Państwowy Zakład Higieny naucza, że można szczepić dzieci chore:
A Główny Inspektor Sanitarny nie umie wskazać szczepionek, które byłyby testowane na takich chorych dzieciach, aby było wiadomo, że szczepienie dziecka w takiej sytuacji jest na pewno bezpieczne.
No to skąd wiadomo, że szczepienie chorych dzieci jest bezpieczne?
W jaki sposób, testując szczepionki na starannie dobranej grupie zdrowych ochotników udowodniono, że szczepienie dziecka z przewlekłą chorobą serca jest bezpieczne? Albo że szczepienie dziecka z „niewielką gorączką” jest bezpieczne, skoro każda duża gorączka zawsze na samym początku jest „niewielka”?
W związku z publikowaną przez Państwowy Zakład Higieny informacją, że przeciwwskazaniem do szczepienia nie jest:
- odczyn miejscowy po wcześniejszych szczepieniach,
- „niewielka gorączka”,
- antybiotykoterapia,
- okres rekonwalescencji po przebytej chorobie,
- wcześniactwo,
- niedożywienie,
- kontakt z osobą chorą zakaźnie,
- nieswoista alergia u szczepionego lub u jego krewnych,
- przewlekła choroba płuc, serca, nerek lub wątroby.
niniejszym wnoszę o udostępnienie mi następującej informacji publicznej:
Nazwy handlowe szczepionek stosowanych w ramach Programu Szczepień Ochronnych, które na etapie badań klinicznych były testowane pod względem bezpieczeństwa na dzieciach, które:
- miały odczyny miejscowe po wcześniejszych szczepieniach,
- miały „niewielką gorączkę”,
- znajdowały się w czasie antybiotykoterapii,
- były w okresie rekonwalescencji po przebytej chorobie,
- były wcześniakami,
- były niedożywione,
- miały kontakt z osobą chorą zakaźnie,
- miały nieswoiste alergie lub takie alergie występowały u ich krewnych,
- cierpiały na przewlekłe choroby płuc, serca, nerek lub wątroby.
Względnie, wnoszę o wskazanie organu, który mi taką informację udostępni.
I oczywiście tradycyjnie zignorowali prośbę o wskazanie urzędu, który takiej informacji mógłby udzielić, skoro oni sami jak zwykle nie wiedzą…