiet ciężarnych wymaga szczególnie wnikliwej oceny związanego z tym ryzyka dla matki i dziecka poczętego.

3. Eksperyment badawczy ma na celu przede wszystkim rozszerzenie wiedzy medycznej. Może być on przeprowadzany zarówno na osobie chorej, jak i zdrowej. Przeprowadzenie eksperymentu badawczego jest dopuszczalne, gdy uczestnictwo w nim nie jest związane z ryzykiem albo też ryzyko jest minimalne i nie pozostaje w dysproporcji do możliwych pozytywnych rezultatów takiego eksperymentu.

Tyle mówi ustawa. Eksperymentem leczniczym nie będziemy się w ogóle zajmować. Skupimy uwagę jedynie na eksperymencie badawczym.

Jak wiemy, szczepienia są „monitorowane”. Monitorowanie szczepień polega na zgłaszaniu wszelkich występujących niepożądanych objawów chorobowych, które być może mają związek ze szczepieniem, a być może nie mają. Po to się je wszystkie zgłasza, aby ocenić, czy na przykład częstość występowania tych objawów nie jest wyższa u ludzi szczepionych, niż u ludzi nieszczepionych.

Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Medycznych pisze tak:

„Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych w ramach nadzoru nad bezpieczeństwem stosowania produktów leczniczych zbiera zgłoszenia pojedynczych przypadków działań niepożądanych pochodzących m.in. od osób wykonujących zawód medyczny oraz pacjentów lub ich przedstawicieli ustawowych. Zgłoszenie przypadku wystąpienia niepożądanego odczynu poszczepiennego (NOP) może być więc przysłane zarówno przez lekarza, do którego zgłosił się pacjent podejrzewający wystąpienie NOP, a także bezpośrednio przez samego pacjenta do Urzędu.

Monitorowanie niepożądanych działań leków jest bardzo ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa farmakoterapii. Poprzez zgłaszanie poszczepiennych działań niepożądanych uzyskiwana jest wiedza, która umożliwia zaplanowanie i realizację procesów mających na celu obniżenie ryzyka ich występowania do minimum.”

Całość tutaj: https://www.gov.pl/web/gis/informacja-prezesa-urzedu-rejestracji-produktow-leczniczych-wyrobow-medycznych-i-produktow-biobojczych-w-sprawie-dopuszczenia-do-obrotu-szczepionek-u-ludzi-w-polsce-i-w-unii-europejskiej

Widzimy więc, że celem „monitorowania” niepożądanych odczynów poszczepiennych jest pozyskanie wiedzy zwiększającej bezpieczeństwo stosowania szczepionek. Tylko monitorując każdy NOP można wykryć nowe, wcześniej nieznane skutki uboczne oraz nowe, wcześniej nieznane przeciwwskazania poszczepienne, które nie sposób wykryć w badaniach klinicznych przedrejestracyjnych, prowadzonych jedynie na kilkunastu tysiącach starannie wyselekcjonowanych ochotników.

Widzimy więc, że szczepienie, które jest monitorowane spełnia w całości definicję eksperymentu medycznego badawczego, bo: ma na celu przede wszystkim rozszerzenie wiedzy medycznej i może być przeprowadzane zarówno na osobie chorej, jak i zdrowej.

Stąd też pytanie przesłane do Ministerstwa Zdrowia:

Czy szczepienie przeciw COVID-19 jest eksperymentem medycznym?

Na to pytanie Ministerstwo odpowiada tak:

Czyli Ministerstwo odpowiada, że szczepienie przeciw COVID-19 nie jest eksperymentem medycznym. Dlaczego? Bo nie!

Nie ma tutaj żadnego uzasadnienia. Jest za to przytoczenie zupełnie w tej sytuacji bezużytecznej definicji z ustawy prawo farmaceutyczne, która mówi, że badanie kliniczne jest eksperymentem medycznym.

Czyli innymi słowy na pytanie „Czy szczepienie przeciw COVID-19 jest eksperymentem medycznym?” Ministerstwo Zdrowia odpowiada „Nie jest. A w ustawie prawo farmaceutyczne napisano, że badanie kliniczne jest eksperymentem medycznym”.

