NFZ potwierdza: przychodnia POZ nie ma prawa odmówić wyznaczenia terminu badania kwalifikacyjnego

NFZ potwierdza to, czego nie chciał potwierdzić Główny Paweł Inspektor Grzesiowski Sanitarny, który ponoć „sprawuje nadzór nad obowiązkowymi szczepieniami ochronnymi”.

On tak bardzo sprawuje nadzór, że nie wie, biedny miś, czy przychodnia może uniemożliwić wykonanie obowiązku…🤡

A więc jeśli zgłaszacie się do przychodni POZ z wnioskiem wyznaczenie terminu badania kwalifikacyjnego żeby w tej przychodni wykonywać obowiązek „poddania dziecka szczepieniom”, to przychodnia ma obowiązek wyznaczyć Wam termin i wykonać takie badanie:

Więc matołki od Grzesiowskiego nie mają żadnych podstaw, aby oskarżać was o „uchylanie się od obowiązku”, jeśli wasza ulubiona przychodnia się na Was obraziła i nie chce Wam wyznaczyć terminu badania kwalifikacyjnego, bo poinformowaliście uczciwie, że na badanie przyjdziecie z dyktafonem i z prawnikiem, a jeśli lekarz w trakcie waszej wizyty złamie prawo, to przekażecie prokuratorowi nagranie z wizyty jako dowód w sprawie.🤡

Jak zdobyć dowód na to, że nikt w Polsce nie wie, czy obowiązkowe szczepienia dzieci są bezpieczne?

Każdy, kto spodziewa się problemów z sanepidem, powinien wystąpić do Ministra Zdrowia z poniższym wnioskiem o informację publiczną.

W odpowiedzi otrzymasz adresowany do Ciebie imiennie dowód na to, że nawet samo Ministerstwo Zdrowia nie potrafi zapewnić, że „szczepienia ochronne” rzeczywiście chronią zdrowie Twojego dziecka.

Dokument ten możesz później wykorzystać jako dowód w postępowaniu administracyjnym, gdy sanepid będzie Cię zmuszać do zaszczepienia Twojego dziecka.

Nasza Konstytucja stanowi bowiem, że ograniczenia praw i wolności obywatelskich można na nas nakładać np. w celu ochrony zdrowia – i właśnie pod pretekstem „ochrony zdrowia” nałożono na nas obowiązek „poddawania dzieci szczepieniom ochronnym”.

Ale czy „szczepienia ochronne” aby na pewno chronią zdrowie naszych dzieci, skoro nikt nawet nie wie, czy umieralność jest wyższa wśród dzieci szczepionych, czy wśród nieszczepionych?

Jak w ogóle można zmuszać rodziców do szczepienia dzieci nie wiedząc jednocześnie, czy ryzyko zgonu jest wyższe w populacji dzieci szczepionych, czy w populacji dzieci nieszczepionych?


kancelaria@mz.gov.pl
temat maila: wniosek o informację

W związku z obowiązkiem "poddawania dzieci szczepieniom ochronnym", celem sprawdzenia, czy "szczepienia ochronne" w Polsce obecnie rzeczywiście chronią zdrowie dzieci szczepionych, wnoszę o informację, czy prawdopodobieństwo zgonu dziecka w wieku 2 lata jest obecnie w Polsce wyższe w populacji dzieci szczepionych zgodnie z obecnie obowiązującym Programem Szczepień Ochronnych, czy w populacji dzieci, które nie są szczepione wyłącznie z powodu decyzji ich rodziców, pomimo braku występowania medycznych przeciwwskazań do szczepienia?


…………………

Sanepid w Sosnowcu wprowadza przychodnie w błąd aby nielegalnie pozyskać dane o nieszczepionych dzieciach?

Sanepidy najwyraźniej wystraszone skalą wypisywania dzieci z POZ przez rodziców, którzy nie chcą szczepić swoich dzieci, zaczynają już nawet oszukiwać przychodnie, żeby tylko za wszelką cenę – nawet bezprawnie – pozyskać dane o nieszczepionych dzieciach.

W piśmie (rozesłanym do przychodni na terenie powiatu) sanepid z Sosnowca kłamie, że „deklaracje wyboru świadczeniodawcy zachowuje ważność do czasu dokonania wyboru nowego lekarza” także w sytuacji, gdy rodzice wypisali dziecko: „dzieci, których rodzice wycofali lub nie złożyli deklaracji wyboru”.

Tymczasem ustawa o podstawowej opiece zdrowotnej wyraźnie stanowi (art. 10 ust. 7), w jakich sytuacjach deklaracja wyboru lekarza POZ zachowuje ważność do czasu dokonania wyboru nowego lekarza: tylko wtedy, gdy (1) lekarz „rodzinny” na przykład zrezygnował z pracy w przychodni lub gdy (2) dziecko ukończyło wiek 18 lat.

