Archiwum kategorii: PZH

Zgłoszenie do Demagoga, że Państwowy Zakład Higieny rozpowszechnia nieprawdziwe informacje

Zgłaszajmy do Demagoga kłamstwo publikowane przez PZH.

Niech ludzie wreszcie zrozumieją, że nikt w Polsce nie wie, co który NOP jest zgłaszany, więc liczba zgłoszonych NOP jest kompletnie bezwartościowa.

Nie wolno pisać, że „NOP występują z częstością 0,05%” ponieważ nikt nie wie, jaka jest ta częstość, skoro nikt nie wie, co który NOP jest zgłaszany.

Zgłoszenia dokonujemy na stronie: https://demagog.org.pl/zglos-do-weryfikacji/

Przykładowa treść zgłoszenia poniżej, ale oczywiście możecie ją dowolnie modyfikować:

Zgłaszam kłamstwo w materiałach publikowanych przez PZH. Na grafice mamy nieprawdziwą informację, że „NOP występują z częstością 0,05%”, tymczasem nie jest to prawda, ponieważ częstość występowania NOP nie jest znana, bo nikt nie wie, co który NOP jest zgłaszany, zwłaszcza ciężki, w tym także zgon. Więc informacja o liczbie NOP zgłoszonych jest bezwartościowa, bo wiemy, ile NOP zgłoszono, ale nie wiemy, czy to jest np. 1% czy może 5% wszystkich NOP, które należało zgłosić.

W polu „Źródło, wymagany link” wklejamy adres do grafiki PZH:

https://twitter.com/ChePsse/status/1457624894515159040/photo/1

Zgłoszenie powinno wyglądać mniej więcej tak:

 

 

 

Iwona Paradowska-Stankiewicz: Szczepienia przeciw COVID-19 to nie eksperyment, tylko… badanie naukowe.

Czy szczepienie przeciw COVID-19 jest eksperymentem medycznym? Co decyduje o tym, czy zabieg medyczny jest eksperymentem, czy nie jest?

Człowiek prosty pomyśli sobie tak: „Jeśli aby się przekonać, czy szczepionka mnie zabije, trzeba mi tę szczepionkę podać, to znaczy, że trzeba wykonać eksperyment, aby to sprawdzić.”

Człowiek wykształcony, a zwłaszcza krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii, powie, że szczepienie nie jest eksperymentem, bo jest jedynie badaniem naukowym.

Po lekturze charakterystyki produktu leczniczego dla szczepionki Pfizera, za radą Ministerstwa Zdrowia napisałem od Pani Iwony Paradowskiej-Stankiewicz z pytaniem, o co chodzi z tymi „nowymi informacjami o bezpieczeństwie”, skoro szczepienie nie jest eksperymentem:

Wysłane: 27 października 2021 08:52
Do: Paradowska-Stankiewicz Iwona
DW: Departament Zdrowia Publicznego
Temat: pytanie o bezpieczeństwo szczepień

Dr hab. n. med. Iwona Paradowska-Stankiewicz
Konsultant Krajowy ds. epidemiologii

Szanowna Pani Doktor,
zgodnie ze wskazaniem Ministerstwa Zdrowia zwracam się do Pani z prośbą o udzielenie mi odpowiedzi na pytanie skierowane pierwotnie do Ministerstwa Zdrowia:

W dokumentacji szczepionki Comirnaty napisano, cytuję: „Niniejszy produkt leczniczy będzie dodatkowo monitorowany. Umożliwi to szybkie zidentyfikowanie nowych informacji o bezpieczeństwie”

Proszę więc o wyjaśnienie, jakie „nowe informacje o bezpieczeństwie” pozyskane w wyniku „monitorowania” ma tutaj na myśli producent szczepionki, gdyż ten zapis nie jest dla mnie jasny.

Skoro szczepionka dopuszczona do obrotu jest bezpieczna i szczepi się nią całą populację, to jakich „nowy informacji o bezpieczeństwie” oczekuje tutaj producent i dlaczego oczekuje ich w wyniku szczepień populacyjnych, które rzekomo nie są eksperymentem medycznym. W moim rozumieniu, jeśli szczepiąc całą populację sprawdzamy (monitorujemy), czy szczepionka aby na pewno nie zabija zbyt dużo ludzi, to szczepienia populacyjne są w takim razie klasycznym eksperymentem, prowadzonym jedynie na nieco większą skalę, niż eksperyment w fazie III badań klinicznych. Bo przecież w fazie III także monitoruje się osoby szczepione oczekując na „nowe informacje o bezpieczeństwie”.

W związku z powyższym byłbym wdzięczny za wyjaśnienie, dlaczego szczepienia populacyjne rzekomo nie są eksperymentem, skoro szczepiąc całą populację nadal (czyli tak samo jak w fazie III badań klinicznych) oczekujemy „nowych informacji o bezpieczeństwie” monitorując przypadki zgonów i powikłań, do których dochodzi w wyniku tych szczepień.

Czy poznaliśmy już wszystkie możliwe skutki uboczne szczepienia szczepionką Comirnaty? Jeśli nie, to kiedy je poznamy i w jaki sposób pozyskamy o nich informacje?

Z góry dziękuję za pomoc.

