„Dziecko? Dziękuję, może innym razem…” Czy szczepionkowy terror może odstraszać od macierzyństwa?

Chciałabyś zostać matką, ale przeraża Cię szczepienny terror państwa polskiego, które „wie lepiej”, że najlepszym dla Twojego dziecka będzie wstrzyknięcie mu już w dniu narodzin szczepionek przeciw gruźlicy oraz wzw b (obecnie tylko Polska i Bułgaria robi coś takiego noworodkom), a potem, w kolejnych dwóch latach życia, kolejnych kilkunastu obowiązkowych szczepionek…

Nie masz siły na walkę z „Systemem”, ale jednocześnie nie potrafiłabyś patrzeć, jak w Twoje dziecko wstrzykuje się co kilka miesięcy kolejne produkty koncernów farmaceutycznych, które rzekomo uchronią je przed zachorowaniem na tak „straszne” choroby jak np. świnka…

Dlatego rezygnujesz z posiadania potomstwa. Czasem rezygnujesz z drugiego dziecka, z kolejnego. Bo „System” nauczył Cię już, że dla „Systemu” jesteś nikim i Twoją rolą jest wyłącznie dostarczyć dziecko pod igłę strzykawki w terminie określonym w „rozkazie” z sanepidu.

Masz wrażenie, że chodzi o to, aby Twoje dziecko żyło możliwie długo, ale dobrze by było, żeby sporo chorowało. Bo przecież ktoś musi kupić te wszystkie leki i komuś trzeba wstrzyknąć te wszystkie szczepionki…

Więc poinformuj urzędników odpowiedzialnych za szczepionkowy terror polskiego państwa wobec rodziców, którzy chcą jedynie chronić swoje dzieci, że zdecydowałaś nie mieć dzieci. Że zdecydowałaś nie mieć kolejnego dziecka…

Niech oni się o tym dowiedzą. Bo może oni nie mają świadomości, że to, co robią, może wpływać na Twoją decyzję o świadomym macierzyństwie.

Napisz do nich swój własny, bardzo osobisty i bardzo szczery list.

Niech się dowiedzą.

Możesz także dać do wiadomości wybrane media. np. kontakt24@tvn.pltwoje@tvp.inforadiozet@radiozet.pl

Poniżej to jedynie luźna propozycja, jak można to im to przekazać – w kilku prostych słowach. Nie trzeba pisać elaboratu na kilka stron.

***

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
listy@prezydent.pl

Prezes Rady Ministrów
sprm@kprm.gov.pl

Minister Zdrowia
kancelaria@mz.gov.pl
serwis@mz.gov.pl

Główny Inspektor Sanitarny
inspektorat@gis.gov.pl

Rzecznik Praw Obywatelskich
biurorzecznika@brpo.gov.pl

Szanowni Państwo,

Uprzejmie informuję, że rezygnuję z posiadania potomstwa w Polsce – przez szczepionkowy terror. Nie mam siły z Wami walczyć, aby moje dziecko otrzymało szczepienie wtedy, kiedy to będzie dla niego bezpieczne, a nie wtedy, kiedy polskie prawo „wie lepiej”.

Więc rezygnuję.

Możecie być z siebie dumni.

Z poważaniem,
……………………………

Print Friendly, PDF & Email

8 myśli nt. „„Dziecko? Dziękuję, może innym razem…” Czy szczepionkowy terror może odstraszać od macierzyństwa?

  1. Mariola

    To z odrobaczaniem to miał być sarkazm. Przynajmniej ja to tak rozumiem. Miał ośmieszać rodzica, który de facto w sposób prawidłowy zwłaszcza jeśli są zwierzęta w domu dba o dziecko. Dziwię się pani niuni, która wspomina o odrobaczaniu, bo akurat ta dziedzina medycyny, jak i sami pediatrzy są co do tego zgodni – należy siebie i całą rodzinę odrobaczać nawet co trzy miesiące, wtedy kiedy PROFILAKTYCZNIE odrobacza się zwierzęta.
    Jest to taka sama forma zapobiegania, jak szczepionki – prewencja zachorowalności na choroby pasożytnicze, głównie odzwierzęce. Sarkazm był jak kula w płot. Bardziej wymowne są twierdzenia cofania się do średniowiecza i takie tam… ulubione argumenty proszczepionkowców, którzy patrzą, mrugają i choćbyś im do czoła przykleił statystyki i analizy polio – nie ma tematu. Nic nie widzę, nic nie słyszę. Jedynie stosuję mierną socjotechnikę prześmiewania argumentów grupy ludzi, którzy mają w naszym kraju jeszcze łeb na karku…

    Odpowiedz
  2. Madziulek

    Jak dla autorów artykułu nie ma poważniejszych chorób od Świnki to Poprostu jest to śmieszne. Chociażby polio, choroba, która siała żniwo. Ale o tym już nie wspominacie. Przecież to tylko małe przeziębienie.
    Najgorsze jest to, ze większość takich matek nie szczepi dzieci w ogóle a później biegają po lekarzach i wymuszają tabletki na odrobaczenie dzieci bo raz do roku powinno się to zrobić..