Nie dotyczy to więc sytuacji, w której rodzice wypisali dziecko z przychodni i nie dokonali wyboru innego lekarza w innej przychodni (bo nie mają takiego obowiązku).

Ale po otrzymaniu takiego pisma z sanepidu personel przychodni może uznać, że w takim razie skoro sanepid twierdzi, że „deklaracje wyboru świadczeniodawcy zachowuje ważność do czasu dokonania wyboru nowego lekarza”, to należy do nich raportować przypadki nieszczepienia nawet gdy dziecko zostało z przychodni wypisane bez wskazania nowego lekarza w innej przychodni.

A tego przychodniom robić nie wolno, ponieważ przychodnia może udostępnić sanepidowi wyłącznie dane dziecka objętego profilaktyczną opieką zdrowotną, co wynika wprost z art. 17 ust. 9b i 9c ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi:

Ciekawe, czy tylko sanepid z Sosnowca był taki kreatywny w zdobywaniu danych nieszczepionych dzieci, czy też może po prostu takie było odgórne polecenie od Grzesiowskiego dla wszystkich powiatowych sanepidów w Polsce.

Młoda lekarka panicznie boi się pytania o wyszczepialność lekarzy przeciw grypie.

Na profilu Mama pediatra, pod postem reklamującym szczepionki przeciw grypie, zadałem młodej lekarce bardzo proste pytanie o popularność szczepienia przeciw grypie wśród lekarzy.

Pytanie okazało się na tyle trudne, że młoda lekarka nie tylko go nie zrozumiała, ale dodatkowo jeszcze na wszelki wypadek mnie zablokowała, a komentarz został oczywiście wykasowany.

To jest dość przerażające, że obecnie leczą nas ludzie, którzy nie rozumieją nawet prostych pytań zadawanych im w ich ojczystym języku…

I jeszcze coś dla przypomnienia młodej lekarce, że hasło „wierzę w naukę” zostało wymyślone w celu naganiania klientów na szczepionki, bo młoda lekarka chyba o tym już zapomniała:

Główny Inspektor Sanitarny nie wie, czy przychodnia może odmówić wykonania badania kwalifikacyjnego

Czasem zdarza się tak, że rodzice chcą iść z dzieckiem na badanie kwalifikacyjne, ale przychodnia strzela focha i nie chce wyznaczyć terminu badania, bo się boi, że rodzice będą zadawać za dużo niewygodnych pytań, a w dodatku wszystko będą nagrywać. Co wtedy? Sanepid nie wie, bo „nie jest organem właściwym do dokonywania wykładni”…

🤡

No chyba że rodzic nie chce szczepić dziecka – to wtedy nagle nie ma żadnego problemu z dokonaniem wykładni…

Rzecznik Praw Pacjenta: „opisana sytuacja w praktyce nie może zaistnieć”.

W odpowiedzi na pytanie, czy lekarz ma prawo odmówić wykonania badania kwalifikacyjnego dziecka przed obowiązkowym szczepieniem, jeśli do gabinetu lekarza przyjdę z dzieckiem oraz z moim pełnomocnikiem, Rzecznik Praw Pacjenta odpowiada, że „opisana sytuacja w praktyce nie może zaistnieć”….

Słowa kluczowe dla wyszukiwarek:

Rzecznik Praw Pacjenta

Elżbieta Kamińska

Marcin Śmiarowski

badanie kwalifikacyjne przed obowiązkowym szczepieniem ochronnym

prawa pacjenta

Petycja do Ministra Zdrowia o dodanie do karty zgonu rubryk dotyczących stanu zaszczepienia oraz daty ostatniego szczepienia dziecka

Petycję możesz stąd skopiować i wysłać mailem na adres kancelaria@mz.gov.pl lub możesz skorzystać z gotowego formularza dostępnego tutaj: https://szczepienie.info/petycja-karta-zgonu


Jolanta Sobierańska-Grenda
Minister Zdrowia
kancelaria@mz.gov.pl


Szanowna Pani Minister,

W interesie publicznym składam do rąk Pani Minister petycję o uzupełnienie wzoru karty zgonu w sekcji „Część III przeznaczona dla potrzeb statystyki publicznej” o nowe rubryki następujące po rubryce nr 12:

„W przypadku dzieci i młodzieży przed ukończeniem 19-go roku życia:

13. osoba zmarła była poddawana szczepieniom:
[ ] – TAK
[ ] – NIE
[ ] – BRAK DANYCH

14. data ostatniego udokumentowanego szczepienia: ……………. (jeśli nie ustalono, wpisać „brak danych”)

15. nazwa/nazwy szczepionki/szczepionek podanej/podanych przy ostatnim udokumentowanym szczepieniu: ……………. (jeśli nie ustalono, wpisać „brak danych”)”


Uzasadnienie:

Dzieci w Polsce podlegają przymusowemu Programowi Szczepień Ochronnych.