W odpowiedzi Pani Iwona napisała do mnie tak:

Jeśli obrazek jest niewyraźny, to poniżej wklejam teks wiadomości:

Szanowny Panie,

Każdy preparat znajdujący się w obrocie zawiera dokumentację w postaci dołączonej ulotki informacyjnej dla pacjenta oraz tzw. Charakterystyki Produktu Leczniczego. Oba dokumenty zawierają uzupełniające się informacje, przeznaczone dla określonego odbiorcy, a w każdym z nich jest szczegółowa informacja dotycząca bezpieczeństwa leku ocenianego podczas badań klinicznych. Jednym z elementów oceny bezpieczeństwa jest, jak wiadomo, ocena występowania reakcji niepożądanych, zarówno częstości, jak i rodzaju reakcji. Te które wystąpiły podczas badań klinicznych preparatu, są opisane w CHPL jak i w ulotce dla pacjenta. Następnym etapem oceny bezpieczeństwa stosowanego leku , jest monitoring po wprowadzeniu do obrotu. Jest to standardowa procedura dotycząca każdego leku wprowadzonego do obrotu, zapewniająca stałą obserwację i ocenę różnych tzw. „punktów końcowych”. Ta sama procedura dotyczy również szczepionek (np. preparatu Comirnaty). Odnosząc się do dalszej części Pana zapytania, proszę zauważyć, że użycie przez Pana stwierdzenia: ” … szczepienia populacyjne rzekomo nie są eksperymentem, skoro szczepiąc całą populację nadal (czyli tak samo jak w fazie III badań klinicznych) oczekujemy „nowych informacji o bezpieczeństwie”- jest nieprawdziwe w tej części , której wskazuje Pan na tożsame prowadzenie szczepień populacyjnych z badaniami  szczepionek w III fazie klinicznej. Bogata literatura naukowa ( z akcentem na „naukowa”) wyjaśnia podobieństwa i różnice między eksperymentem, a badaniem naukowym, a punktem wyjścia są zapisy prawne ( np. Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty). 

I na zakończenie pragnę podkreślić, że  odpowiedzią  na pytanie Pana „kiedy poznamy wszystkie skutki uboczne po szczepionce „Comirnaty”, jest moje pytanie: czy stosując od wielu lat jakikolwiek preparat leczniczy mamy całkowitą wiedzę na temat jego właściwości, czy skutków ubocznych? Oczywiście nie, ale możemy zbliżyć się do tej wiedzy prowadząc badania naukowe oraz monitorowanie działania leku po wprowadzeniu do obrotu, i wnikliwych obserwacji, a następnie analizy, której wyniki są podstawą do decyzji o dalszym stosowania preparatu, modyfikacji lub ograniczenia stosowania. 

Z poważaniem,

Iwona Paradowska-Stankiewicz 


Tak więc pomimo że oczekujemy na nowe informacje o bezpieczeństwie szczepionki (np. w razie gdyby ktoś po jej podaniu nieoczekiwanie zmarł) to nie jest to żaden eksperyment, a jedynie „badanie naukowe”, bo punktem wyjścia są zapisy prawne ( np. Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty). . 🙂

Mam nadzieję, że teraz już wszystko jasne i już nigdy więcej nie będziecie szczepienia przeciw COVID-19 niesłusznie nazywać eksperymentem.

Bo to jest po prostu badanie naukowe. 🙂


Chcesz pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

PZH przyznaje się do niebywałej manipulacji w raportach o NOP

Gdy zajrzycie do raportu PZH o niepożądanych odczynach poszczepiennych dotyczących szczepień przeciw COVID-19 dostępnego tutaj https://www.pzh.gov.pl/serwisy-tematyczne/niepozadane-odczyny-poszczepienne-covid-19/, to zobaczycie tam bardzo dużo zgonów zgłoszonych jako NOP, które będą oznaczone dwiema gwiazdkami, opisanymi jako „brak związku przyczynowo-skutkowego z podaniem szczepionki”:

Każdy, kto to przeczyta, zrozumie, że w przypadku tych zgonów ktoś uznał, że zgony te po prostu nie są przyczynowo związane ze szczepieniem.

Tymczasem prawda jest zupełnie inna.

Otóż gdy PZH pisze, „brak związku przyczynowo-skutkowego” to tak naprawdę ma na myśli, że NIE WIADOMO, czy zgon jest przyczynowo związany ze szczepieniem, ponieważ NIE MA DOWODÓW ani na związek przyczynowy ze szczepieniem, ani na jego brak.

Ja musiałem tego maila przeczytać kilka razy, żeby się upewnić, że Pani Ewa napisała dokładnie to, co czytam, czyli że kłamią, że „brak związku”, pomimo że doskonale wiedzą, że co najwyżej nie wiadomo, czy ten związek istnieje.

Naprawdę trudno już tutaj o większą manipulację, ponieważ każdy uczciwy urzędnik zamiast pisać „brak związku przyczynowo-skutkowego” napisałby po prostu „nie wiemy, czy zgon jest związany ze szczepieniem”.

Właściwie w tej sytuacji pisanie o braku związku należałoby zakwalifikować jako zwykłe, prymitywne kłamstwo, ponieważ nie wiedząc, czy ten związek istnieje, nie wolno twierdzić, że go nie ma.

Nazywając więc rzeczy  po imieniu: Państwowy Zakład Higieny zwyczajnie Was tutaj oszukuje, aby wydawało się Wam, że szczepienia są bezpieczne.

 


Chcesz pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

 

Zgony zgłaszane jako NOP i „kreatywna księgowość” PZH

Co się dzieje, gdy nierozważny i nadgorliwy lekarz lekkomyślnie i bez sensu zgłosi zgon jako niepożądany odczyn poszczepienny?

Wtedy do akcji musi wkroczyć Państwowy Zakład Higieny, żeby posprzątać ten bałagan, ponieważ w Polsce jeszcze nikt nigdy nie umarł w wyniku szczepienia – i nikt nigdy nie umrze, przynajmniej dopóki sprzątaniem będzie się zajmował Państwowy Zakład Higieny.