W sumie nie za bardzo wiadomo w jakim celu urzędnik Ministerstwa Zdrowia przytacza definicję badania klinicznego jako eksperymentu medycznego, skoro nie pytano go o to, czy badanie kliniczne jest eksperymentem medycznym… Być może było to jedyne, co się tej Pani udało znaleźć i to było możliwie najbliższe zagadnieniu, o które została zapytana.

Jak więc widać, Ministerstwo Zdrowia nie potrafi zaprzeczyć twierdzeniu, że monitorowane szczepienia przeciw COVID-19 są eksperymentem medycznym – badawczym.

Jeśli nie wiadomo, czy w wyniku szczepienia nie dojdzie do zgonu, to znaczy, że zabieg szczepienia jest eksperymentem, którego celem jest sprawdzenie, czy w wyniku tego zabiegu dojdzie do zgonu.

Dlaczego to jest takie ważne?

Ano dlatego, że Konstytucja zabrania zmuszania kogokolwiek do udziału w eksperymentach.

W odpowiedzi na powyższą odpowiedź napisałem do Ministerstwa Zdrowia tak:


Dzień dobry.

Nie pytałem, czy podanie szczepionki Comirnaty w ramach narodowego programu szczepień jest badaniem klinicznym III fazy, tylko czy jest eksperymentem medycznym.

Art. 37a ust. 2 prawa farmaceutycznego stanowi, że „Badanie kliniczne produktu leczniczego jest eksperymentem medycznym z użyciem produktu leczniczego przeprowadzanym na ludziach w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2020 r. poz. 514 i 567), zwanej dalej „ustawą o zawodzie lekarza”.”

Wynika więc z niego jedynie, że badanie kliniczne jest eksperymentem medycznym. W żaden sposób nie wiąże się to z moim pytaniem, czy zabieg szczepienia szczepionką Comirnaty w ramach narodowego programu szczepień jest eksperymentem medycznym.

Aby w/w art. 37a ust. 2 udzielał odpowiedzi na moje pytanie, musiałby on stanowić, że eksperymentem medycznym jest WYŁĄCZNIE badanie kliniczne fazy III. A tak przecież nie jest, bo nie każdy eksperyment medyczny musi być od razu badaniem klinicznym, ale za to badanie kliniczne będzie najprawdopodobniej eksperymentem medycznym.

Więc proszę mnie nie wprowadzać w błąd.

Zapytam może inaczej: dlaczego szczepienie szczepionką Comirnaty nie jest eksperymentem badawczym w rozumieniu ustawy o zawodzie lekarza, skoro monitorowanie szczepień ma na celu poszerzeniu wiedzy medycznej o szczepionce poprzez wykrycie nowych, wcześniej nieznanych powikłań poszczepiennych oraz nowych, wcześniej nieznanych przeciwwskazań do szczepienia.

Dla przypomnienia, definicja ustawowa eksperymentu badawczego:

„Eksperyment badawczy ma na celu przede wszystkim rozszerzenie wiedzy medycznej. Może być on przeprowadzany zarówno na osobie chorej, jak i zdrowej. Przeprowadzenie eksperymentu badawczego jest dopuszczalne, gdy uczestnictwo w nim nie jest związane z ryzykiem albo też ryzyko jest minimalne i nie pozostaje w dysproporcji do możliwych pozytywnych rezultatów takiego eksperymentu”.

Proszę zauważyć, że z powyższej definicji w żaden sposób nie wynika, że wyłącznie badania kliniczne III fazy są eksperymentem badawczym.

Więc moje pytanie jest jak najbardziej zasadne: jeśli szczepienie w połączeniu z monitorowaniem NOP w celu poszerzenia wiedzy medycznej o szczepionce nie jest eksperymentem medycznym – badawczym, to dlaczego nie jest?

Z góry dziękuję za pomoc.

Chcesz mi pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

 

 

Jak często dziecko powinno zmieniać maskę antycovidową?

Sent: Thursday, September 10, 2020 3:21 PM
To: Inspektorat GIS
Subject: Bezpieczeństwo noszenia maski i dezynfekcji rąk

Dzień dobry.

Proszę o udzielenie mi informacji:

Po ilu minutach noszenia w szkole maski ochronnej, zakrywającej usta i nos, dziecko powinno ją zmienić?

Jak często (ile razy w miesiącu), dziecko w szkole może dokonać dezynfekcji rąk za pomocą płynu dezynfekującego, aby nie stanowiło to zagrożenia dla skóry rąk?