Szczepienia dzieci są wymuszane na ich rodzicach przez państwo polskie poprzez grzywny nakładane na rodziców „w celu przymuszenia”, więc w tej sytuacji państwo polskie powinno również zapewnić maksymalną przejrzystość w monitorowaniu bezpieczeństwa tych przymusowych szczepień.

Nie można bowiem oczekiwać od rodziców (zmuszanych do szczepienia swoich dzieci) zaufania do systemu, który jednocześnie nie chce korzystać z oczywistych, tanich i prostych metod gromadzenia danych pozwalających na rzetelne monitorowanie bezpieczeństwa szczepień.

Obecnie w karcie zgonu znajduje się miejsce na takie szczegóły, jak np. godzina urodzenia dziecka, długość ciała, ciężar i punkty w skali Apgar, a nawet „okres trwania ciąży w tygodniach” – i to nawet jeśli dziecko zmarło niemal rok po narodzinach.

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20230002734/O/D20232734.pdf

Są to bez wątpienia ważne dane z punktu widzenia statystyki publicznej — ale jeśli przyjmujemy, że już nawet sama godzina urodzenia dziecka jest istotna dla statystyki publicznej nawet w przypadku zgonu dziecka tuż przed pierwszymi urodzinami, to w takim razie konsekwentnie tym bardziej istotna powinna być informacja o dacie poddania dziecka ostatniemu szczepieniu, szczególnie że rodziców w Polsce przymusza się do szczepienia dzieci poprzez nakładanie na nich grzywien ”w celu przymuszenia”, a dziecko w Polsce przez pierwsze dwa lata swojego życia jest wielokrotnie poddawane przymusowym zabiegom szczepienia.

Rodzice zmuszani do szczepienia swoich dzieci mają bowiem prawo do rzetelnego i transparentnego monitorowania bezpieczeństwa tych przymusowych, bo wykonywanych pod groźbą grzywny, szczepień, mając jednocześnie pewność, że wszystkie dane są pozyskiwane i analizowane rzetelnie, uczciwie i z pełną przejrzystością.

Brak w karcie zgonu rubryki zawierającej datę ostatniego szczepienia dziecka oznacza, że nasze państwo samo na własne życzenie rezygnuje z gromadzenia danych, które są absolutnie kluczowe dla oceny bezpieczeństwa szczepień na elementarnym poziomie dotyczącym ogólnej umieralności w populacji szczepionej i nieszczepionej.

Nie wiedząc bowiem, czy dziecko, które nagle zmarło, było szczepione, a jeśli było szczepione, to ile dni upłynęło od tego szczepienia do dnia zgonu, nie sposób rzetelnie monitorować wpływ przymusowego Programu Szczepień Ochronnych na ogólną umieralność dzieci.

Każda śmierć dziecka jest tragedią. Ale dodatkową tragedią jest bez wątpienia sytuacja, w której państwo – zmuszające rodziców do szczepienia dzieci – jednocześnie nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, jaka jest obecnie w tym państwie umieralność dzieci z określonej przyczyny i w określonym przedziale wiekowym, wśród dzieci szczepionych i nieszczepionych, bo z nieznanych przyczyn dane o stanie zaszczepienia wszystkich dzieci, które zmarły, nie są gromadzone, pomimo że takie dane można w prosty sposób pozyskiwać wykorzystując do tego kartę zgonu.

Jeśli bowiem zmuszamy rodziców do szczepienia dzieci, to w takim razie szczegółowe dane o zgonach dzieci szczepionych i nieszczepionych powinny być publicznie dostępne i aktualizowane przynajmniej tak często, jak aktualizowane są raporty Państwowego Zakładu Higieny o zachorowaniach na choroby zakaźne w Polsce. Nie można straszyć rodziców chorobami zakaźnymi, aby ich ”zachęcić” do szczepienia dzieci, jednocześnie ukrywając przed tymi rodzicami zanonimizowane dane statystyczne o wszystkich zgonach wśród dzieci szczepionych i nieszczepionych.