Na stronie internetowej https://www.pzh.gov.pl/serwisy-tematyczne/niepozadane-odczyny-poszczepienne-covid-19/ znajdziecie raporty o zgłoszeniach NOP po szczepieniach przeciw COVID-19. Zgony zgłoszone jako NOP są tam albo oznaczone dwiema gwiazdami, albo nieoznaczone. Dwie gwiazdki oznaczają, że ktoś z jakiegoś powodu sobie uznał, że zgon nie ma związku ze szczepieniem.

Przykład zgonu bez oznaczenia gwiazdką:

A tutaj zgony oznaczone dwiema gwiazdkami:

Postanowiłem więc dopytać, czy w takim razie należy rozumieć, że zgony bez oznaczenia dwiema gwiazdkami są zgonami związanymi przyczynowo ze szczepieniem.

Wysłałem do PZH takiego maila:

Sent: Thursday, September 30, 2021 10:59 AM
To: Biuro Dyrektora NIZP-PZH <dyrektor@pzh.gov.pl>
Subject: wniosek o informację publiczną

Dzień dobry.
W raporcie o NOP publikowanym na stronie internetowej https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2021/09/Raport-NOP-do-12.09.2021.pdf część zgłoszeń zgonów jest oznaczona dwiema gwiazdkami, a część zgonów nie ma takie oznaczenia.
Czy należy rozumieć, że jeśli zgon zgłoszony jako NOP nie ma oznaczenia dwiema gwiazdkami („brak związku przyczynowo-skutkowego z podaniem szczepionki, jedynie związek czasowy „) to w takim przypadku potwierdzono związek zgonu ze szczepieniem?
W jaki sposób w przypadku zgonów oznaczonych dwiema gwiazdkami „brak związku przyczynowo-skutkowego z podaniem szczepionki, jedynie związek czasowy” wykluczono związek zgonu ze szczepieniem?
Kto dokonał takiej oceny zgonu – wnoszę o podanie imienia, nazwiska, wykształcenia oraz nazwy stanowiska i miejsca zatrudnienia osoby lub osób, które na potrzeby przedmiotowego raportu PZH dokonują oceny, czy zgon ma związek ze szczepieniem, czy go nie ma.
Z jakich powodów w przypadku zgonu kobiety w wieku 37 lat, do którego doszło 14 dni po szczepieniu (strona 23 raportu https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2021/09/Raport-NOP-do-12.09.2021.pdf), wykluczono związek tego zgonu ze szczepieniem?
Proszę także o informację, co który zgon, który powinien być zgłoszony jako NOP, jest zgłaszany jako NOP.
Z góry dziękuję za pomoc.

Niestety uzyskana odpowiedź po raz kolejny budzi obawy i może co najwyżej utwierdzać w przekonaniu, że polski system monitorowania bezpieczeństwa szczepień, to jeden wielki wał nastawiony na tuszowanie i zamiatanie pod dywan przypadków zgonów spowodowanych szczepieniami.

Oto w całości odpowiedź PZH na moje zapytanie:

Czy ktoś z Was jest w stanie zrozumieć odpowiedź na pytanie pierwsze? Bo ja przyznam, że im więcej razy to czytam, tym mniej rozumiem „co poeta miał na myśli”:

Czy po przeczytaniu tej odpowiedzi dowiedzieliście się, czy zgony, które nie są oznaczone dwiema gwiazdkami, są zgonami związanymi przyczynowo ze szczepieniem?

Bo ja się nie dowiedziałem…

Szczytową formę bezczelności Pani Ewa osiąga przy odpowiedzi na pytanie czwarte dotyczące zgonu kobiety w wieku 37 lat:

Na pytanie Z jakich powodów w przypadku zgonu kobiety w wieku 37 lat, do którego doszło 14 dni po szczepieniu, wykluczono związek tego zgonu ze szczepieniem?” Pani Ewa odpowiada, że zgon oznaczony jest dwiema gwiazdkami (** brak związku przyczynowo-skutkowego z podaniem szczepionki, jedynie związek czasowy), a NIZP PZH – PIB nie prowadzi analiz, w których ustala czy wystąpienie danego zdarzenia pozostawało w związku przyczynowo – skutkowym ze szczepieniem.

Czyli innymi słowy „Nie analizujemy, czy ten zgon może mieć związek przyczynowy ze szczepieniem, ale pomimo to i tak wiemy, że ten zgon na pewno nie ma żadnego związku przyczynowego ze szczepieniem.”.

W jaki sposób, nie prowadząc analizy ustalającej, czy zgon był przyczynowo związany ze szczepieniem, można jednocześnie uznać, że zgon nie jest przyczynowo związany ze szczepieniem?

Szczepienia mają być bezpieczne, a żeby były bezpieczne, to żaden zgon nie może być uznany za przyczynowo związany ze szczepieniem. Po prostu.

I Państwowy Zakład Higieny tego dopilnuje…



Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu tego bloga, to szczegóły znajdziesz tutaj TUTAJ.

 

 

„Monitorowanie” bezpieczeństwa szczepień, czyli gdy System traktuje nas jak idiotów…

Czy szczepienie przeciw COVID-19 jest bezpieczne?

Oto kilka podstawowych pytań, które można zadać, aby próbować to ustalić:

Ile ludzi zaszczepionych zmarło wkrótce po szczepieniu?

W ilu przypadkach takich zgonów jednoznacznie potwierdzono BRAK ZWIĄZKU między szczepieniem, a zgonem?

Jaka jest ogólna umieralność w grupie szczepionej i w analogicznej pod względem wieku grupie nieszczepionej, czyli ile osób zaszczepiono, ile z tych osób już zmarło, oraz ile osób w tej samej grupie wiekowej powinno statystycznie umrzeć w takim samym przedziale czasu?