    Odpowiedz
    1. MG

      Jakby to napisać… polio w większości przechodzi się bezobjawowo. Przypadki porażeń dotyczyły mniej niż 1 % chorujących. Wiele przypadków polio w Polsce wynikło właśnie z wdrażania szczepionek i przeniknięcia wirusa do środowiska (patrz przykład epidemia polio w 1961, 1968 roku). Dżuma też kiedyś siała postrach w Europie. Jakoś się na nią dalej nie szczepimy, pomimo, że na świecie występuje. Podobnie jest z polio. Ostatni przypadek polio wirusa dzikiego to 1984 rok. Od tej daty w Polsce notujemy tylko i wyłącznie powikłania, w tym polio poszczepienne. W 2017 roku odnotowano 21 przypadków polio wirusa dzikiego w dwóch krajach – Afganistan, Pakistan i 86 przypadków polio poszczepiennego Kongo i Syria, w tym Syria aż 74 przypadki, gdzie obecnie prowadzi się masowe szczepienia polio. Nadal uważasz, że warto 400 tys. dzieci rocznie szczepić przeciwko polio przez te jednostkowe przypadki na świecie ?

      Odpowiedz
    2. Matka

      Co ma wspólnego odrobaczanie do szczepień? Szczepione nie trzeba odrobaczać? Poza tym istnieją dawne prace lekarzy (tych prawdziwych, którzy wyznawali zasadę : po pierwsze nie szkodzić ) z opisami, że polio często jest bezobjawowe i u odzywionych zdrowych dzieci przejdzie bezobjawowo.
      Druga ważna kwestia. Zanieczyszczenia obcym materiałem genetycznym szczepionek. Jak to wpływa na DNA dzieci? Gdzie są badania naukowe wykluczające fakt łączenia się fragmentów dna z abortowanych płodów lub zwierząt z dna ludzkim? Później dziwota skąd u maluchów nowotwory. … no ano jeśli była hodowla na tkankach nerki to może potem rak nerki u malucha? Itd itd.
      Ludzie poszukajcie sami pewnych faktów naukowych, poczytajcie o mechanizmach tworzenia odporności, o tym co to są choroby wieku dziecięcego itd, a nie wierzycie ludziom w białych kitlach na słowo. W psychiatryku tez noszą takie fartuszki.
      A moje dzieci małe juz mnie pytają gdzie one będą musiały wyjechać, żeby spokojnie urodzić swoje dzieci…. tam gdzie nie ma przymusowego obowiązku są muzułmanie…. ciężki wybór.

      Odpowiedz
    3. szczepienie.info Autor wpisu

      Madziulek, odpowiedz proszę na pytanie, jakie jest dziś prawdopodobieństwo zachorowania na polio? Jak jeden do ilu?
      Bo np. prawdopodobieństwo, że zginiesz w wypadku samochodowym, wynosi obecnie 1:7031.

      Czyli na każde 7031 Polaków zginie jeden obywatel Polski, rocznie. A jak to jest z polio?

      Idźmy dalej – jakie jest prawdopodobieństwo, że przy zarażeniu wirusem polio dojdzie do powikłań, które spowodują upośledzenie?
      Niecierpliwie czekam na liczby. A jakie jest prawdopodobieństwo że w wyniku zarażenia dojdzie do zgonu?

      Podpowiadam: u jednego na 200 zakażonych występują nieodwracalne porażenia. Wśród 5-10% osób z porażeniami dochodzi do porażenia mięśni oddechowych i zgonu. Czyli jeśli załapiesz tego wirusa, to masz szansę jak 1:200, że dotkną Cię nieodwracalne porażenia. A jakie jest to prawdopodobieństwo, że załapiesz wirusa? Wiesz? Nie wiesz?

      Skoro w Polsce nie odnotowano ani jednego przypadku poliomyelitis od ponad 40 lat, to czy ten wirus jeszcze wśród nas krąży? Twoim zdaniem?

      PZH informuje:
      „Poliomyelitis (nagminne porażenie dziecięce lub choroba Heinego-Medina) to ostra choroba zakaźna wywoływana przez poliowirusy. Istnieją 3 typu poliowirusów, które nieznacznie różnią się zakaźnością i nasileniem objawów. Jest to choroba „brudnych rąk” – zakażenia szerzą się głównie poprzez bezpośredni kontakt z zakażonym człowiekiem, kontakt ze skażonymi przedmiotami, spożywanie skażonych pokarmów, w wyniku nieprzestrzegania zasad higieny.”