Z góry dziękuję za pomoc.


Takie było pytanie.

A oto odpowiedź. 🙂

I w wersji tekstowej, z linkami:

Szanowny Panie,

w odpowiedzi na Pana korespondencję uprzejmie proszę o przyjęcie następujących informacji. Niestety nie istnieje jedna konkretna odpowiedź na te zadane pytania, a powody tego stanu podaję poniżej.

Długość noszenia maseczki jest uzależniona od wielu czynników. Przede wszystkim uwarunkowana jest rodzajem maseczki. Maseczki jednorazowe muszą być stosowane wyłącznie jednorazowo zgodnie ze wskazaniami producenta (są bowiem co do zasady wykonane z materiałów, które pod wpływem określonych czynników fizycznych i chemicznych np. detergentów, temperatury czy dezynfekcji, ulegają zniszczeniu i materiał nie pełni już bariery ochronnej), a także wyłącznie przez określoną ilość czasu również wskazaną przez producenta. Maski medyczne jak wyrób medyczny musi spełniać wymagania zgodnie z obowiązującymi dla producentów normami europejskimi oraz zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego Unii Europejskiej 2016/425. Kwestie te leżą w gestii Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Maseczki wielorazowe mogą być stosowane wielokrotnie pod warunkiem prawidłowego ich czyszczenia. Odnośnie masek materiałowych, tu również ze względu tym bardziej na ich różnorodność (grubość, ilość warstw, rodzaj materiałów użytych do produkcji, itp.). sposób w tym długość noszenia jak i poddawania tej maski czyszczeniu tak by nie straciła swoich wartości ochronnych, jest obowiązany podać producent.

Każdorazowo natomiast w noszeniu maseczek obowiązują uniwersalne zasady, które wskazuje WHO i są to:  zasada zmieniania maski, jeśli się zabrudzi lub zamoknie/zawilgotnieje. Bezwzględnie przy zakładaniu czy zdejmowaniu jakiejkolwiek osłony ust i nosa należy dbać o higienę rąk, aby nie przenieść zanieczyszczeń z rąk na maskę lub z maski na twarz. Więcej informacji dostępnych jest także w poniższych źródłach:

  1. https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019/question-and-answers-hub/q-a-detail/q-a-on-covid-19-and-masks):
  2. https://www.who.int/docs/default-source/coronaviruse/risk-comms-updates/update-30-use-of-masks.pdf?sfvrsn=eeb24c14_2
  3. https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/prevent-getting-sick/how-to-wash-cloth-face-coverings.html

Odnośnie pytania o stosowanie płynów do dezynfekcji rąk, należy zauważyć, że na rynku polskim, a także w całej Unii  Europejskiej, do zwalczania organizmów szkodliwych dla zdrowia ludzi i zwierząt (w tym wirusów), wprowadzane do obrotu i stosowane mogą być tylko takie produkty biobójcze, na  które  wydane jest  odpowiednie pozwolenie. Wszystkie produkty biobójcze posiadające pozwolenie wpisane są do ogólnodostępnego, na bieżąco uaktualnianego, Wykazu Produktów Biobójczych, widniejącego na stronie  internetowej Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych   pod linkiem http://bip.urpl.gov.pl/pl/biuletyny-i-wykazy/produkty-biob%C3%B3jcze  , co oznacza,  że jeżeli  nazwa danego produktu nie jest w nim zamieszczona, produkt taki nie powinien znajdować się w sprzedaży i być stosowany. Dodatkowo, należy podkreślić, że środki do dezynfekcji, obecne na rynku, na które zostało wydane odpowiednie pozwolenie, stosowane zgodnie z przeznaczeniem i w sposób określony przez producenta są produktami bezpiecznymi, posiadającymi udowodniony sposób działania.

Należy także wziąć pod uwagę, że ludzie różnią się wrażliwością skóry czy mieć choroby skóry i nie można jednoznacznie wskazać odpowiedzi na zadane przez Pana pytanie, bo są to kwestie zmienne indywidualnie. Kwestie przeciwskazań medycznych do stosowania środków dezynfekcyjnych jak i podatności skóry dziecka ale także osoby dorosłej na działanie środków do dezynfekcji może określić indywidualnie lekarz, który opiekuje się dzieckiem/daną osobą i zna jego choroby. Są to również kwestie właściwe dla konsultanta krajowego w dziedzinie dermatologii.

Poniżej zamieszczam także źródła dot. higieny rąk:

  1. https://www.who.int/gpsc/5may/Hand_Hygiene_Why_How_and_When_Brochure.pdf
  2. https://www.who.int/publications/i/item/recommendations-to-member-states-to-improve-hand-hygiene-practices-to-help-prevent-the-transmission-of-the-covid-19-virus
  3. https://www.ecdc.europa.eu/en/covid-19/prevention-and-control/protect-yourself

Z poważaniem

Andrzej Szwiec – administrator
Sekretariat
Departament Przeciwepidemiczny i Ochrony Sanitarnej Granic
Główny Inspektorat Sanitarny
ul. Targowa 65, 03-729 Warszawa
e-mail: a.szwiec@gis.gov.pl | tel.: +48 22 536 14 43 | fax: +48 22 635 61 94

 


Chcesz pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

Ile ciężkich NOP było w Polsce w roku 2018?

Państwowy Zakład Higieny opublikował wreszcie swoje dane o NOP w Polsce w roku 2018.

„Raport” o NOP dostępny jest tutaj: https://www.pzh.gov.pl/niepozadane-odczyny-poszczepienne-nop-raport-za-2018/

Co ciekawe, raport jest zupełnie anonimowy – autorzy raportu są nieznani, więc nie wiadomo, kto odpowiada za te dane. Cóż, można i tak…

Oto więc dane zbiorcze o ZGŁOSZONYCH NOP w Polsce w roku 2018, wg Państwowego Zakładu Higieny:

Tak więc według Państwowego Zakładu Higieny w roku 2018 lekarze zgłosili jedynie 11 ciężkich NOP-ów oraz 189 poważnych. Reszta to były NOP po prostu niepoważne, czyli lekkie, lub wręcz „inne zgłoszenia” więc lekarze – najwyraźniej kompletni durnie – zupełnie bez sensu zgłaszali NOP, a według Państwowego Zakładu Higieny to nie był NOP, a co najwyżej „przypadek nie zakwalifikowany jako NOP, uznany jedynie za zbieżny czasowo ze szczepieniem”.

A teraz, żeby było ciekawiej, popatrzmy na teoretycznie takie same dane o NOP, ale publikowane przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych w raporcie rocznym za rok 2018:

URPL informuje, że w roku 2018 lekarze dokonali aż 1757 zgłoszeń ciężkich NOP.

Widać teraz doskonale, że najwyraźniej polscy lekarze są kompletnymi idiotami, którzy nie potrafią poprawnie rozpoznać niepożądanego odczynu poszczepiennego, ponieważ przecież według PZH w Polsce w roku 2018 było jedynie JEDENAŚCIE zgłoszeń ciężkich niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Czyli jeśli wierzyć danym PZH, to lekarze w ponad 99% przypadków nie umieją poprawnie rozpoznać ciężkiego niepożądanego odczynu poszczepiennego i zupełnie bez sensu dokonują zgłoszenia ciężkiego NOP. To przecież jest dramat…

Jak myślicie, którymi danymi o NOP posłuży się Minister Zdrowia lub Główny Inspektor Sanitarny, aby „udowodnić” że „szczepienia są bezpieczne”? Tymi z URPL czy raczej tymi od PZH?

A jak myślicie, czy lekarz znowu chętnie zgłosi ciężki NOP, gdy po zapoznaniu się z raportem PZH zrozumie, że jest najwyraźniej ciężkim kretynem, który nie potrafi odróżnić NOP ciężkiego od nieciężkiego?

Czy teraz już rozumiecie, dlaczego w Polsce „szczepienia są bezpieczne” bo „ciężki NOP to jeden na milion”?
 


Chcesz pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

„200 lat dorobku naukowego” czyli rozmowa ze studentem medycyny o bezpieczeństwie szczepień

Tak wygląda rozmowa o bezpieczeństwie szczepień z przyszłym lekarzem, który tym razem zaatakował w „wiadomości prywatnej” wysłanej do profilu „Czy szczepienia są bezpieczne”.

Wyuczone mantry i zero samodzielnego myślenia. Skoro „na wykładzie było” to nie należy tematu drążyć, a zwłaszcza kwestionować.