Kiedy można powiedzieć, że zgon nie ma związku ze szczepieniem?

Tutaj to nawet od razu znamy odpowiedź:

Zgon nie ma związku ze szczepieniem, gdy mamy PEWNOŚĆ, że zgon i tak by nastąpił nawet gdyby nie było szczepienia.

To teraz zobaczcie, na podstawie czego Państwowy Zakład Higieny ocenia, że szczepienie przeciw COVID-19 jest bezpieczne.

Pytanie do PZH brzmiało następująco:

W ilu przypadkach zgonów zgłoszonych jako NOP na dzień 21 lutego 2021 w raporcie dostępnym pod adresem https://www.gov.pl/web/szczepimysie/niepozadane-odczyny-poszczepienne absolutnie i ponad wszelką wątpliwość wykluczono szczepienie jako przyczynę lub jedną z możliwych przyczyn zgonu?

W odpowiedzi Pani Ewa Augustynowicz pisze tak:


[Kliknij w obrazek, aby go otworzyć w osobnym oknie]

Jak widzicie, Pani Ewa przede wszystkim oczywiście tradycyjnie kompletnie zignorowała zadane pytanie (typowe, bo skoro musiałaby odpowiedzieć, że nie wie, to woli udawać, że nie zrozumiała pytania), a zamiast tego wyjaśniła, na jakiej podstawie ocenia się, czy szczepienie przeciw COVID-19 jest bezpieczne.

Zupełnie jak w dowcipie o egzaminie z anatomii, na który student się wykuł z budowy trąby słonia, a zadano mu pytanie o budowę dżdżownicy, więc odpowiedział „Dżdżownica przypomina trochę trąbę słonia, a budowa trąby słonia jest następująca: ….”

Otóż jak wynika z udzielonych nie na temat wyjaśnień Pani Ewy, oceny bezpieczeństwa szczepień dokonuje się na podstawie ZGŁOSZEŃ zgonów w następstwie czasowym szczepienia:

„Nie wykryto również żadnych sygnałów alarmowych w odniesieniu do zgonów po szczepieniu przeciw COVID-19 wśród podopiecznych placówek opieki długoterminowej (np. domów pomocy społecznej – DPS) – liczba zgłoszeń, które wpłynęły do systemu VAERS (a więc tego do którego wszystkie NOP zgłasza również Polska), mieści się w granicach wartości podstawowych (tj. oszacowanych dla okresu przed rozpoczęciem masowych szczepień).”

Czyli, dla przykładu, jeśli w następstwie czasowym szczepienia umrze 100 osób, ale zgłoszone do bazy VAERS zostaną tylko dwa takie zgony, to taki pseudo-monitoring wykaże, że szczepienie jest bardzo bezpieczne, no bo przecież zgłoszono jedynie dwa zgony…

I nikt nie będzie wiedział, że tak naprawdę zmarło 100 osób, ponieważ nikt nie wie, jaka jest skuteczność zgłaszania takich zgonów (w tym teoretycznym przypadku wynosiłaby ona 2/100 czyli 2%).

Co gorsza – nikt nawet o ową skuteczność zgłaszania nie zapyta… Ten temat w tym Systemie po prostu nie istnieje. Nikt nie bada skuteczności zgłaszania zgonów do bazy VAERS, no bo po co to wiedzieć? Jeszcze by się okazało, że zgłaszany jest np. tylko co dziesiąty,  a może nawet co setny taki zgon i co wtedy? Jak wyjść z tego z twarzą? No nie da się. Więc na wszelki wypadek nikt nie próbuje nawet ustalić skuteczności zgłaszania zgonów do bazy VAERS, na której opiera się to całe „monitorowanie” bezpieczeństwa szczepień i wszyscy próbują Wam wmawiać, że przecież zgonów zgłoszono mało, więc szczepienia są bezpieczne.

A dalej Pani Ewa pisze tak:

„Podobne wnioski płyną z oceny takich przypadków w Wielkiej Brytanii, gdzie zarejestrowano 143 zgony w związku czasowym ze szczepieniem przeciw COVID-19. Na podstawie współczynnika umieralności w poprzednich latach oszacowano, że w grupie w wieku ≥80 lat można się spodziewać 200 zgonów z przyczyn naturalnych w ciągu tygodnia po szczepieniu na każde 100 000 podanych dawek.”

Zarejestrowano 143 zgony. Ale jaka jest skuteczność zgłaszania takich zgonów do rejestracji? Tego oczywiście nie wiadomo i nikt tego wiedzieć nie chce, bo w ten sposób przy odpowiednio niskim współczynniku zgłaszania można „udowodnić”, że szczepienia są bezpieczne.

To tłumaczyłoby tak olbrzymią i wręcz już legendarną niechęć lekarzy w Polsce do zgłaszania ciężkich NOP (a zwłaszcza zakończonych zgonem).

Każde niezgłoszenie ciężkiego NOP przez lekarza, który wie, że do zgonu lub do objawów chorobowych doszło w następstwie czasowym szczepienia, jest tak naprawdę fałszowaniem statystyk w teorii monitorujących bezpieczeństwo szczepień.

Nikt w Polsce Wam nie przyzna, że nie wie, w ilu przypadkach zgonów, które zostały zgłoszone jako NOP, absolutnie i z całą pewnością wykluczono szczepienie jako przyczynę zgonu. Dlaczego? Ponieważ wystarczy, że nikt nie udowodni, że do zgonu doszło z powodu szczepienia i to w tym Systemie oznacza, że „to na pewno nie od szczepionki”.

Jak dziś wygląda typowa rozmowa między lekarzem, a rodziną osoby zmarłej po szczepieniu?

– Panie Doktorze, czy moja mama na pewno dzisiaj by zmarła, gdyby wczoraj nie została zaszczepiona?
– Sugeruje Pani, że to od szczepionki?!?!?! Proszę to udowodnić!!!!

Lekarz Wam nie odpowie, że nie wie, tylko od razu zaatakuje Was, że skoro twierdzicie, że to „na pewno od szczepionki”, to powinniście to udowodnić, albo się zamknąć i nie zadawać głupich pytań. Nieważne, że Wy niczego nie twierdzicie. Lekarz musi się tak bronić, bo nie może przyznać, że nie wie.

Bo jeśli nie wiadomo, czy pacjent by zmarł, nawet gdyby nie został zaszczepiony, to znaczy, że nie można wykluczyć, że szczepienie mogło się przyczynić do zgonu.

A czy wypada szczepić miliony ludzi, gdy nie można wykluczyć, że szczepienie może być przyczyną zgonu? No nie wypada. Po prostu.

Dla przykładu wg stanu raportu o NOP po szczepieniu przeciw COVID-19 z dnia 14-03-2021 nadal nie zgłoszono zgonu 36-letniej nauczycielki z Leszna (nie ma ani jednego zgłoszenia zgonu z Leszna bądź z powiatu leszczyńskiego).

Raport zawiera obecnie zgłoszenia 34 zgonów po szczepieniu przeciw COVID-19.

https://www.gov.pl/web/szczepimysie/niepozadane-odczyny-poszczepienne

To jest zgon, o którym wiemy, że powinien zostać zgłoszony. A o ilu podobnych zgonach nie wiemy, bo media o nich nie napisały?

 


Chcesz mi pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

Jeden na milion

Tak oficjalnie kłamie się na temat szczepień:

„Jeden NOP występuje przeciętnie raz na 10000 szczepień” – to zdanie jest kłamstwem, ponieważ nikt w Polsce nie wie, co który NOP jest zgłaszany, więc co najwyżej wiadomo, ile NOP-ów ZGŁOSZONO, a nie ile ich WYSTĄPIŁO. 🤷‍♂️

Kto uwierzy, że osoby z wyższym wykształceniem medycznym pracujące w PZH nie odróżniają liczby NOP zgłoszonych od liczby wszystkich NOP, które wystąpiły?

Czy instytucja, która w ten sposób bezczelnie kłamie, może być uznawana za wiarygodną?

Przy okazji – ta sama instytucja twierdzi, że w Polsce w roku 2017 na grypę zmarło jedynie 79 osób, podczas gdy w samym tylko miesiącu styczniu roku 2017 odnotowano o 12 tysięcy więcej zgonów, niż miesięczna średnia całoroczna, a tak się akurat nieszczęśliwie składa, że w roku 2017 szczyt grypy sezonowej przypadł właśnie na styczeń…

Oczywiście Państwowy Zakład Higieny chowając się za kruczkami prawnymi nie ma najmniejszej ochoty, aby wyjaśnić, co spowodowało wtedy tyle zgonów, skoro na grypę w całym 2017 roku zmarło rzekomo jedynie 79 osób. Ale czy kogoś to dziwi, że oni nie mają ochoty?

A wracając do NOP-ów „raz na milion”…

PZH pisze, że jeden raz na milion dochodzi do reakcji anafilaktycznej, czyli do sytuacji, w której życie dziecka jest zagrożone.

Jeden na milion to dużo, czy mało?

Policzmy:

Dzieci do pierwszego roku życia są w Polsce szczepione około 14 razy – wynika to z obecnego kalendarza szczepień. Pomiędzy pierwszymi, a drugimi urodzinami dziecko dostaje kolejne 5 szczepień.

Jeden rocznik to około 400 tysięcy dzieci.

No to liczymy:

400.000×14+400.000×5=400.000×19=7.600.000 zabiegów szczepienia co roku u dzieci w wieku od 0 do 2 lat.

Więc ten mityczny „jeden na milion” w Polskich realiach oznacza, że co roku kilkoro dzieci „dzięki szczepieniu” znajdzie się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia – i to jedynie z powodu reakcji uczuleniowej na szczepienie, pomijając kompletnie WSZYSTKIE INNE potencjalne zagrożenia związane z reakcją organizmu na podanie szczepionki zawierającej wiele różnych ciekawych substancji chemicznych…

Rodzice grają więc tak naprawdę w „rosyjską ruletkę” o życie swoich dzieci. Trzeba sobie jedynie wyobrazić rewolwer, który ma milion komór w magazynku i tylko w jednej komorze jest nabój z napisem „reakcja anafilaktyczna”.

A ile tam jest przy okazji naboi z innymi napisami?

Swoją drogą ciekawe czy w przypadku szczepienia przeciw kowidowi też będzie „jeden na milion”… 🤔

 


Chcesz mi pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

 

Czy szczepienie to eksperyment – PZH klasycznie unika odpowiedzi.

Na stronie internetowej Państwowego Zakładu Higieny pod adresem https://www.pzh.gov.pl/strona-glowna/krztusiec/choroba/szczepienia/ możemy przeczytać, co jest przeciwwskazaniem do szczepienia przeciw krztuścowi:

Bezwzględne przeciwwskazania szczepienia:

  • przebyta reakcja anafilaktyczna po poprzednim szczepieniu;
  • uczulenie na składniki szczepionki
  • encefalopatia, która rozwinęła się w 7 dni po poprzednim szczepieniu (bez innej znanej przyczyny)

Względne przeciwwskazania (należy rozważyć podanie szczepionki):

  • gorączka (umiarkowana bądź ciężka)
  • niestabilne zaburzenia neurologiczne (po ustąpieniu – zaszczepień) [tutaj trudno powiedzieć, „co poeta miał na myśli”]
  • reakcje niepożądane po poprzednim szczepieniu:
  • gorączka (powyżej 40ºC w 48 h po szczepieniu)
  • utrata przytomności (także w 48 h po szczepieniu)
  • nieutulony płacz (trwający co najmniej 3 h w ciągu 48 h po szczepieniu)
  • drgawki/konwulsje (w 72 h po szczepieniu)
  • zespół Guillain – Barre (w 6 tygodni po podaniu szczepienia)

Jak widać, prawie każde z tych przeciwwskazań można wykryć DOPIERO PO SZCZEPIENIU!

Czyli dziecko musi najpierw dostać szczepionkę, aby się przekonać, czy szczepionka może je zabić!

Cieszysz się? 🙂

No więc pytamy dla pewności PZH, czy aby na pewno dobrze rozumiemy, że trzeba dziecko poddać eksperymentowi polegającemu na podaniu szczepionki, aby się przekonać, czy ta szczepionka jest dla dziecka bezpieczna.

Oto pytanie przesłane do PZH:

„Czy dobrze rozumiem, że aby się przekonać, czy szczepionka może zagrażać zdrowiu lub życiu dziecka, należy dziecko poddać eksperymentowi polegającemu na podaniu mu tej szczepionki po to, aby się dowiedzieć, czy w wyniku podania tej szczepionki dojdzie do reakcji anafilaktycznej lub do wystąpienia encefalopatii, która będzie przeciwwskazaniem do kolejnego szczepienia?”

Pozornie dość proste pytanie, prawda?

Niestety „odpowiedź” uzyskana od PZH już nie jest taka prosta.

Oto, jak na to pytanie „odpowiada” pani Ewa Augustynowicz, czyli szefowa doradców Ministra Zdrowia w zakresie obowiązkowego szczepienia dzieci w Polsce:

To teraz wyobraź sobie taki dialog z lekarzem przed szczepieniem Twojego dziecka:

– Panie Doktorze, czy ja dobrze rozumiem, że aby się dowiedzieć, czy ta szczepionka może moje dziecko zabić, musimy najpierw ją podać?

–  Uprzejmie wyjaśniam, że szczepienia stanowią bezpieczną procedurę medyczną. Szczepionki należą do najdokładniej kontrolowanych produktów leczniczych. Dany produkt dopuszczany jest do obrotu jedynie w sytuacji, kiedy w badaniach klinicznych potwierdzany jest jego profil bezpieczeństwa. Następnie bezpieczeństwo szczepionki jest cały czas monitorowane w ramach badań IV fazy, już wtedy kiedy jest on dostępny na rynku…

I co? Pomogło? Rozwiało Twoje wątpliwości?…

 


Chcesz mi pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

Od 1 września 2020 do 20 października 2020 wsparcie bloga szczepienie.info to w sumie 110zł (3 wpłaty po 30zł i dwie wpłaty po 10zł).

Dla porównania, pewien pan lekarz zbiera co miesiąc prawie 4000 zł od darczyńców, którzy doceniają jego pracę:

Badania kliniczne fazy IV – PZH [nie] rozwiewa wątpliwości…

Państwowy Zakład Higieny z niezwykłą konsekwencją niszczy zaufanie do szczepień.

Po publikacji na temat szczepionek w fazie IV badań klinicznych:

zaszła konieczność zadania Państwowemu Zakładowi kilku pytań:

Dla których szczepionek stosowanych w Programie Szczepień Ochronnych zakończono już (i z jakim wynikiem?) proces potwierdzania – w ramach fazy IV badań klinicznych – że są one bezpieczne we wszystkich wskazaniach zaakceptowanych w procesie rejestracji? Proszę wskazać nazwy tych szczepionek.

Dla których szczepionek stosowanych w Programie Szczepień Ochronnych zakończono już (i z jakim wynikiem) weryfikację wyników uzyskanych w badaniach klinicznych faz I-III? Proszę wskazać nazwy tych szczepionek.

Na czym polega prowadzony w ramach fazy IV badań klinicznych szczepionek stosowanych do Programu Szczepień Ochronnych „nadzór nad niepożądanymi odczynami poszczepiennymi” skoro nikt w Polsce nie wie,  ile dzieci co roku umiera w bezpośrednim następstwie czasowym szczepienia oraz ile dzieci co roku podlega hospitalizacjom w bezpośrednim następstwie czasowym szczepienia?

Na czym polega prowadzone w ramach fazy IV badań klinicznych szczepionek stosowanych do Programu Szczepień Ochronnych „monitorowanie bezpieczeństwa szczepionek” skoro nikt w Polsce nie wie,  ile dzieci co roku umiera w bezpośrednim następstwie czasowym szczepienia oraz ile dzieci co roku podlega hospitalizacjom w bezpośrednim następstwie czasowym szczepienia?

Na czym polega nadzór nad bezpieczeństwem szczepień, skoro od organów odpowiedzialnych za ten nadzór nie można uzyskać informacji, czy lekarz powinien zgłosić niepożądany odczyn poszczepienny, gdy stwierdza zgon w kategorii R99 wg ICD-10, do którego doszło 3 dni po szczepieniu?

Dla których szczepionek stosowanych w Programie Szczepień Ochronnych zakończono już badania obserwacyjne, w tym porównanie okresu sprzed wprowadzenia szczepień z okresem po ich wprowadzaniu, co pozwoliło ocenić (i z jakim wynikiem?) jak szczepionka działa w praktyce? Proszę wskazać nazwy tych szczepionek.

Dla których szczepionek stosowanych w ramach Programu Szczepień Ochronnych zakończono (i z jakim wynikiem) ocenę szczepionki w odniesieniu do dużych populacji i w długim okresie? Proszę wskazać nazwy tych szczepionek.

Czy w dniu wprowadzenia do obrotu szczepionka na pewno zawsze jest bezpieczna we wszystkich wskazaniach zaakceptowanych w procesie rejestracji?

Ile lat IV fazy badań klinicznych potrzeba, aby jednoznacznie i nieodwołalnie potwierdzić, że szczepionka jest bezpieczna we wszystkich wskazaniach zaakceptowanych w procesie rejestracji?

Co to znaczy, że szczepionka jest bezpieczna we wszystkich wskazaniach zaakceptowanych w procesie rejestracji? Jakie obiektywne i mierzalne parametry pozwalają to określić?

Ile lat IV fazy badań klinicznych potrzeba, aby uznać, że katalog możliwych skutków ubocznych oraz możliwych niepożądanych odczynów poszczepiennych danej szczepionki jest już nieodwołalnie zamknięty? Jakie obiektywne i mierzalne parametry pozwalają to określić?

Czy w dniu wprowadzenia szczepionki do obrotu znane są jej wszystkie możliwe skutki uboczne?

Co oznacza, że szczepionka jest „bezpieczna” w dniu jej wprowadzenia do obrotu? Bezpieczna, czyli jaka? Jakie obiektywne i mierzalne parametry pozwalają to określić?

„Odpowiedź” nadeszła bardzo szybko:

No ok. To może po prostu zapytajmy, zamiast wnosić o informację publiczną:

Jak Pani Ewa odpowiada na pytania, które tym razem nie były już wnioskiem o informację publiczną?

Widać?

Niezależnie od tego, czy wnosisz o informację publiczną, czy zadajesz zwykłe pytania, to Pani Ewa żeby nie odpowiadać używa pretekstu „nie odpowiem, bo to nie jest informacja publiczna”.

Co jest z nimi nie tak, że za wszelką cenę – nawet za cenę śmieszności – unikają odpowiedzi na bardzo proste pytania związane z bezpieczeństwem szczepień?

 


Chcesz pomóc w utrzymaniu bloga szczepienie.info? Zajrzyj TUTAJ.

IV faza badań klinicznych – pytania do PZH i brak odpowiedzi

Państwowy Zakład Higieny włączył się również do dyskusji o szczepionkach w fazie czwartej badań klinicznych i opublikował taką oto informację:

Źródło: https://szczepienia.pzh.gov.pl/faq/jak-wygladaja-badania-kliniczne-iv-fazy-po-dopuszczeniu-szczepionki-do-obrotu/?wersja=dla-lekarzy

Powyższa publikacja oczywiście kompletnie nic nie wyjaśnia. Potwierdza jedynie, że szczepienia to eksperyment i prowadzi do następujących pytań:

Czy już samo stosowanie szczepionki po wprowadzeniu jej do obrotu jest badaniem klinicznym fazy IV? 

Gdzie można się zapoznać z wynikami badań klinicznych fazy IV dotyczących szczepionek stosowanych w ramach Programu Szczepień Ochronnych (PSO)? 

Czy należy rozumieć, że każde dziecko szczepione w ramach PSO siłą rzeczy uczestniczy w badaniu klinicznym fazy IV? 

Czy na udział w badaniu klinicznym fazy IV wymagane jest otrzymanie od osoby badanej świadomej zgody na wzięcie udzialu w badaniu klinicznym, czy w przypadku badań klinicznych fazy IV taka zgoda nie jest wymagana i pacjent może nawet nie wiedzieć, że bierze udział w badaniu klinicznym fazy IV? 

W jaki sposób rodzic, którego dziecko jest obowiązkowo szczepione np. szczepionką Synflorix, może sprawdzić, czy zabieg szczepienia wykonany na jego dziecku, jest wykonywany w ramach badania klinicznego fazy IV? 

Które polskie „instytucje związane ze zdrowiem publicznym” prowadzą badania kliniczne fazy IV dotyczące szczepionek stosowanych w ramach PSO?  

Czy za pomocą badań klinicznych fazy IV weryfikuje się, czy szczepionka dopuszczona do obrotu jest bezpieczna?  

Jeśli odpowiedź na pytanie powyższe jest twierdząca, to co oznacza, że szczepionka dopuszczona do obrotu jest bezpieczna, skoro jej bezpieczeństwo jest nadal weryfikowane po jej wprowadzeniu do obrotu? W jakim celu weryfikuje się bezpieczeństwo szczepionki, która jest bezpieczna?  

Czy należy rozumieć, że badania przedrejestracyjne, czyli badania kliniczne faz I-III nie są w pełni wiarygodnymi i ostatecznymi badaniami potwierdzającymi, że szczepionka jest bezpieczna, więc szczepionka nadal musi być badana, czy jest bezpieczna, już po wprowadzeniu do obrotu?  

Jak długo należy prowadzić badania kliniczne bezpieczeństwa szczepionki w fazie IV aby uznać, że wykryto już wszelkie możliwe zagrożenia, wszelkie możliwe przeciwwskazania oraz wszelkie możliwe działania niepożądane szczepionki? 

Czy szczepionka, która przeszła badania kliniczne fazy IV, jest bardziej bezpieczna, niż szczepionka dopiero wprowadzona do obrotu?  

Czy w wyniku badań klinicznych fazy IV lista przeciwwskazań oraz lista działań niepożądanych szczepionki może ulec zmianie w stosunku do pierwotnej wersji Charakterystyki Produktu Leczniczego opublikowanej w dniu wprowadzenia szczepionki do obrotu?  

Czy w wyniku badań klinicznych fazy IV może dojść do odkrycia nieznanych przed wprowadzeniem szczepionki do obrotu przeciwwskazań oraz działań niepożądanych?  

Kiedy można uznać, że lista przeciwwskazań oraz lista działań niepożądanych szczepionki już na pewno nigdy w przyszłości nie ulegnie zmianie, albowiem wykryto już wszystkie możliwe przeciwwskazania oraz wszystkie możliwe działania niepożądane? 

Kto i w jaki sposób weryfikuje, czy poddawanie polskich dzieci szczepieniom obowiązkowym w ramach PSO nie ma w ujęciu długofalowym żadnego negatywnego wpływu na zdrowie populacji szczepionej względem populacji nieszczepionej?

Dokładnie takie pytania wysłałem do Pani Ewy Augustynowicz.

I oto jest odpowiedź. A raczej: i oto nie ma odpowiedzi. 🙂

Tak więc gdyby ktoś jeszcze posiadał jakieś resztki zaufania do szczepień i szczepionek, to polecam pokazanie mu tej korespondencji z PZH. To powinno go skutecznie wyleczyć ze złudzeń. 🙂

Wystarczy sobie uświadomić, że lista przeciwwskazań do szczepienia dla każdej szczepionki w każdej chwili może zostać zaktualizowana o nowe zagrożenia i nowe przeciwwskazania do podania dziecku szczepionki, które wcześniej nie były znane.

Być może to Twoje dziecko umrze w wyniku obowiązkowego szczepienia i dzięki tej śmierci wykryte zostanie nowe, dotychczas nieznane przeciwwskazanie do szczepienia. Cieszysz się?…

 

Czujnik, który „robi nic” czyli „monitorowanie” NOP w Polsce.

Czujnik czadu, to urządzenie, które MONITORUJE poziom (stężenie) tlenku węgla w pomieszczeniu.

Wyobraź sobie teraz, że do ogrzewanej kominkiem sypialni, w której będzie spać Twoje dziecko, chcesz koniecznie kupić czujnik czadu, pomimo że:

1. Nikt nie wie, przy jakim stężeniu tlenku węgla ten czujnik będzie się włączał.

2. Nikt nie wie, jakie stężenie tlenku węgla w powietrzu jest niebezpieczne – wiadomo jedynie, że czad od czasu do czasu kogoś zabija.

3. Nikt nie wie, jaka jest wiarygodność tego czujnika.

Ale Ty i tak kupujesz ten czujnik, montujesz go w sypialni i stwierdzasz, że od teraz spanie przy kominku w tym pokoju jest bezpieczne, bo przecież…

JEST CZUJNIK!

Absurd, prawda? 🙂

No więc niby absurd, a przecież dokładnie na takiej samej zasadzie działa w Polsce „monitorowanie” niepożądanych odczynów poszczepiennych:

„Monitorowanie” NOP w Polsce polega na tym, że:

1. Nikt w Polsce nie wie, jakie „stężenie” ciężkich i poważnych NOP powinno uruchomić „alarm” i co należałoby zrobić, gdy pojawi się „alarm”.

2. Nikt w Polsce nie wie, jakie „stężenie” ciężkich i poważnych niepożądanych odczynów poszczepiennych jest niebezpieczne.

3. Nikt w Polsce nie wie, jaka jest wiarygodność systemu gromadzenia danych o NOP, bo nie wiadomo, co który NOP jest przez lekarzy zgłaszany, a co który nie jest.

Ale wszyscy twierdzą, że szczepienia są bezpieczne, bo przecież „monitorujemy” niepożądane odczyny poszczepienne…

No właśnie – monitorujemy, ale co z tego wynika?

Ile dzieci musiałoby umrzeć wkrótce po szczepieniu, aby „włączyć alarm”?

Ile ciężkich NOP muszą zgłosić lekarze w ciągu miesiąca, półrocza lub chociaż w ciągu roku, aby „włączyć alarm”?

Co powinno się stać po „włączeniu alarmu”?

Po co komu czujnik, który „robi nic”?

 

Na koniec „wisienka na torcie”.

W roku 2017 sanepidy przekazały do URPL 1688 zgłoszeń ciężkich NOP:


Źródło: http://www.urpl.gov.pl/sites/default/files/RAPORT%20ROCZNY%202017.pdf

Państwowy Zakład Higieny zredukował tę liczbę do… JEDENASTU (!!!) ciężkich NOP w swoim raporcie o szczepieniach ochronnych za rok 2017:


Źródło: http://wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/2017/Sz_2017.pdf

Można? Można! 🙂

 

To teraz zagadka…

Co Minister Zdrowia lub Główny Inspektor Sanitarny powie publicznie:

W roku 2017 zgłoszono w Polsce 1688 ciężkich NOP.

czy może raczej:

W roku 2017 było w Polsce 11 ciężkich NOP.

Ano właśnie. 🙂

Witamy w Polsce…

 

 


Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu tego bloga, to możesz skorzystać z poniższych metod płatności:

https://zrzutka.pl/2at4jf/wplac

Wsparcie 10zł miesięcznie przez 3 miesiące (kwota 30zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez 6 miesięcy (kwota 60zł) – kliknij TUTAJ
Wsparcie 10zł miesięcznie przez rok (kwota 120zł) – kliknij TUTAJ

Jednorazowa darowizna na kwotę 10zł: kliknij TUTAJ