Sytuacja byłaby oczywiście zupełnie inna, gdyby szczepienie dzieci było w Polsce dobrowolne, a nie przymusowe. Jednak obecnie nie ma tu mowy o żadnej dobrowolności, ponieważ jeśli rodzice nie chcą szczepić swojego dziecka, to czeka ich kara w postaci grzywny nakładanej ”w celu przymuszenia”, a państwo stworzyło potężny urzędniczy aparat przymuszający do szczepienia, jeśli rodzice boją się szczepić swoje dzieci, ponieważ nawet nie wiedzą, jaka jest obecnie w Polsce umieralność wśród dzieci szczepionych i nieszczepionych.

Natomiast jeśli państwo, które zmusza rodziców do szczepienia dzieci, równocześnie odmawia gromadzenia danych o stanie zaszczepienia dzieci, które zmarły, podczas gdy w przypadku zgonu dziecka gromadzone są dane tak drobiazgowe, jak np. godzina urodzenia i waga urodzeniowa, to można odnieść wrażenie, że państwo ma tutaj coś ukrycia.

Co więcej, postulowana niniejszą petycją modyfikacja karty zgonu zmuszałaby lekarza wypełniającego kartę zgonu do oceny (jeśli zgon wystąpił w następstwie czasowym szczepienia), czy zachodzą przesłanki, aby w przypadku tego zgonu podejrzewać lub rozpoznać niepożądany odczyn poszczepienny (NOP), co z kolei bez wątpienia przyczyniłoby się do zwiększenia skuteczności i wiarygodności systemu monitorowania niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Gromadzenie danych o wszystkich zgonach dzieci w następstwie czasowym szczepienia (wraz z przyczynami tych zgonów) pozwoliłoby więc również w prosty sposób na bieżąco monitorować rzetelność zgłaszania przez lekarzy niepożądanych odczynów poszczepiennych zakończonych zgonem.

Trudno mi sobie wyobrazić, żeby obecna Pani Minister Zdrowia mogła nie chcieć, aby w Polsce wreszcie można było zbadać rzetelność i skuteczność zgłaszania przez lekarzy zgonów (przynajmniej wśród dzieci) jako NOP.

Jednak jeśli ta petycja zostanie odrzucona, to niestety w moim rozumieniu będzie oznaczać, że Pani Minister Zdrowia nie zależy na rzetelnym monitorowaniu niepożądanych odczynów poszczepiennych zakończonych zgonem.

Interes społeczny:

Wprowadzenie do karty zgonu tych nowych rubryk zawierających informację o stanie zaszczepienia dziecka, które zmarło, pozwoli pozyskać i udostępnić opinii publicznej (za pośrednictwem Głównego Urzędu Statystycznego) najbardziej podstawowe dane na temat bezpieczeństwa obowiązkowych szczepień dzieci w Polsce, a nasz kraj wręcz mółgby stać się światowym liderem w zakresie monitorowania wpływu szczepień na umieralność dzieci.

Natomiast ewentualne odrzucenie niniejszej petycji oznaczałoby, że obecna Pani Minister Zdrowia nie chce, aby rodzice zmuszani do szczepienia swoich dzieci mogli mieć dostęp (za pośrednictwem GUS) do danych statystycznych na temat przyczyn zgonów wśród dzieci szczepionych i nieszczepionych, oraz że obecnej Pani Minister Zdrowia nie zależy na rzetelnym monitorowaniu niepożądanych odczynów poszczepiennych zakończonych zgonem, które wystąpiły u dzieci szczepionych pod przymusem ze względu na grożącą ich rodzicom grzywnę ”w celu przymuszenia”.

W mojej ocenie bowiem albo szczegółowo i uczciwie monitorujemy wszystkie zgony dzieci pod kątem ewentualnego związku z przymusowymi szczepieniami, albo nie zmuszamy rodziców do szczepienia dzieci, skoro nie chcemy prowadzić takiego monitorowania.

Proszę więc o potraktowanie tej petycji jako wołania o najprostszy i najbardziej oczywisty krok w kierunku uczciwości, transparentności i troski o zdrowie najmłodszych w związku ze zmuszaniem Polaków do szczepienia swoich dzieci poprzez grzywny do wysokości 50tys. zł.

W poczuciu odpowiedzialności za dobro dzieci i zaufanie społeczne do systemu opieki zdrowotnej, wnoszę o pozytywne rozpatrzenie niniejszej petycji.

Z poważaniem,

Przychodnia nie może przekazać do sanepidu karty uodpornienia dziecka

Przychodnia nie może przekazać do sanepidu karty uodpornienia dziecka, jeśli wypiszecie dziecko i nie zapiszecie go do innej przychodni.

Rzecznik Praw Pacjenta w końcu przetłumaczył na język polski ten dziwny bełkot swojego własnego pracownika:

Poniższe pismo można pokazać pielęgniarce przy wypisywaniu dziecka, żeby im czasem nic głupiego do głowy nie przyszło:


Pobierz