Więc ten oto przyszły lekarz, który już niedługo będzie Was być może leczył, zaczął od „200 lat dorobku naukowego”, a jak skończył, to sami zobaczycie. 🙂























Fikcja „monitorowania” NOP czyli „to na pewno nie od szczepionki”.

Państwowy Zakład Higieny wyprodukował ulotkę o NOP, w której informuje, że:

Oczywiście PZH nie raczył już napisać, w jakim celu i pod jakimi warunkami te zgłoszenia są przekazywane do Europejskiej Agencji Leków, czy są przekazywane wszystkie, czy może nie wszystkie, więc postanowiłem się dowiedzieć u źródła, czyli w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, o co dokładnie chodzi:

do: gp@urpl.gov.pl,
urpl@urpl.gov.pl
data: 16 gru 2019, 23:25
temat: wniosek o informację publiczną

Szanowni Państwo,

W ulotce, którą załączam, PZH informuje, że „Jeśli wystąpi poważne działanie niepożądane, to jego zgłoszenie trafia do komitetu ds. Oceny Ryzyka w ramach Nadzoru nad Bezpieczeństwem…”.

W związku z powyższym wnoszę o informację:

Kiedy ma miejsce „poważne działanie niepożądane”, o którym mowa w w/w ulotce?

Czy zgłoszenie ciężkiego NOP przez lekarza do inspekcji sanitarnej jest zgłoszeniem „poważnego działania niepożądanego” przekazywanym do „komitetu ds. Oceny Ryzyka w ramach Nadzoru nad Bezpieczeństwem…”?

Czy zgłoszenie poważnego NOP przez lekarza do inspekcji sanitarnej jest zgłoszeniem „poważnego działania niepożądanego” przekazywanym do „komitetu ds. Oceny Ryzyka w ramach Nadzoru nad Bezpieczeństwem…”?

Co się dzieje ze zgłoszeniem „poważnego działania niepożądanego”, gdy trafia ono do „komitetu ds. Oceny Ryzyka w ramach Nadzoru nad Bezpieczeństwem…”?

W jakim celu zgłoszenie „poważnego działania niepożądanego” jest przekazywane do  „komitetu ds. Oceny Ryzyka w ramach Nadzoru nad Bezpieczeństwem…”?

Jaka norma prawna określa procedurę postępowania w „komitecie ds. Oceny Ryzyka w ramach Nadzoru nad Bezpieczeństwem”… ze zgłoszeniem „poważnego działania niepożądanego”, które trafia do „komitetu ds. Oceny Ryzyka w ramach Nadzoru nad Bezpieczeństwem…”?

Z góry dziękuję za pomoc.


W przeciwieństwie do Państwowego Zakładu Higieny, w URPL żadna niemożność nie zaszła i oto jest odpowiedź:

Dwa najważniejsze zdania z tego pisma to:

Zgłaszane są tylko nowe działania niepożądane – czyli sytuacje gdy co najmniej nie można wykluczyć związku przyczynowo-skutkowego między zaszczepieniem
a reakcją niepożądaną.

oraz:

Jeżeli osoba oceniająca przypadek uzna, że reakcja nie ma związku ze szczepieniem, to odnotowuje się to w ocenie zgłoszenia.

Zobaczcie teraz, ile ten system stwarza możliwości, aby „nic się nie stało”, nawet jeśli dziecko nagle umrze „z nieznanych przyczyn” tuż po szczepieniu:

  1. Lekarz może w ogóle nie zgłosić NOP. I co mu zrobisz? Nic mu nie zrobisz. Możesz mu „nagwizdać”.
  2. Nawet jeśli lekarz jakimś cudem zgłosi NOP, to „osoba oceniająca przypadek” w URPL może uznać, że „reakcja nie ma związku ze szczepieniem”, więc sprawa nie zostanie przekazana przez URPL do Europejskiej Agencji Leków.
  3. Nawet jeśli lekarz jakimś cudem zgłosi NOP, a „osoba oceniająca przypadek” w URPL jakimś cudem uzna, że nie można wykluczyć związku przyczynowego między szczepieniem, a zgonem i zgłoszenie zostanie przekazane do Europejskiej Agencji Leków, to „Komitet, ds. Oceny Ryzyka” nadal może podjąć decyzję, że „hipoteza o istnieniu związku przyczynowo-skutkowego jest fałszywa” i sprawa zostanie zamknięta.

Czyli, jak widać, zawsze, na każdym etapie tego „monitorowania” znajduje się ktoś, kto w dowolnej chwili może sobie stwierdzić, że „to na pewno nie od szczepionki” i przypadek zgonu po szczepieniu wyląduje sobie bezpiecznie w archiwum.

I wszyscy będą szczęśliwi.

No może poza rodzicami zmarłego dziecka…

Ale dzięki temu „szczepienia są bezpieczne” i to przecież jest najważniejsze.

Po raz kolejny powtarzam – „monitoring bezpieczeństwa szczepień” to jedna wielka fikcja oparta na subiektywnych odczuciach i decyzjach osób odpowiedzialnych za zgłaszanie NOP.

Nikogo nie interesuje, jak często dochodzi do określonych zdarzeń niepożądanych, które pojawiają się po szczepieniach.

Dla przykładu: nikt nie bada, jak często na zapalenie płuc chorują w Polsce dzieci szczepione przeciw pneumokokom i dzieci nieszczepione przeciw pneumokokom.  Jeśli dziecko zachoruje na zapalenie płuc dwa tygodnie po Synflorixie, to „osoba oceniająca przypadek” może sobie uznać, że „to na pewno nie od szczepionki” i sprawa zostanie zamknięta, a przypadek nie zostanie przekazany do Europejskiej Agencji Leków.  No przecież dzieci po prostu chorują na zapalenie płuc i Synflorix nie ma z tym na pewno nic wspólnego! Bo nie! Więc po co to zgłaszać do Europejskiej Agencji Leków? Po co zawracać im głowę takimi bzdetami? 🙂

Na tej samej zasadzie nikogo nie interesuje, jak często „z nieznanych przyczyn” umierają dzieci szczepione i nieszczepione. Nikt tego nie bada i nikt tego nie wie.

I dlatego można oficjalnie i głośno mówić, że „szczepienia są bezpieczne”.

 


Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu tego bloga, to możesz skorzystać z poniższych metod płatności:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

 

Jak straszyć odrą – podręczny poradnik

Jeśli chcesz nastraszyć rodziców odrą, żeby w ten sposób zachęcić ich do szczepienia, to postępuj tak, jak robi to mistrz manipulacji, czyli Państwowy Zakład Higieny:

Publikuj uśrednione dla całego świata dane o zachorowalności i śmiertelności.

Państwowy Zakład Higieny naucza i straszy, że z odrą jest coraz gorzej (w domyśle: przez „ruchy antyszczepionkowe”?) bo o ile w roku 2017 na świecie było 7,5 miliona zachorowań i 124 tysiące zgonów, to w roku 2018 zachorowań było już ponad 9,7 miliona, a ponad 142 tysiące osób zmarło.

I tu pojawia się problem, bo matematyka jest nieubłagana…

Otóż, jak łatwo policzyć, według danych WHO w roku 2017 na odrę umierała jedna osoba na każde 61 osób chorujących (dzielimy liczbę zachorowań przez liczbę zgonów).

Ale w roku 2018 odra zabijała średnio już tylko jedną osobę na każde 68 osób chorujących – oczywiście przy założeniu, że każde z tych zachorowań, to naprawdę była odra, a nie jedynie podejrzenie odry:

Czyli śmiertelność na odrę w ciągu jednego tylko roku dość wyraźnie spadła. Tak więc najwyraźniej im mniej szczepień na odrę, tym mniejsza umieralność… Ciekawe, prawda?

Więc czy aby na pewno zabija odra, czy może raczej bieda, bród, smród i niedożywienie? Bo różnica między rokiem 2017, a 2018 polega na tym, że w roku 2018 odnotowano zapewne więcej przypadków odry w krajach bogatych, gdzie dzieci dość rzadko śpią w krowich odchodach…

Jest dość istotna różnica między skrajnie wycieńczonym i niedożywionym dzieckiem z Afryki, które dodatkowo jeszcze zachorowało na odrę i zmarło, a polskim dzieckiem, które ma wysypkę i trochę kaszle, więc przez tydzień nie pójdzie do przedszkola.

Ale chwileczkę…

Przecież w tym roku w Polsce było już prawie 1,5 tysiąca zachorowań na odrę!!??


Źródło: http://wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/2019/INF_19_11B.pdf

I nikt nie zmarł!!!??

Ale jagto!

Przecież z danych WHO wynika, że powinniśmy mieć w tym roku w Polsce około 20 zgonów z powodu odry, skoro na świecie odra zabiła aż 142 tysiące osób przy prawie 10 milionach zachorowań…

Bo tyle właśnie warte są te dane od WHO – uśrednione dla całego świata… Ale tego to już Wam przecież PZH nie napisze… 🙂

Tak właśnie się manipuluje rodzicami i straszy, aby chętniej szczepili swoje dzieci…

I jedynie trochę szkoda, że statystyki zgonów dzieci w następstwie czasowym szczepienia nie są prowadzone tak dokładnie, jak statystyki zachorowań na odrę..

Oryginalny post PZH: https://www.facebook.com/Szczepienia.info/posts/801795393582277

 

 


Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu tego bloga, to możesz skorzystać z poniższych metod płatności:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ

 
 
 

„Odpowiedź” przychodni na wniosek o wyznaczenie terminu szczepienia

Przychodnie zachowują się tak, jakby między sobą rywalizowały, która zrobi coś najgłupszego w odpowiedzi na wniosek o wyznaczenie terminu szczepienia. 🙂

Niedawno pisałem, jak pewna przychodnia zatrudniła kancelarię prawną, aby ostatecznie nie wyznaczyć terminu szczepienia. A teraz jest jeszcze lepiej…

Otóż po otrzymaniu wniosku o termin szczepienia przychodnia przysłała pewnej Mamie list, którego zawartość zamieszczam poniżej. W kopercie nie było nic więcej poza tymi dwiema kartkami.

Można więc się co najwyżej domyślać, że ta korespondencja być może ma jakiś związek ze złożonym wnioskiem, a być może nie ma…

Korzystając z okazji, chciałbym z tego oto miejsca gorąco podziękować tej placówce służby zdrowia za to, że tak radośnie ujawniła bardzo ciekawą, wewnętrzną korespondencję między sanepidem, a dyrektorami przychodni.

Gdy jesteś rodzicem, którego dziecko podlega obowiązkowi poddawania się szczepieniom, dobrze jest wiedzieć, w jaki sposób sanepidy „ćwiczą” lekarzy.

I oto dowiadujemy się, że przed szczepieniem lekarz powinien koniecznie nastraszyć rodziców powikłaniami po zachorowaniu na choroby zakaźne i jednocześnie nie powinien nic wspominać o ryzyku związanym z samym zabiegiem szczepienia – zobaczcie punkt 2. podpunkty a, b i c. Nie ma tam ani słowa o ryzyku powikłań poszczepiennych.

Czyli straszymy chorobami zakaźnymi i udajemy, że niepożądane odczyny poszczepienne nie istnieją – według koncepcji częstochowskiego sanepidu tak powinien się zachować lekarz podczas badania kwalifikacyjnego.

Punkt pierwszy to już mistrzostwo świata – sanepid nie dopuszcza nawet takiej możliwości, że rodzic nie wyraża zgody na zaszczepienie bez wykluczenia przeciwwskazań i nie ma zamiaru składać żadnych oświadczeń. 😀

A co powinna zrobić Mama, która otrzymała ten dziwny list?

Nic. 🙂

Wniosła o termin szczepienia, więc czeka, aż przychodnia poinformuje ją, kiedy ma się stawić z dzieckiem na szczepienie. Przecież nawet nie wiadomo, po co przychodnia przysłała jej ten list…

 


Staram się niemal codziennie publikować tu dla Was jakieś nowe informacje, które (mam nadzieję) pomagają Wam w podejmowaniu świadomych decyzji dotyczących szczepienia Waszych dzieci.

Nie namawiam ani do szczepienia, ani do nieszczepienia.

Jeśli chcesz, aby  projekt szczepienie.info nadal istniał i nadal publikował tego typu informacje pomagające w podejmowaniu decyzji dotyczących szczepienia naszych dzieci, to możesz wesprzeć moją pracę:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

https://patronite.pl/szczepienie-info (wsparcie przez Patronite to równocześnie zapisanie się do newslettera szczepienie.info)

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