      Widzisz to?

      Ładujemy w roczne dzieci, domięśniowo, chemię, nad której składem nie ma kontroli nikt, poza producentem, a robimy to wyłącznie dlatego, że się nam nie chce umyć rąk? A może po prostu należy uświadamiać Polaków, żeby myli ręce po wychodzeniu z toalety? Żeby myli ręce przed jedzeniem, bo chwilę wcześniej jechali komunikacją miejską, trzymając się poręczy w autobusie, którą wcześniej dotykały tysiące osób? Żeby myli owoce, które właśnie kupili w sklepie, bo mogło je wcześniej „macać” kilkadziesiąt innych osób w niewiadomym stanie zdrowia?

      Czy my jesteśmy normalni, że wstrzykujemy w swoje dzieci różne świństwa, a wystarczy po prostu myć ręce?

      Jak bardzo się boisz, że zginiesz w wypadku samochodowym? 1:7031 to dużo, czy mało Twoim zdaniem? Bo o ile rocznie ginie na drogach 5,5 tys. Polaków, to od 40 lat nie zanotowano w Polsce ani jednego przypadku polio. Przypadku. Nie zgonu czy trwałego porażenia. Przypadku zachorowania. Żadnego…

      Odpowiedz
    4. MagdalenaMska

      Polio zaczelo sie wycofywac zanim wprowadzono szczepienia przeciwko nim. Dziekuje. Do widzenia.

      Odpowiedz
      1. szczepienie.info Autor wpisu

        widocznie ludzie jednak coraz częściej myją ręce po wyjściu z toalety i przed jedzeniem… 🙂

        Odpowiedz
        1. TTT

          To dodam Ci ciekawe informacje odnośnie zachorowalności i co jeszcze zrobiono, oprócz wprowadzenia szczepień, kiedy spadała ilość zachorowań na różne choroby:
          1) Budowa sieci wodociągowych i kanalizacji.
          2) Ogólnokrajowe kampanie zachęcające do mycia rąk i generalnie zachowania higieny.

          Są dane o tej samej chorobie, gdzie prowadzono inne działania podobnie, ale szczepiono w jednym miejscu, w drugim nie. Jakoś te dane nie potwierdzają, żeby to szczepienia uratowały ludzkość.

          Wiedza, nie wiara.
          Bez rzeczowej dyskusji na temat składu szczepionek, zachowania funkcjonariuszy publicznych z różnych instytucji z sektora bezpieczeństwa obywateli i opieki zdrowotnej, gdzie dopuści się niewygodne pytania, nie ma co mówić o zaufaniu do obecnego systemu szczepień.
          Jeśli zasadne jest pójście do różnych salonów samochodowych w celu wyboru najlepszego dla siebie, w tym sprawdzenie krytycznych opinii o jakimś modelu… To tym bardziej zasadne jest zastanowienie się nad bezpieczeństwem szczepień, czy system aby na pewno na pierwszym miejscu ma zdrowie i życie pacjentów, czy te cele gdzieś odeszły dalej wobec instytucjonalnych mechanizmów i powiązań z producentami szczepionek?
          Dlaczego za głośne zadanie pytania o powiązania między koncernami, a osobami decydującymi jakie szczepionki zostaną wprowadzone do kalendarza szczepień, dostaje się pozew do sądu?
          Dlaczego za mówienie o powiązaniach pewnych ludzi z PiS z Boeingiem, i pewnych ludzi z PO z Airbusem, jeśli chodzi o wybór śmigłowca wielozadaniowego dla Polskiej Armii już nie?

          Do póki nie będzie dyskusji, czyli przestrzeni do dyskusji i zadania niewygodnych pytań lekarzom, Sanepidowi, MZ, NIL i oczywiście producentom, to nie będzie zaufania do systemu.
          Zakoduj i zdaj sobie sprawę zwolenniku szczepień, że ludzi posiadających wiedzę nie przestraszysz śmiercią. Bo ona zdarza się dobrym, średnim i złym, brzydkim, przeciętnym i ładnym, szczepionym, szczepionym wybiórczo i nieszczepionym. A szczepionym czasem zdarza się na przykład 3 tygodnie po szczepieniu, gdzie od szczepienia dziecko słabło i słabło… Podejrzenie NOP nie zgłoszone. To nie historia z TV, internetu, czy skądśtam… to historia wnuczka mojej znajomej z byłej pracy.
          Póki nie będzie konkretnych odpowiedzi, na konkretne zasadne zarzuty, to nie licz zwolenniku szczepień na zaufanie ludzi, którzy mają wiedzę.

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *